Victoria grała tak, jak Łada pozwalała

Victoria grała tak, jak Łada pozwalała

Remisem 1:1 zakończyło się rewanżowe starcie Victorii Żmudź z Ładą 1945 Biłgoraj rozgrywane w ramach 16. kolejki IV ligi lubelskiej. Podopieczni Piotra Molińskiego w sobotnim meczu od 48. minuty grali w przewadze jednego zawodnika po tym, jak czerwoną kartką został ukarany Janusz Birut. Gospodarze tego spotkania wykorzystali to i w 72. minucie wyszli na prowadzenie po golu Erwina Sobiecha, ale ekipa prowadzona przez Bartłomieja Kowalika dziesięć minut później zdołała doprowadzić do wyrównania i ostatecznie obie ekipy podzieliły się punktami. 

Piotr Moliński:

Łada Biłgoraj postawiła nam bardzo trudne warunki i mogę przywołać słowa Kazimierza Górskiego mówiące o tym, że gra się tak, jak przeciwnik pozwala. Dokładnie tak to w tym meczu wyglądało. Mieliśmy na to spotkanie zupełnie inne założenia, lecz przeciwnicy nie pozwolili nam na zbyt wiele. W pierwszej połowie zostaliśmy nawet znokautowani sposobem gry gości. Natomiast początek drugiej połowy ułożył się dla nas dobrze, bo graliśmy w przewadze liczebnej, jednak biliśmy głową w mur. Nie mogliśmy sobie stworzyć stuprocentowej sytuacji, aż do 72. minuty. Wydawało się, że po uderzeniu z rzutu wolnego w samo okienko Erwina Sobiecha jesteśmy w domu. Niestety nadzialiśmy się na kontratak przyjezdnych. Żałujemy, że nie zdołaliśmy dowieźć korzystnego dla nas wyniku do końca, ale należy też przyznać, że Łada zagrała bardzo solidnie i ciężko było o pełną zdobycz.


Bartłomiej Kowalik:

Ten wynik traktujemy, jako porażkę, ponieważ już w pierwszej połowie powinniśmy rozstrzygnąć rezultat tego meczu. Stworzyliśmy sobie wiele okazji bramkowych, lecz niestety ich nie wykorzystaliśmy. Natomiast druga połowa rozpoczęła się od kontrowersyjnej czerwonej kartki Janusza Biruta, co skomplikowało naszą sytuację. Niestety dla nas, gola straciliśmy nie przez grę w osłabieniu, ale przez proste błędy, które w ostatnich spotkaniach popełniamy. Uważam, że byliśmy lepszą drużyną, jednak jak to w sporcie bywa, nie zawsze wygrywa lepszy. Mimo złego wyniku, chciałbym pochwalić swój zespół. Nie poddaliśmy się, tylko walczyliśmy do końca i pokazaliśmy, że potrafimy grać nawet w osłabieniu.

Victoria Żmudź – Łada 1945 Biłgoraj 1:1 (0:0)
Bramki: Erwin Sobiech 72′ – Bartosz Grasza 82′

Victoria: Zapał – K. Sawa, Brzozowski, Paskiv, Przychodzień – Stańczykowski, Sobiech, Lecki (76′ Kuczyński), Persona (46′ J. Sawa), Mroczek – Furta.

Łada: Szawara – Mazurek, Podo, Kuliński (70′ Szafraniec), Myszak – Krzyszycha, Grasza, Birut, Czok (90′ Hanas), Konopka (65′ Łysiak) – Nawrocki.

Żółte kartki: Kacper Persona, Jakub Sawa – Janusz Birut x2, Adam Mazurek, Dariusz Kuliński
Czerwona kartka:
Janusz Birut 48′ (za drugą żółtą)
Sędziował: Marcin Kluk (Zamość).