Sparta odbudowała się mentalnie w Łęcznej

Sparta odbudowała się mentalnie w Łęcznej

Już po raz dziewiąty w sezonie 2019/2020 rezerwy Górnika Łęczna musiały uznać wyższość rywala. W rozgrywanej w niedzielę 12. kolejce rozgrywek IV ligi lubelskiej zielono-czarni przegrali u siebie ze Spartą Rejowiec Fabryczny. Natomiast dla beniaminka to trzeci wywalczony komplet punktów w trwającej kampanii, który pozwala mu plasować się w połowie ligowej tabeli. 

Jacek Fiedeń:

Dominowaliśmy w tym meczu, choć pierwszą połowę chyba trochę przespaliśmy, zwłaszcza na początku, bo straciliśmy bramkę już w 7. minucie. Z czasem jednak uzyskiwaliśmy przewagę nad rywalami i stwarzaliśmy sobie sytuacje, które powinny zostać zamienione na gole. Po przerwie nasza przewaga to była właściwie supremacja. Sparta Rejowiec Fabryczny nie wychodziła praktycznie ze swojej połowy. Każda nasza akcja to był zalążek bramki, ale udało nam się strzelić dopiero w 84. minucie. Rywale bili po kolei trzy rzuty rożne i nie mogliśmy się z tego uwolnić, ponieważ po trzecim z nich piłka w końcu wpadła do naszej bramki. Zabrakło nam doświadczenia i umiejętności w wykańczaniu akcji. Na razie chyba płacimy w tej lidze młodzieżowe frycowe. Trzeba jednak dalej pracować i szukać punktów w kolejnych meczach, co oczywiście nie będzie łatwe.


Bartosz Bodys:

Jechaliśmy do Łęcznej z chęcią wygrania tego meczu. Chcieliśmy się odbudować, bo ostatnio nasze wyniki i styl nie były najlepsze. To nam się udało, ale zagraliśmy dwie zupełnie różne połowy. Dobrze weszliśmy w spotkanie, a gra na dwóch napastników nam się opłaciła, gdyż stwarzaliśmy sobie sytuacje bramkowe. Swoje akcje mieli Andrzej Głowacki, który nawet trafił do siatki gospodarzy, tylko sędzia dopatrzył się faulu, Przemek Jasiński i Mateusz Wołos. Być może mecz był wyrównany, choć to my mieliśmy bardziej klarowne okazje. Po przerwie Górnik II Łęczna coraz śmielej sobie poczynał i zepchnął nas do defensywy. Ograniczaliśmy się tylko do kontrataków. Odżyliśmy w końcowych fragmentach spotkania, gdzie podwyższyliśmy wynik na 2:0. Minęły jednak dwie minuty i rywale zdobyli kontaktowe trafienie. Na szczęście dotrwaliśmy do końca. Zostawione serce i zdrowie na boisku należy ocenić na plus, ale musimy sobie jeszcze pewne kwestie wyjaśnić. Jesteśmy w lepszych nastrojach niż ostatnio, lecz chcemy jeszcze coś ugrać w rundzie jesiennej i liczymy, że tak się stanie.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Górnik II Łęczna zagra na wyjeździe z Huraganem Międzyrzec Podlaski (26 października, 14:00). Natomiast Sparta Rejowiec Fabryczny podejmie Lubliniankę (26 października, 11:00).

Górnik II Łęczna – Sparta Rejowiec Fabryczny 1:2 (0:1)
Bramki: Marcel Sobiesiak 84′ – Andrzej Głowacki 7′, Konrad Kiejda 82′

Górnik: Piotrowski – Zdunek, Sobiesiak, Borcon, Orysz – Cielebąk, Rojek, Kozyra (85′ Lipski), Grober – Fiedeń, Szady (75′ Garbacz).

Sparta: Podlipny − Paździor, Kurzyna (58′ Barabasz), Osoba, Oleksiejuk – Kasperek,Wójcik (55′ Kiejda), Martyn (65′ Bielak, 83′ Sienkiewicz), Jasiński – Wołos (72′ Hawerczuk), Głowacki.

Żółte kartki: Dawid Borcon – Andrzej Głowacki
Sędziował: Patryk Zielant (Biała Podlaska).