Włodawianka do końca walczyła w Łęcznej i to z pozytywnym skutkiem

Włodawianka do końca walczyła w Łęcznej i to z pozytywnym skutkiem

Serię sześciu meczów bez zdobyczy punktowej przerwali piłkarze Włodawianki Włodawa, którzy w spotkaniu 25. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej zremisowali na wyjeździe z Górnikiem Łęczna, choć do przerwy podopieczni Marka Droba przegrywali już o:2. 

Jacek Fiedeń:

Był to lekki, łatwy i przyjemny mecz, w którym straciliśmy dwa punkty. Już po pierwszej połowie powinniśmy prowadzić kilkoma bramkami, bo mieliśmy ogromną przewagę nad rywalami czy to w posiadaniu piłki, czy to w grze. Wykorzystaliśmy tylko dwie sytuacje i w niektórych albo nieźle zachował się bramkarz rywali, albo sami obijaliśmy słupki i poprzeczkę. Czasami zdarzają się takie spotkania, że nic nie chce wpaść. Rywale zdobyli gole po dwóch wypadach w nasze pole karne, choć należy przyznać, że bramkę na 2:1 straciliśmy po pięknym uderzeniu w samo okienko. Był to strzał nie do obrony przez naszego bramkarza. Usilnie dążyliśmy do zmiany wyniku, lecz niestety nie udało się, a okazji ku temu mieliśmy kilka. 


Marek Drob: 

Górnik Łęczna to zawsze trudny rywal, dodatkowo wzmocniony kilkoma zawodnikami z pierwszej drużyny. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to rywale będą nadawać ton w tym meczu. Szkoda początku spotkania, bo piłkę po prostopadłym podaniu dostał Władek Magdysz i pospieszył się z oddaniem strzału. Pod względem piłkarskim gospodarze byli od nas lepsi, o czym świadczy ilość oddanych strzałów na naszą bramkę. W szatni powiedzieliśmy sobie, żebyśmy jednak szukali swoich szans w tym starciu. Przeciwnicy chyba trochę stanęli i być może myśleli, że już jest po meczu. Pięknym trafieniem z okolicy 25. metra popisał się Patryk Błaszczuk, który uderzył w samo okienko. To dodało nam wiary. Górnik był nieskuteczny, a my w 82. minucie wyszliśmy z kontrą i Olek Sztybel odegrał do wbiegającego Magdysza, a ten doprowadził do wyrównania. Dla nas jest to bardzo cenny punkt, ponieważ nasza passa ostatnio nie była imponująca. Chłopakom należą się słowa uznania za to, że wyciągnęli wynik z 0:2 na 2:2.  

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Górnik II Łęczna podejmie Hetmana Zamość, choć to spotkanie odbędzie się na boisku rywali (18 maja, 17:00). Natomiast Włodawianka Włodawa zagra u siebie z Ładą 1945 Biłgoraj (19 maja, 16:00).

Górnik II Łęczna – Włodawianka Włodawa 2:2 (2:0)
Bramki: Bartosz Mroczek 10′, Jakub Cielebąk 21′ – Patryk Błaszczuk 66′, Władysław Magdysz 82′

Górnik: Pęksa – Orłowski (46′ Bronowicki), Jaroszyński, Olszewski, Pacek – Mroczek, Cetnarski, J. Rojek, Cielebąk (75′ Orysz) – Świeca, Grober (60′ Kociuba).

Włodawianka: Polak – Kędzierski, Nielipiuk, Żakowski, Czarnota – Jemioł (90′ Bylina), Błaszczuk, Bartosz, Sztybel, Naumiuk (61′ Kowalewski) – Magdysz.

Żółte kartki: 
Sędziował: Piotr Jamrowski (Biała Podlaska).