Rzetelna gra zapewniła rezerwom Górnika wygraną z POM-em

Rzetelna gra zapewniła rezerwom Górnika wygraną z POM-em

Trzy bramki padły w sobotnim spotkaniu 18. kolejki rozgrywek grupy I IV ligi lubelskiej pomiędzy rezerwami Górnika Łęczna a POM-em Iskra Piotrowice. Zielono-czarni pokonali beniaminka z Piotrowic 2:1. W 26. minucie podopieczni Sławomira Pogonowskiego objęli prowadzenie dzięki skutecznemu wykończeniu Jakuba Cielebąka. Dwie minuty później przewagę łęcznian powiększył Cezary Zdunek. Jeszcze przed przerwą przyjezdni złapali kontakt z przeciwnikiem po trafieniu Szymona Dudy. W drugiej połowie żadna z drużyn nie znalazła drogi do bramki rywali, a Górnik mógł się cieszyć z siódmego ligowego zwycięstwa w sez

onie 2020/2021.  

Sławomir Pogonowski:

Graliśmy w tym meczu dobrze piłką, rozciągając obronę rywali. Nasze akcje były bardzo rzetelne i co najważniejsze skuteczne. Już w 15. minucie dobrą okazję miał Cezary Zdunek, jednak jego uderzenie było minimalnie niecelne. To był pewien zaczyn pod bramki. Oba gole w tym meczu zdobyliśmy po fajnych akcjach. Szkoda rzutu wolnego, po którym przeciwnicy zanotowali trafienie. Jakub Cielebąk mógł się lepiej zachować w tej sytuacji i nie prowokować stałego fragmentu gry. Po przerwie rywale przejęli inicjatywę i przeważali. Z kolei my mieliśmy kilka kontr i w dwóch wręcz idealnych sytuacjach znalazł się Piotr Świeca. Jednak w pierwszej dobrą interwencją popisał się bramkarz, a przy drugiej mój zawodnik uderzył nad poprzeczką. Wydaje mi się, że ten mecz był szybki z obu stron i dosyć ciekawy. Nastawialiśmy się na walkę o trzy punkty i cieszę się, że je zdobyliśmy. Mimo tego, że mamy młody zespół, gramy bardzo przyzwoitą piłkę. To nie jest niespodzianka, bo w każdym spotkaniu stwarzamy sobie sytuacje. Naszym problemem jest to, że brak doświadczenia optuje z tym, iż fatalnie tracimy bramki. Przykładem może być konfrontacja z POM-em i gol stracony po rzucie wolnym, którego mogło nie być. Gdyby Kuba Cielebąk zachował się w tamtej akcji mądrzej, to nie sprowokowalibyśmy przeciwnikom sytuacji i być może do przerwy prowadzilibyśmy 2:0. Wtedy mecz mógłby wyglądać inaczej, bo po zdobyciu bramki drużyna z Piotrowic złapała drugi oddech.


Daniel Koczon:

Patrząc na nasze poprzednie spotkania, rozegraliśmy słaby mecz. Przy straconych bramkach popełniliśmy duże błędy. Później goniliśmy wynik, ale biliśmy głową w mur. Nic z tego nie wynikało i dlatego przegraliśmy. Ponieśliśmy trzecią porażkę, od kiedy przejąłem zespół i myślę, że jak do tej pory zrobiliśmy dobry wynik. Został nam ostatni mecz z Orlętami Łuków. Liczę na to, że zespół się podniesie i dopiszemy na nasze konto trzy punkty, a później będziemy pracować w zimie. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Górnik II Łęczna zagra na wyjeździe z Huraganem Międzyrzec Podlaski (21 listopada, 13:00). Natomiast POM Iskra Piotrowice podejmie Orlęta Łuków (22 listopada, 12:00).

Górnik II Łęczna – POM Iskra Piotrowice 2:1 (2:1)
Bramki: Jakub Cielebąk 26′, Cezary Zdunek 28′ – Szymon Duda 40′

Górnik: Rojek – Tomasiak, Sobiesiak, Zagórski, Masztaleruk (68′ Kociuba) – Iwańczuk, Cielebąk, Kucybała, Zdunek (50′ Lipski), Kocyła (75′ Bujak) – Świeca.

POM: Palamar – Martyna (48′ Mar. Ostrowski), Duda, Bartoszcze, Mac. Ostrowski – Adamczuk (46′ Juchna), Mietlicki (75′ Lenkiewicz), Bogusz, Walęciuk (55′ Baran), Gustaw (70′ Paco) – Sprawka.

Żółte kartki: Patryk Tomasiak – Rafał Bartoszcze
Sędziował: Wojciech Wójcik (Chełm).

fot. Górnik Łęczna (archiwum)

0 0 vote
Article Rating