Sparing: Tomasovia z wysokim zwycięstwem nad Unią

Sparing: Tomasovia z wysokim zwycięstwem nad Unią

Drugi mecz podczas obozu przygotowawczego we Frampolu rozegrała Tomasovia Tomaszów Lubelski. Po porażce 4:0 ze Stalą Kraśnik przyszła kolej na zmierzenie się z IV-ligowym rywalem, Unią Hrubieszów. Różnica kadrowa na korzyść drużyny Pawła Babiarza wyraźnie przyczyniła się i pomogła w odniesieniu wysokiego zwycięstwa 6:0.  

Paweł Babiarz:

W ciągu tych kilku dni zmierzyliśmy się z dwoma różnymi przeciwnikami. Stal Kraśnik była zdecydowanie mocniejszym rywalem niż Unia Hrubieszów i również prezentowała inną piłkę. Unia stała w głębokiej obronie i czekała na kontry, po których jednak miała swoje sytuacje. Szczególnie w pierwszej połowie, gdy długo rozgrywaliśmy piłkę. Boisko było dosyć nierówne i futbolówka trochę skakała, przez co podczas rozgrywania zdarzało się, że ją traciliśmy. Nie tyle przez brak umiejętności, czy koncentrację, ile przez stan murawy. Natomiast samo podejście do spotkania było zdecydowanie lepsze. Po porażce z III-ligowcem przeprowadziliśmy w drużynie kilka poważnych rozmów i w tym spotkaniu było widać, że tworzymy poukładany zespół. Może w pierwszej połowie nie przekładało się to na gole, ale już po przerwie, gdy przeciwnik opadł z sił, to strzeliliśmy ich aż sześć. Widziałem w chłopakach podrażnioną ambicję i głód strzelania bramek. Drugą istotną sprawą jest to, że udało się zachować czyste konto, mimo tych dwóch czy trzech błędów z początku meczu. Dobrze między słupkami spisywali się w pojedynczych interwencjach Karol Krawczyk oraz Łukasz Bartoszyk. W kwestii transferów chciałbym się jeszcze wstrzymać z podawaniem nazwisk. Nie wszystko jest dopięte, ale myślę, że kadra jest już skompletowana. Teraz należy tylko pracować, by za trzy tygodnie działała tak, jak powinna. Co prawda nie ma jeszcze z nami Patryka Dorosza, jednak mam nadzieję, że dołączy w przyszłym tygodniu. 


Marek Sadowski:

Uważam, że druga połowa zadecydowała o tak wysokiej porażce. W pierwszej części gra była wyrównana i to my mieliśmy więcej sytuacji stuprocentowych. Z jej przebiegu jestem bardzo zadowolony, bo byliśmy równorzędnym partnerem, a mało drużyn będzie w stanie dotrzymać Tomasovii Tomaszów Lubelski kroku w lidze. Wiadomo, że rywale mierzą w inne cele niż my. Wracając do meczu, to w momencie, gdy zabrakło nam sił, zaczęliśmy tracić bramki. Zespół buduje się od obrony, a nam jakoś ciężko idzie poskładanie jej, stąd też po raz kolejny tracimy sporo goli. Brakuje nam również ludzi, którzy dołączyliby do kadry. Operujemy zawodnikami, którzy nie są jeszcze przygotowani do gry w IV-lidze. Jest to dla nas swego rodzaju nauczka. Z dwoma piłkarzami mamy już podpisane umowy, ale nie trenują jeszcze z nami. Staramy się o pozyskanie kolejnych, lecz ten proces musi jeszcze trochę potrwać. 

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Tomasovia Tomaszów Lubelski zmierzy się z KS Wiązownica (15 lipca, 17:00). Natomiast Unia Hrubieszów podejmie w finale Pucharu Polski ZOZPN Hetman Zamość (18 lipca, 16:00). To spotkanie może jednak zostać przełożone na inny termin. Oficjalne decyzje w tej sprawie zapadną w najbliższy poniedziałek.

Tomasovia Tomaszów Lubelski  Unia Hrubieszów 6:0 (0:0)
Bramki: zawodnik testowany III x2, Jakub Szuta, Damian Szuta, Ireneusz Baran, Michał Skiba

Tomasovia: Krawczyk (46′ Bartoszyk) − Żurawski (60′ Pleskacz), Chmura (46′ Błajda), Zozulia, Baran (70′ Olenkiewicz), Skiba, Słotwiński (60′ Witkowski), Towbin (46′ zawodnik testowany I), D. Szuta (60′ zawodnik testowany II), Iwanicki (46′ zawodnik testowany III), J. Szuta.

Unia: zawodnik testowany I − Blicharz, Baran, zawodnik testowany II, Pietrusiewicz, Greniuk, Kazan, Podgórski, zawodnik testowany III, Herda, M. Oleszczuk oraz Kuczyński, Kamiński.

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)