Syn wygrał z ojcem

Syn wygrał z ojcem

Takie mecze nie zdarzają się często, tym bardziej w IV lidze lubelskiej! Pojedynek Roztocza Szczebrzeszyn z Kryształem Werbkowice zapowiadał się bardzo interesująco z kilku względów. Przede wszystkim trenerzy obu drużyn są ze sobą spokrewnieni – Wiesław Wieczerzak jest ojcem Roberta Wieczerzaka, a ponadto zielono-żółto-niebieskich nie tak dawno prowadził drugi ze szkoleniowców Roztocza, czyli Jacek Szczyrba. W tym jakże ciekawym pojedynku syn wygrał z ojcem i uczeń przerósł mistrza. Wyżej notowana drużyna Kryształu zwyciężyła w Szczebrzeszynie 3:1.

KOMENTARZE TRENERÓW

Jacek Szczyrba:Dobrze się ten mecz dla nas zaczął, bo pierwsi strzeliliśmy gola, ale zdecydowanie za szybko straciliśmy bramkę wyrównującą. Uważam, że miało to duży wpływ na przebieg spotkania. Chwilę później Kryształ zdobył drugiego gola i błyskawicznie sprowadził nas na ziemię. Chcąc uzyskać w tym starciu korzystny wynik, powinniśmy dłużej utrzymać prowadzenie. Powinniśmy spokojnie się bronić i szukać kolejnej bramki, a nie wytrzymaliśmy nawet dwóch minut. Przeciwnik złapał wiatr w żagle i to my musieliśmy gonić wynik. Zagraliśmy słabsze spotkanie niż w sobotę z rezerwami Górnika Łęczna. Nie stworzyliśmy sobie dzisiaj wielu okazji do strzelenia bramki, a po czerwonej kartce dla Swiatosława Lavruka wynik był już praktycznie przesądzony. W osłabieniu nie byliśmy w stanie przeciwstawić się Kryształowi. Goście zwyciężyli zasłużenie. Mecz odbył się w fajnej atmosferze, bez żadnych wzajemnych animozji. 

Robert Wieczerzak:Potencjał mojego zespołu jest zdecydowanie większy. Mamy bardziej doświadczonych zawodników i na pewno było nam tym w meczu łatwiej, a poza tym Roztocze zagrało dzisiaj wieloma młodzieżowcami. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, stworzyliśmy sobie więcej okazji bramkowych i uważam, że wygraliśmy zasłużenie. Ponadto, sytuacja była ułatwiona, bo gospodarze kończyli mecz w dziewięciu. Przy stanie 1:2 Roztocze starało się doprowadzić do remisu i grało bardzo ambitnie. Niemniej jednak byliśmy skoncentrowani i mogliśmy wygrać wyżej, ale trochę brakowało skuteczności. Dobrze zareagowaliśmy po stracie bramki. My musieliśmy dzisiaj wygrać, a gospodarze tylko mogli. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Roztocze zagra na wyjeździe z Kłosem Chełm (19 maja, 17:00), natomiast Kryształ uda się do Żmudzi, gdzie zmierzy się z tamtejszą Victorią (20 maja, 17:00).

Roztocze Szczebrzeszyn – Kryształ Werbkowice 1:3 (1:2)
Bramki: Przemysław Gałka 11′ – Stanisław Rybka 13′, 15′ (rzut karny), Adrian Wołoch 87′

Roztocze: Ryń – Strenciwilk, Zwolak, B. Mazur, Szatała – Lavruk, Tomaszewski (76′ Krawiec), Wajdyk, Gałka, Kaznokha – Bubiłek.

Kryształ: Filipczuk – Wójtowicz (85′ Romański), Śmiałko, Dobromilski, Dec – Kaczoruk (70′ Wurszt), Nowak, Rybka (85′ Sas), Reszczyński (80′ Drewniak), Borys (60′ Nieradko) – A. Wołoch.

Żółte kartki: Swiatosław Lavruk x2, Jakub Bubiłek, Paweł Szatała – Szymon Dec, Bartłomiej Reszczyński
Czerwone kartki: Swiatosław Lavruk 72′ (za drugą żółtą), Kamil Krawiec 82′ (za faul)
Sędziował: Marcin Kluk (Zamość).

fot. Karol Kotwis (archiwum)