AZS UMCS Lublin wraca z Radomia na tarczy

AZS UMCS Lublin wraca z Radomia na tarczy

Koszykarze AZS UMCS Lublin nie będą dobrze wspominać wyjazdu do Radomia. Po trzech kwartach wyrównanej gry na tablicy wyników było 56:55 dla gospodarzy. W czwartej partii akademicy okazali się słabsi od miejscowych i ostatecznie przegrali z Rosą-Sport 70:78.

AZS UMCS Lublin rozpoczął ten mecz tak, jak przystało na faworyta. Przyjezdni wygrywali w Radomiu 6:0. Dwie trójki zaaplikowali rywalom Jan Sobiech i Mateusz Wiśniewski. Gospodarze przerwali w końcu swoją niemoc w ofensywie, jednak to akademicy dalej byli na niewielkim prowadzeniu. Po dwóch celnych rzutach Mikołaja Krakowiaka, KS Rosa-Sport Radom uzyskała jednopunktową przewagę. W kolejnej akcji Piotr Jagoda trafił za trzy i goście znów mieli niewielką nadwyżkę, lecz po 10 minutach na tablicy wyników widniał remis 22:22.

Na początku drugiej kwarty lublinianie ponownie mogli na moment odetchnąć. Duża w tym zasługa Szymona Jaworskiego i Mateusza Wiśniewskiego. Gospodarze nic sobie z tego nie zrobili i w kolejnych posiadaniach odrobili straty. Co więcej, po skutecznych akcjach Filipa Kołakowskiego, Rosa-Sport prowadziła 40:34. W końcówce gracze z Lubelszczyzny nieco przyspieszyli, ale po dwóch ćwiartkach było 40:37.

W odróżnieniu od dwóch poprzednich kwart po przerwie miejscowi ruszyli z kopyta! Radomianie zdobyli siedem punktów z rzędu i doprowadzili do wyniku 49:39. AZS odpowiedział tym samym (49:46). Po celnym rzucie Adama Myśliwca przyjezdni wyszli nawet na prowadzenie, lecz to ekipa z Mazowsza wygrywała po trzech ćwiartkach 56:55.

Pierwsze trzy minuty ostatniej kwarty zapowiadały walkę punkt za punkt do końcowej syreny. Gospodarze w porę wrzucili wyższy bieg i uzyskali siedem oczek handicapu (65:58). Akademicy nie zdołali już ich prześcignąć. Co prawda po trafieniu Piotra Jagody było tylko 65:64, a potem 67:66, ale podopieczni Przemysława Łuszczewskiego nie byli w stanie przełamać przeciwnika. W ostatnich fragmentach niedzielnego starcia uaktywnił się Dawid Golus, który wziął na siebie ciężar zdobywania punktów. Drużynie z Koziego Grodu zabrakło czasu i skuteczności, aby spróbować pokonać rywala. Rosa-Sport wygrała ten mecz 78:70.

AZS UMCS swoje kolejne spotkanie rozegra 10 lutego, kiedy to przed własną publicznością podejmie ekipę Sokoła Ostrów Mazowiecka.

KS Rosa-Sport Radom – AZS UMCS Lublin 78:70 (22:22, 18:15, 16:18, 22:15)

Rosa-Sport: Golus 16, Ziółko 14, Nowakowski 14, Krakowiak 12, Kołakowski 9, Szymański 6, Bojanowski 3, Wątroba 2, Tyszka 2.

AZS UMCS: Wiśniewski 23, Sobiech 17, Myśliwiec 16, Jagoda 7, Muda 3, Jaworski 2, Wydra 2, Prażmo.

fot. Marek Jachorek