Skuteczność Huraganu w Biłgoraju za trzy punkty

Skuteczność Huraganu w Biłgoraju za trzy punkty

Po wysokiej wygranej nad Spartą Rejowiec Fabryczny w poprzedniej kolejce rozgrywek IV ligi lubelskiej tym razem Łada 1945 Biłgoraj musiała uznać wyższość Huraganu Międzyrzec Podlaski. Podopieczni Bartłomieja Kowalika przed własną publicznością ulegli u siebie beniaminkowi 1:3.

Bartłomiej Kowalik:

Do straty pierwszej bramki graliśmy zbyt ospale i za daleko od przeciwnika. Gol na 0:1 nas obudził i jestem zadowolony z tego, jak rozgrywaliśmy po nim piłkę. Stworzyliśmy sobie kilka bardzo dobrych sytuacji, grając nieźle w ataku pozycyjnym przeciwko takiemu zespołowi, jakim jest Huragan Międzyrzec Podlaski. To na pewno cieszy, ale raziło i frustrowało przy niekorzystnym dla nas wyniku ostatnie podanie. Popełniliśmy w tym elemencie za dużo niedokładności i błędów. Natomiast brak należytej koncentracji i komunikacji przy stałych gry wykonywanych przez rywali spowodowały to, że straciliśmy dwa gole. Myślałem, że w tym elemencie to my będziemy bardziej groźni. Okazało się jednak inaczej. Sam mecz stał na dobrym poziomie, a obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko. Według mnie wygrał po prostu bardziej skuteczny zespół.


Damian Panek:

Jeżeli chodzi o mój zespół, to rozegrał on dwie różne połowy. Do przerwy kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku, a premierowe dwadzieścia-dwadzieścia pięć minut w naszym wykonaniu były konkretne i konsekwentne. Strzeliliśmy bardzo ładną bramkę po stałym fragmencie gry i po uderzeniu głową Igor Paczuski trafił do siatki gospodarzy. Wydawało się, że kwestią czasu będzie, to kiedy rozstrzygniemy ten mecz na swoją korzyść. Wiedzieliśmy, że rywale przejdą do bardziej ofensywnej gry, ale przez długi czas nie mogliśmy sobie z tym poradzić. Momentami grało nam się naprawdę ciężko, a Łada Biłgoraj była groźna przy długich piłkach, które posyłała w okolice naszej szesnastki. Przez to wszystko druga część tego spotkania była rwana w naszym wykonaniu. Przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale nastąpiło to dopiero w końcówce. Cieszymy się oczywiście, bo jest to nasza piąta wygrana z kolei i cel, jaki mam przed sobą skrupulatnie realizujemy.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Łada 1945 Biłgoraj zagra na wyjeździe z Kłosem Chełm (26 października, 12:00). Natomiast Huragan Międzyrzec Podlaski podejmie Górnika II Łęczna (26 października, 14:00).

Łada 1945 Biłgoraj – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:3 (0:1)
Bramki: Patryk Dorosz 80′ – Igor Paczuski 21′, Łukasz Mirończuk 78′, Kacper Chudowolski 88′

Łada: Szawara – Raduj (46′ Mazurek), Kuliński, Podo, Myszak – Krzyszycha (46′ Czok), Grasza, Birut, Paćkowski (73′ Łysiak), Konopka (54′ Nawrocki)- Dorosz.

Huragan: Bierdziński – Czumer, Panasiuk, Grochowski, Mirończuk – Olszewski (90′ Weręgowski), H. Łukanowski, Korgol (60′ Wiraszka), Paczuski (79′ Chudowolski), Tkaczuk (65′ Sz. Łukanowski) – Radziszewski (90+1′ Pakuła).

Żółte kartki: Dariusz Kuliński, Bartłomiej Myszak, Bartosz Grasza, Adam Mazurek – Igor Paczuski, Łukasz Mirończuk
Niewykorzystany rzut karny: Hubert Łukanowski 85′ (obrona bramkarza)
Sędziował: Mateusz Kwiatek (Chełm).

fot. Karol Kotwis