Tomasovia poszła po swoje

Tomasovia poszła po swoje

Najwyższe zwycięstwo w rundzie jesiennej sezonu 2018/2019 odnieśli piłkarze Tomasovii Tomaszów Lubelski, którzy w ramach 14. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej pokonali u siebie Górnika II Łęczna 5:1. –Trzeba być zadowolonym z meczu, bo zagraliśmy dobrze pod względem taktycznym. Motorycznie również dobrze wyglądaliśmy. Widać, że zespół zrobił progres w tej rundzie. Przez całe dziewięćdziesiąt minut wyglądało to tak, jak powinno. Będę jednak powtarzał, że możemy grać jeszcze lepszą piłkę. Projekt Tomasovia jest długotrwały. Nie ma euforii po zwycięstwie, tylko pracujemy dalej. Dobrze, że zdobyliśmy te trzy punkty. Do końca tego roku zostały nam jeszcze dwa starcia i naszym celem jest zdobycie w nich sześciu punktów. Pracujemy, żeby zima była dla nas spokojna i żeby dobrze wyglądać na wiosnę – tonuje nastroje Paweł Babiarz. Obraz meczu jest taki sam jak obraz stadionu o tej porze we mgle, czyli ciemny i zamazany. Przegraliśmy zasłużenie, jednak wydaje mi się, że trochę za wysoko. Trzy ostatnie bramki, które padły, wcale nie musiały się zdarzyć. Mogę jedynie pogratulować rywalom. Grali u siebie i wzięli wygraną jak swoją. My rozegraliśmy słabe spotkanie i niestety przegraliśmy, co trochę boli – ubolewa Jacek Fiedeń.

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Górnik II Łęczna 5:1 (1:0)
Bramki: Damian Rataj 33’, Norbert Raczkiewicz 55’, Kacper Nastałek 78’, Damian Szuta 83’, Arkadiusz Smoła 87’ – Bartłomiej Kukułowicz 52’

Tomasovia: Waśkiewicz – D. Szuta, Bubeła (87′ Pi. Krawczyk), Turewicz, Łeń – Orzechowski (76′ Krosman), Smoła, Raczkiewicz (65′ Nastałek), Żerucha, Baran (88′ Dudziński) – Rataj (82′ Kłos).

Górnik II: Pęksa – M. Fiedeń, Waleńcik, Szczerba, Turek – Kukułowicz (75’ Greniuk), Przybycień, Zuber, Pacek (75’ Jakubczak) – Orysz (58’ Szewczyk), Świeca (75’ B. Fiedeń).

Żółte kartki: Przemysław Orzechowski, Damian Szuta – Adrian Szczerba, Bartłomiej Kukułowicz
Sędziował: Sylwester Wuczko (Lublin).