Strzelali tylko w pierwszej połowie

Strzelali tylko w pierwszej połowie

W sobotnich derbach Zamojszczyzny Hetman Zamość pokonał 2:1 Tomasovię Tomaszów Lubelski. Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie spotkania. – Cieszą nas trzy punkty, bo rywal był wymagający. W pierwszej połowie mecz był wyrównany. Natomiast w drugiej zagraliśmy już znacznie lepiej. Z jednej i drugiej strony były poprzeczki oraz sytuacje, w których to zawodnicy musieli wybijać piłkę z linii bramkowej. Jeśli chodzi o Kamila Oziemczuka, to będzie on pauzował przez mniej więcej cztery tygodnie. Dzisiaj miał prześwietlenie. Zobaczymy, jak to wszystko wygląda – mówi asystent Jacka Ziarkowskiego, Krzysztof Krupa. – Zagraliśmy z wielkim zaangażowaniem i z dużą wolą walki. Myślę, że mogliśmy wywieźć z Zamościa punkt, a przy odrobinie szczęścia nawet zainkasować trzy oczka. Wygrała jednak drużyna nieco lepsza, która stworzyła sobie więcej sytuacji. Z jednej strony możemy być zadowoleni, a z drugie nie. Można powiedzieć, że ładnie przegraliśmy ten mecz – komentuje Paweł Babiarz.

Hetman Zamość – Tomasovia Tomaszów Lubelski 2:1 (2:1)
Bramki: Rafał Kycko 23′, Przemysław Kanarek 45+1′ (rzut karny) – Damian Rataj 9′

Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Daszkiewicz – Turczyn (81′ Bright), Kanarek, Skiba, Kycko, Skoczylas (73′ Pupeć) – Olszak (65′ Myśliwiecki).

Tomasovia: K. Krawczyk – Szuta, Smoła (78′ P. Krawczyk), Turewicz, Łeń – Orzechowski, Raczkiewicz (63′ Żerucha), Bubeła (88′ Towbin), Rataj, Baran – Nastałek (46′ Kłos).

Żółte kartki: Michał Skiba, Marcin Byszewski, Damian Pupeć – Arkadiusz Smoła, Łukasz Bubeła, Ireneusz Baran
Sędziował: Sylwester Wuczko (Lublin).

fot. Kazimierz Chmiel (archiwum)