AZS obronił własną twierdzę!

AZS obronił własną twierdzę!

Koszykarze AZS UMCS Lublin pokonali na własnym parkiecie Politechnikę Gdańską 69:65. Lublinianie prowadzą 1:0 w II rundzie play-off i w najbliższy weekend pojadą na Pomorze, aby spróbować zamknąć serię w dwóch spotkaniach.

Gospodarze rozpoczęli mecz od dogrywania do Mateusza Wiśniewskiego. Lubelski center nie trafił pierwszego rzutu, jednak drugi był już skuteczny i po trójce Patryka Wydry akademicy prowadzili 5:2. To był dopiero początek kanonady, gdyż jedna i druga strona rozstrzelała się z dystansu. Najpierw zza łuku przymierzył Jakub Derkowski, a w następnej akcji tym samym odpowiedział Piotr Jagoda. Jednym i drugim było jednak mało. Mateusz Wiśniewski po stronie miejscowych i Kamil Hanke z ekipy Politechniki odpalili trójki. Było 11:8 dla lublinian. Festiwal zza linii 6,75 m dobiegł końca po drugiej trójce Piotra Jagody na 14:8. Podopieczni Przemysława Łuszczewskiego trzymali się korzystnego wyniku i pierwsza kwarta zakończyła się rezultatem 20:17 dla Koziołków.

Koszykarze AZS-u zaczęli drugą ćwiartkę podobnie jak pierwszą. Po rzucie Michała Marciniaka prowadzili 27:18. Gdańszczanie poprosili o przerwę, bowiem drugie 10. minut rozpoczęli od jednego celnego rzutu wolnego, pozwalając akademikom rzucić siedem oczek. Time-out podziałał motywująco na zawodników trenera Rafała Knapa, bowiem pierwsza połowa ostatecznie skończyła się, gdy tablica wskazywała 33:31 dla AZS-u. Gdańszczanie zbliżyli się jeszcze bardziej niż po premierowej odsłonie. Wynik zapowiadał większe emocje w drugiej połowie.

Trzecią ćwiartkę rozpoczął Adam Myśliwiec, który wjazdem pod kosz otworzył worek punktowy. Ekipa Politechniki wróciła jednak do gry. Sygnał dał Adam Brenk, który, faulowany przy rzucie za trzy, wykorzystał wszystkie wolne i zniwelował przewagę gospodarzy do jednego oczka. Nie trwało to długo, bowiem Mateusz Wiśniewski dwukrotnie ukąsił spod kosza i akademicy znów wyszli na prowadzenie. Taki stan rzeczy utrzymał się do końca tej odsłony. Główna w tym zasługa centra lublinian, który zdobył 6 z 9 punktów swojej ekipy. Akademicy prowadzili po trzech ćwiartkach 50:44.

Czwarta kwarta to kontrola wyniku przez podopiecznych Przemysława Łuszczewskiego. Przynajmniej na początku. Groźnie zrobiło się w połowie ostatniej kwarty, kiedy za sprawą celnego lay-upa Adama Brenka goście zbliżyli się na dwa oczka. Lubelska drużyna zachowała jednak do końca koncentrację i wygrała ostatnie pięć minut 11:10, zapewniając sobie pierwsze zwycięstwo w drugiej rundzie play-off, triumfując 69:65.

Kolejne spotkanie tych drużyn odbędzie się w Gdańsku (termin w trakcie ustalania).

AZS UMCS Lublin – Politechnika Gdańska 69:65 (20:17, 13:14, 17:13, 19:21)

AZS: Jagoda 17, Wiśniewski 17, Muda 12, Marciniak 10, Myśliwiec 6, Sobiech 4, Wydra 3, Jaworski, Prażmo, Stefaniuk.

Politechnika: Brenk 18, Gołębiowski 13, Hanke 10, Derkowski 9, Jaśkiewicz 7, Szłapka 5, Pruefer 3, Rzepkowski.

fot. Michał Piłat/AZS UMCS Lublin