Sparing: Niepodlegająca dyskusji wygrana Lewartu nad Ładą

Sparing: Niepodlegająca dyskusji wygrana Lewartu nad Ładą

W sparingu dwóch IV-ligowych drużyn, aktualny lider rozgrywek Lewart Lubartów pokonał Ładę 1945 Biłgoraj 4:0. Podopieczni Tomasza Bednaruka wyszli na prowadzenie już w 20. minucie sobotniej konfrontacji, gdy po płaskim dośrodkowaniu Huberta Kotowicza piłkę do własnej bramki skierował Dariusz Kuliński. Kwadrans później ekipa z Lubartowa prowadziła już 2:0 po trafieniu Huberta Kotowicza. Po przerwie wygraną Lewartu przypieczętowały bramki Łukasza Najdy i Wojciecha Majewskiego.

Tomasz Bednaruk:

W tym spotkaniu na pewno mogliśmy przećwiczyć grę w ataku pozycyjnym i wyglądało to bardzo poprawnie. Długimi fragmentami utrzymywaliśmy się przy piłce i tworzyliśmy składne akcje. W pierwszej połowie poza dwoma strzelonymi bramkami, doszliśmy do czterech-pięciu znakomitych sytuacji, jednak świetnie spisywał się bramkarz gości. Drużyna zaprezentowała się w tym meczu dobrze, jeśli chodzi o fazy przejściowe z ataku do obrony. Byliśmy dobrze zorganizowani, a u chłopaków widoczne było zaangażowanie i spora chęć do gry, co było plusem tego sparingu. Natomiast po stronie minusów trzeba zapisać skuteczność i kontuzję Dawida Pożaka. Ten zawodnik zgłosił uraz kolana, mam nadzieję, że to nic poważnego i że po diagnozie, która ma zostać postawiona w następnym tygodniu Dawid szybko wróci do treningów i do drużyny. Poza tym zespół zaprezentował niezłą grę. Widać, że forma rośnie, co jest na pewno zadowalające. Wpływ odwołanego w zeszły weekend sparingu z Podlasiem Biała Podlaska na cykl przygotowań? Chłopcy stopniowo wracali do zajęć po chorobach i na treningach było widać dużą chęć z ich strony. To było też zauważalne w starciu z Ładą Biłgoraj. Brakowało nam tego spotkania i kilku treningów, więc chcieliśmy to jak najszybciej nadrobić. Jestem pewien, że ta wymuszona przerwa nie będzie miała negatywnego wpływu na naszą sytuację w rundzie wiosennej. 


Bartłomiej Kowalik:

Lewart Lubartów odniósł zdecydowane zwycięstwo, okazując się dużo lepszą drużyną od nas. Natomiast my mamy swoje problemy, które w tym spotkaniu jeszcze bardziej się uwidoczniły. Dodatkowo niektórzy gracze zagrali z nie do końca wyleczonymi chorobami, co też miało wpływ na obraz tego starcia. Do 65. minuty graliśmy słabo, przede wszystkim zbyt daleko od przeciwnika. Zostawialiśmy rywalom za dużo miejsca do grania. Naszą bolączką wciąż jest to, że nie mamy zawodnika, który byłby w stanie dłużej utrzymać piłkę z przodu. Można być zadowolonym z ostatnich 20 minut, bo w tym fragmencie było widać drużynę z potencjałem i chęcią do gry w piłkę, a nie tylko przeszkadzania przeciwnikowi.

NASTĘPNY SPARING

Lewart Lubartów nie znalazł jeszcze sparingpartnera na następny weekend. Jeśli poszukiwania nie przyniosą zamierzonego efektu, to ekipa z Lubartowa rozegra grę wewnętrzną. Natomiast Łada 1945 Biłgoraj zmierzy się z Gryfem Gmina Zamość (14 marca).

Lewart Lubartów – Łada 1945 Biłgoraj 4:0 (2:0)
Bramki: Dariusz Kuliński 20′ (gol samobójczy), Hubert Kotowicz 34′, Łukasz Najda 49′, Wojciech Majewski 66′

Lewart: Długosz – Niewiński, Budzyński, Ponurek, Michna – Kotowicz, Fularski, Maksymiuk, Najda, Pożak – Żelisko oraz Majewski, Michałów, Bronowicki, Buczek, Pokrywka, Duda, Aftyka.

Łada: Szawara – Hanas, Myszak, Mazurek, Kuliński, Kapuśniak, Nawrocki, Konopka, Raduj, Birut, Czok oraz Grasza, Branewski.

fot. Lewart Lubartów