Sparing: Grad bramek i defensywne problemy Huraganu Międzyrzec Podlaski

Sparing: Grad bramek i defensywne problemy Huraganu Międzyrzec Podlaski

Aż dwanaście bramek zobaczyli kibice zgromadzeni na sparingu Huraganu Międzyrzec Podlaski z przedstawicielem bialskopodlaskiej klasy okręgowej, Lutnią Piszczac. Reprezentantom IV ligi udało się zdobyć siedem goli i to oni triumfowali w meczu kontrolnym. – W żaden sposób nie mogę być zadowolony z tego sparingu, nawet pomimo wygranej. Liczba straconych bramek jest naprawdę spora, zwłaszcza że ostatnio pracowaliśmy nad formacją defensywną. W tym spotkaniu w środkowej części boiska popełnialiśmy proste błędy w wyprowadzaniu piłki. Cieszę się, że został jeszcze miesiąc do startu ligi, bo mamy co poprawiać. Ostatni tydzień przepracowaliśmy naprawdę solidnie i widać było, że nie ma takiej ochoty do gry. Cierpliwie robimy swoje, wiemy jakie aspekty musimy poprawić przed powrotem na ligowe boiska i nad tym będziemy pracować – tłumaczy Damian Panek.

NASTĘPNE SPOTKANIE

Jeśli pogoda na to pozwoli, następne spotkanie Huragan Międzyrzec Podlaski rozegra w ramach okręgowego Pucharu Polski z Orlętami Radzyń Podlaski (29 lutego/1 marca).

Huragan Międzyrzec Podlaski – Lutnia Piszczac 7:5 (2:2)
Bramki dla Huraganu: Igor Paczuski x2, Kacper Chudowolski, Bartłomiej Tkaczuk x3, Kacper Waniowski

Huragan: Bierdziński – Weręgowski, Olszewski, Konaszewski, Komar – H. Łukanowski, Korgol, Czumer, Wiraszka – Radziszewski, Paczuski oraz Grochowski, Panasiuk, Mirończuk, Góralski, Sz. Łukanowski, Semeniuk, Waniowski, Chudowolski, Tkaczuk.

fot. Facebook Huragan Międzyrzec Podlaski