Sparing: Weekend pogromów Gromu

Sparing: Weekend pogromów Gromu

Dwa zwycięstwa w meczach kontrolnych odnieśli w ostatni weekend piłkarze Gromu Różaniec. W piątek zawodnicy beniaminka IV ligi pokonali Tura Turobin 5:1, natomiast w niedzielę rozbili ekipę Tarpana Korchów, zwyciężając 9:1. – Pierwsza połowa spotkania z Turem była fatalna w naszym wykonaniu i nie możemy tak grać. Ambitna drużyna z Turobina budowana bardzo fajnie przez mojego kolegę, trenera Andrzeja Wachowicza postawiła nam trudne warunki. Dlatego też mam pretensje do swojego zespołu za pierwszą część spotkania, w której zamiast pokazać pewność siebie i skuteczność, ustawiając spotkanie jeszcze przed przerwą, zaprezentowali nonszalancję i mnóstwo sytuacji, które nie przystoją drużynie na naszym poziomie. W meczach ligowych będziemy mieć jedną-dwie okazje, które trzeba będzie wykorzystać, a w tym spotkaniu kreowaliśmy sobie szanse, prezentując wspomnianą nonszalancję i nieskuteczność, co mnie mocno drażniło. W przerwie przekazałem te informacje drużynie i wypunktowałem błędy. W drugiej połowie przeciwnicy trochę opadli z sił. Na pewno byliśmy drużyną lepszą i dojrzalszą, ale celem nie było jak najwyższe zwycięstwo, a raczej doskonalenie naszej gry oraz poprawa kontaktów między zawodnikami. W pierwszej połowie cele, które sobie postawiliśmy, nie były realizowane. Natomiast w drugiej części to się troszkę poprawiło. Z szacunkiem do przeciwnika, który jest solidną drużyną klasy okręgowej, to jednak nasza poprzeczka jest postawiona trochę wyżej. W związku ze zmianami w naszym planie sparingów (odwołanie gry z Huczwą Tyszowce zaplanowanej na niedzielę 12 lipca z powodu złego stanu boiska – przyp. red.), cieszę się, że ten mecz doszedł do skutku. Ekipa z Tyszowiec to zespół z IV ligi i chcieliśmy się sprawdzić na tle ekipy z tego poziomu rozgrywkowego, co pokazałoby, na jakim jesteśmy etapie przygotowań. Nie mam odpowiedzi związanej z tą kwestią, ponieważ na tle ambitnej drużyna Tura mogłem analizować tylko grę swojego zespołu. Rywal nie był zbyt wymagający, a Huczwa byłaby właśnie takim przeciwnikiem. W związku z tym żałuję, że nie doszło do tego sparingu, ponieważ mógłbym wtedy wprowadzić pewne korekty do przygotowań. Liga jest blisko, trenujemy trzy razy w tygodniu przy przyzwoitej frekwencji, z której zresztą jestem zadowolony. Jednak sytuacje stresowe, które pojawiają się w trakcie meczów, dają mi pewne odpowiedzi. Także trochę szkoda, że nie zagraliśmy tego sparingu, ale trzeba to zweryfikować i pracować dalej. Co do niedzielnego meczu z Tarpanem Korchów, to w trakcie tego spotkania nad Różańcem przeszła burza z silnymi opadami deszczu. W tych trudnych warunkach mecz został przerwany w 35. minucie przy wyniku 5:0 na naszą korzyść. Podchodzimy z szacunkiem do przeciwnika, ale czekamy na silniejszego rywala, który nas sprawdzi. Zarówno Tur, jak i Tarpan, to zespoły, które ambitnie powalczą w klasie okręgowej, lecz na nasz to trochę za mało. Próbowaliśmy realizować swoje założenia taktyczne, ale drużyna przeciwna nie wymuszała na nas wielkiego wysiłku i trudno wyciągać na tej podstawie konstruktywne wnioski. Analizując te spotkania na świeżo, nie ma co się cieszyć, że prezentujemy się świetnie, ale z drugiej strony jednoznacznie stwierdziłem, że cieszę, że będziemy grać w IV lidze. Tam będą drużyny, które ewidentnie pokażą naszą wartość jako drużyny. Chcielibyśmy jeszcze rozegrać sparing z kimś mocnym.  Na tle średnich drużyn klasy okręgowej wyglądamy bardzo dobrze, ale na tle IV-ligowca możemy wyglądać marnie i to, w którym miejscu się znajdujemy, jest dla mnie ciągle zagadką. Jej rozwiązanie chce poznać cały mój zespół, a także zarząd. Dowiemy się, czy poradzimy sobie w IV lidze. Gdybyśmy od kilku lat grali na tym poziomie rozgrywkowym, to mógłbym powiedzieć coś więcej. Aktualnie jesteśmy beniaminkiem i czy siła, którą dysponujemy, wystarczy, przekonamy się już niebawem, bo za dwa tygodnie rozgrywki startują i przyjeżdża do nas Kryształ Werbkowice. Czekamy na ligową rywalizację, mocnych przeciwników i grę o punkty – mówi Bogdan Antolak.

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Grom Różaniec zmierzy się z Omegą Stary Zamość (25 lub 26 lipca). Sztab szkoleniowy Gromu chciałby również rozegrać grę kontrolną w najbliższą środę (22 lipca), ale szczegóły dotyczące tego sparingu nie zostały jeszcze ustalone.

Grom Różaniec – Tur Turobin 5:1 (2:1)
Bramki dla Gromu: Arkadiusz Kwiatkowski x2, Piotr Przeszło x2, Przemysław Kozyra

Grom: Markowicz – Przeszło, Lis, Mielniczek, zawodnik testowany I, Kozyra, G. Działo, zawodnik testowany II, K. Działo, Podolak, Kwiatkowski oraz Świtała i dwóch zawodników testowanych.


Grom Różaniec – Tarpan Korchów 9:1 (5:0)
Bramki dla Gromu: Przemysław Kozyra x3, zawodnik testowany x3, Jacek Podolak x2, Piotr Przeszło

Grom: Markowicz – Przeszło, Lis, Mielniczek, zawodnik testowany I, Kozyra, G. Działo, zawodnik testowany II, K. Działo, Podolak, zawodnik testowany III oraz Gleń, Świtała i Kapuśniak.

fot. Grom Różaniec