AZS UMCS wyrywa wygraną w Warszawie!

AZS UMCS wyrywa wygraną w Warszawie!

Trzydzieści minut słabej gry i piorunujący powrót w czwartej kwarcie zafundowali swoim kibicom podopieczni Przemysława Łuszczewskiego w drugim meczu z MUKS-em Hutnik Warszawa. Po trzech ćwiartkach wydawało się, że czeka nas trzecie starcie w Lublinie. W ostatnich 10 minutach akademicy wzięli sprawy w swoje ręce. Wygrali je piętnastoma punktami i cały mecz 83:77. Tym samym gracze z Koziego Grodu są w drugiej rundzie fazy play-off.

W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy rozpoczęli to starcie od zdobycia 4 punktów w pierwszych 60 sekundach. AZS UMCS Lublin szybko się pozbierał i za sprawą Patryka Wydry i Adama Myśliwca wyszedł na prowadzenie 7:4. Było to jednak ostatnie prowadzenie podopiecznych Przemysława Łuszewskiego w pierwszej połowie. MUKS Hutnik Warszawa kontynuował bardzo dobrą grę i w kolejnych minutach premierowej kwarty rozpoczął budowanie przewagi. Po dwóch celnych trójkach Rafała Pietrzaka momentalnie zrobiło się 19:13 dla gospodarzy. Ostatecznie miejscowi wygrali całą kwartę 23:17.

Na starcie drugiej ćwiartki dobrze zaprezentował się Bartosz Muda. Zdobył 4 punkty, jednak po drugiej stronie podobnym osiągnięciem popisał się Grzegorz Malewski. Strata dalej wynosiła 4 oczka. Do połowy drugiej kwarty dla AZS-u punktował tylko wspomniany wcześniej Muda. Hutnik powiększył przewagę do 13 punktów. W drugiej połowie drugiego starcia przyjezdni wrócili na właściwe tory. Na szczególne wyróżnienie zasługuje duet Wydra/Myśliwiec. To za sprawą tej dwójki strata do przerwy wynosiła tylko 9 punktów, a zegar w kameralnej hali Zespołu Szkół im. Ignacego Domeyki pokazywał wynik 42:33. Po pierwszych 20 minutach wydawało się, że Hutnik doprowadzi do trzeciego meczu w serii.

Podobnie było w trzeciej kwarcie. Zremisowanej przez obie ekipy 22:22. Gra toczyła się punkt za punkt. Akademicy nie mogli zniwelować przewagi, która na przestrzeni całej kwarty wynosiła od 10 do 13 punktów. Ostatnie 5 oczek na finiszu zdobyli lublinianie. Dawało to iskierkę nadziei na odrobienie strat w ostatnich 10 minutach. Było 64:55.

Czwarta kwarta to już taki AZS, jaki widzieliśmy w najlepszych spotkaniach tego sezonu. Udana pogoń za swoim rywalem nie odbyłaby się, gdyby nie kontynuacja dobrej gry Myśliwca oraz Mudy. Na początku ostatniej ćwiartki świetny był Jan Sobiech autor 7 punktów w pierwszych 4 minutach. W połowie kwarty mieliśmy wynik remisowy. AZS się rozpędził, ale Hutnik nie zamierzał odpuścić. Po celnym rzucie Grzegorza Malewskiego było 74:73 dla gospodarzy. Wtedy nastąpił ostateczny szturm gości. Ostatnie trzy i pół minuty AZS wygrał w stosunku 10:4. Podopieczni Przemysława Łuszczewskiego triumfowali w całym pojedynku 83:77 i mogą czekać na kolejnego rywala w fazie play-off.

MUKS Hutnik Warszawa – AZS UMCS Lublin 77:83 (23:17, 19:16, 22:22, 13:28)

Hutnik: Malewski 21, Janik 18, Pietrzak 10, Dulnik 8, Łapiński 8, Andres 5, Warmiak 5, Skalski 2, Jasiński.

AZS: Wydra 20, Myśliwiec 15, Muda 15 (13 zb.), Jagoda 9, Wiśniewski 7, Sobiech 7, Prażmo 4, Jaworski 3, Marciniak 3, Stefaniuk.

fot. azs.umcs.pl