Roztocze na czwórkę

Roztocze na czwórkę

Do ciekawego spotkania doszło w sobotę w Zamościu, gdzie Roztocze Szczebrzeszyn ograło 4:1 Brata Siennica Nadolna. Wicelider chełmskiej okręgówki zaprezentował się przyzwoicie na tle rywala z IV ligi, a z zaangażowania swoich podopiecznych zadowolony był trener Andrzej Ignaciuk. Z kolei opiekunowie czerwono-zielonych – Jacek Szczyrba i Wiesław Wieczerzak – otrzymali dobry materiał do analizy tuż przed startem rundy wiosennej.  

KOMENTARZE TRENERÓW

Jacek Szczyrba: – Całe spotkanie toczyło się w dobrym tempie, był to ostry mecz. Przeciwnik dużo biegał i starał się grać wysokim pressingiem, przez co sprawił nam trochę problemów. Około 70. minuty zawodnicy Brata opadli z sił i od tego momentu było nam łatwiej. Mogliśmy się pokusić o to, żeby zdobyć kilka bramek więcej. Gra była dość chaotyczna, rwana, brakowało składnych akcji. Było dużo odbiorów, a zaraz po nich pojawiały się głupie straty. Pod koniec meczu to się uspokoiło, a akcje były trochę składniejsze. Od razu przełożyło się to na sytuacje podbramkowe. To naprawdę solidne przetarcie przed ligą pełne zaangażowania i walki na boisku. Oceniam ten sparing jako bardzo pożyteczny, choć w dalszym ciągu ubolewamy z trenerem Wiesławem Wieczerzakiem nad skutecznością, bo mimo czterech strzelonych goli, mogło ich paść dzisiaj więcej.

Andrzej Ignaciuk (grający trener Brata Siennica Nadolna): – Mecz był bardzo wyrównany, zwłaszcza w pierwszej połowie. W moim odczuciu mieliśmy lepsze sytuacje z gry. Roztocze strzeliło nam dwie bramki ze stałych fragmentów – pierwszą po rzucie rożnym, a drugą po rzucie wolnym. W drugiej połowie było troszkę zmian z jednej i z drugiej strony i gra wyglądała nie tyle gorzej, ile po prostu inaczej. Cieszy mnie fakt, że wybiegaliśmy ten mecz i fizycznie wyglądaliśmy dużo lepiej niż w poprzednich sparingach. Jestem naprawdę bardzo zadowolony, a wynik to sprawa drugorzędna. Na tle Roztocza, które rusza za dwa tygodnie z ligą, wyglądaliśmy naprawdę dobrze, a przecież my mamy jeszcze cały miesiąc przygotowań. Po sparingu z Huczwą Tyszowce mamy zaplanowany mecz z Kłosem Chełm na 17. lub 18 marca. Umawialiśmy się z trenerem Andrzejem Krawcem, że będziemy grać na naturalnym boisku, ale zima się przeciąga, więc chyba to się nie uda. 24 marca gramy u siebie z Astrą Leśniowice, a 31. ze Zniczem Siennica Różana.

NASTĘPNE SPARINGI

Roztocze zagra 7 marca o godzinie 17:30 w Zamościu z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Brat zmierzy się 10 marca o godzinie 19:00 w Zamościu z Huczwą Tyszowce.

Roztocze Szczebrzeszyn – Brat Siennica Nadolna 4:1 (2:0)
Bramki:
Kamil Krawiec 27’, Karol Klimkiewicz 39’, Przemysław Gałka 79’, 86’ – Sebastian Suduł 52’

Roztocze: Hadło – Ł. Wróbel, Strenciwilk, B. Mazur, Klimkiewicz – Bubiłek, Wajdyk, Kaznokha, Lavruk, Krawiec – Kawałko oraz Fediuk, Gałka, Ł. Kornas, Ryń, Tomaszewski.

Brat: Dębski (46’ G. Pypa) – M. Szadura, D. Jopek (46’ Pachuta), Ignaciuk, Szczepaniuk – K. Jopek (46’ Malinowski), Wędzina, Arn. Kister (46’ Ark. Kister), P. Szadura, Urbański (46’ Korszun) – Suduł (70’ Witka).

fot. ASPN Roztocze Szczebrzeszyn