Spodziewane zwycięstwo Tomasovii nad MKS-em Ryki

Spodziewane zwycięstwo Tomasovii nad MKS-em Ryki

W 19. kolejce rozgrywek IV ligi lubelskiej Tomasovia Tomaszów Lubelski pokonała ostatnią w tabeli ekipę MKS-u Ryki 3:1. Pierwszą bramkę dla Tomasovii zdobył w 7. minucie Maciej Żerucha. Osiemnaście minut później na 2:0 podwyższył Damian Szuta. Po przerwie przyjezdni złapali kontakt dzięki trafieniu Kacpra Jędrzejewskiego, jednak w końcówce wynik meczu na 3:1 ustalił Jakub Szuta, zapewniając Tomasovii drugie ligowe zwycięstwo z rzędu. Gracze z Ryk nadal pozostają bez wygranej w sezonie 2018/2019.  

Paweł Babiarz:

Myślę, że o naszym zwycięstwie zadecydowały umiejętności. Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną i w pierwszej połowie to potwierdziliśmy. W drugiej części meczu troszkę zlekceważyliśmy przeciwnika. Chyba wydawało nam się, że to starcie skończy się wyższym wynikiem. Zamiast strzelić bramkę na 3:0, myśleliśmy o golach numer pięć czy sześć. Gdy w drugiej połowie dwóch zawodników mojej drużyny wychodziło na bramkarza rywali, to mieliśmy idealną okazję do trafienia po raz trzeci, ale jej nie wykorzystaliśmy. Po tym przeciwnicy wyprowadzili kontratak i zdobyli kontaktowe trafienie na 2:1. Uważam, że ta sytuacja to podsumowanie całego spotkania, bo powinniśmy wygrać go zdecydowanie wyżej, a doprowadziliśmy do nerwówki. Dobrze, że w końcówce Jakub Szuta zdobył bramkę na 3:1 i rozwiązał sprawę. Myślę, że mieliśmy ten mecz pod kontrolą i trzy punkty dla nas były niezagrożone. Chociaż niepotrzebnie wprowadziliśmy nerwowość tą straconą bramką.  


Marcin Cieśla:

Tomasovia Tomaszów Lubelski była lepszym zespołem w tym meczu. Mimo to mogliśmy sprawić niespodziankę. Nie będę ukrywał, że pierwsza bramka dla rywali padła po naszych błędach w wyprowadzeniu piłki. Można było tego uniknąć. Drugie trafienie przeciwników było jeszcze bardziej kuriozalne. Piłka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przeszła dwóch obrońców naszej drużyny i trafiła do zawodnika gospodarzy na długim słupku, który trafił do siatki. Druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu. Niestety, w końcówce meczu zabrakło nam sił, a rywale zdobyli trzecią bramkę. Przeciwnicy mieli sporo sytuacji podbramkowych, ale myślę, że mogliśmy się pokusić o remis. Z przebiegu starcia rywale byli lepsi i gratulujemy im odniesionego zwycięstwa. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Tomasovia Tomaszów Lubelski zagra na wyjeździe z Orlętami Łuków (14 kwietnia, 15:00). Natomiast MKS Ryki podejmie Górnika II Łęczna (13 kwietnia, 16:00).

Tomasovia Tomaszów Lubelski – MKS Ryki 3:1 (2:0)
Bramki: Maciej Żerucha 7′, Damian Szuta 25′, Jakub Szuta 83′ – Kacper Jędrzejewski 57′

Tomasovia: K. Krawczyk – D. Szuta, Bubeła, Zozulia, Łeń – Baran, Smoła, Żerucha (82′ Turewicz), Witkowski (60′ Orzechowski), Poplavka (89′ Piątkowski) – Rataj (75′ J. Szuta).

MKS: Kałaska – Gąska, D. Osojca, Leonarcik, Łukasik (46′ Kazimierak) – Wasilewski, Jędrzejewski, W. Kępka – Szwed (85′ Cieśla), Bułhak (78′ Taradyś), Darnia (70′ Fałdyga).

Żółta kartka: Kamil Leonarcik
Sędziował: Piotr Kawiński (Chełm).

fot. Jacek Nowoświatłowski (archiwum)