Cenny triumf podopiecznych Davida Dedka!

Cenny triumf podopiecznych Davida Dedka!

Niedzielne zwycięstwo koszykarzy TBV Startu Lublin w Krośnie smakuje podwójnie dobrze. Raz, że podopieczni Davida Dedka zanotowali swój czwarty triumf w hali rywala w sezonie 2017/2018, a dwa, że wskoczyli oni na siódme miejsce w tabeli Polskiej Ligi Koszykówki, które zapewniło im awans do turnieju finałowego Pucharu Polski!

TBV Start Lublin już na samym początku niedzielnego spotkania wyszedł na prowadzenie 10:4 po celnych trójkach Chavaughna Lewisa i Urosa Mirkovicia. Po drugim rzucie za trzy Serba trener Miasta Szkła Krosno poprosił o czas. Zespół z Podkarpacia przegrywał 4:13. Po przerwie na żądanie gospodarze dalej nie potrafili przełamać złej passy. Za to czerwono-czarni regularnie powiększali swój dorobek. W połowie kwarty było 18:4 dla przyjezdnych, a niewiele później 21:4 po celnej trójce Marcina Dutkiewicza. Niemoc ekipy Kamila Piechuckiego przerwał Krzysztof Jakóbczyk, który zdobył 5 punktów z rzędu. Po pierwszej ćwiartce Start wygrywał 27:11.

Druga kwarta rozpoczęła się od 6 punktów z rzędu dla Krosna. David Dedek wziął czas, bo jego podopieczni najwyraźniej poczuli się zbyt pewnie i przestali bronić. Po przerwie udaną akcję 2+1 zaliczył Jayvaughn Pinkston i z komfortowego prowadzenia zostało tylko 7 oczek przewagi. Koszykarze z Podkarpacia wyraźnie się rozpędzali. Zawodnicy Startu w porę zareagowali i na 3 minuty przed przerwą wygrywali różnicą 10 punktów. Dwie kwarty, dwa różne oblicza lublinian. W dużej mierze dzięki dobrej postawie w pierwszej ćwiartce przyjezdni schodzili do szatni z prowadzeniem 37:27. 14 punktów po 20 minutach miał Washington, 11 dorzucił Mirković. U gospodarzy najsolidniej wyglądał Peter Alexis, który uzbierał 11 oczek.

W pierwszych 5 minutach trzeciej odsłony Start rzucił tylko 3 punkty. Krośnianie byli lepsi w tym fragmencie o 5 oczek. Po stronie gości nie było zawodnika, który wziąłby odpowiedzialność na swoje barki. Tak skuteczny nie był już duet Washington/Mirković. Tylko 3 punkty na swoim koncie miał Lewis. Rezerwowi również nie przynieśli poprawy gry. Start wyciągnął rękę do gospodarzy. Tylko ich niedostatki i również nie najlepsza postawa sprawiały, że to gracze z Koziego Grodu dalej prowadzili po 30 minutach 53:47.

Na początku czwartej kwarty koszykarze Kamila Piechuckiego zdobyli kolejne 5 oczek. Lewis nie potrafił wykończyć najprostszej akcji spod kosza i został zmieniony. Zwycięstwo wymykało się z rąk czerwono-czarnym. Po rzucie Jakóbczyka Krosno prowadziło 56:53. W porę celną trójką do remisu doprowadził Washington. Do końca pozostawało 5 minut gry. To gospodarze byli na fali. W kolejnych fragmentach niedzielnego starcia gra nieco się uspokoiła. Po celnych rzutach za trzy Michaela Gospodarka i Chavaughna Lewisa było 64:62 dla Startu. W końcówce krośnianie mieli mnóstwo okazji, aby wygrać ten mecz, ale niemiłosiernie pudłowali. Zimną krew zachowali za to Amerykanie Davida Dedka. Floaterem punkty zdobył Lewis, na linii osobistych punktował Washington, dzięki czemu przyjezdni triumfowali 71:69.

25 punktów dla Startu zdobył James Washington. Po 11 oczek dorzucili Mirković i Lewis. Amerykanin nie grał najlepszych zawodów, a mimo to miał również 10 zbiórek i 3 asysty. Trafił zaledwie 4 z 15 prób. Na plus można zaliczyć kolejne wejście Darryla Reynoldsa. 9 oczek i 5 zbiórek. Wśród gospodarzy najwięcej punktów miał Alexis. Do 11 oczek w pierwszej połowie dorzucił 4 w drugiej. Okrasił to również 9 zbiórkami.

Dla lublinian była to dziewiąta wygrana w bieżącej kampanii. 14 stycznia o godzinie 18:00 czerwono-czarni powalczą o kolejny triumf. W Zgorzelcu ich rywalem będzie tamtejszy Tur. Zwycięstwo w Krośnie zapewniło podopiecznym Davida Dedka udział w turnieju finałowym Pucharu Polski, który w dniach 12-15 lutego odbędzie się w Warszawie.

Miasto Szkła Krosno – TBV Start Lublin 69:71 (11:27, 16:10, 20:16, 22:18)

Krosno: Alexis 15, Mustapić 13, Jakóbczyk 12, Pinkston 11, Sroka 7, Grochowski 5, Lejasmeiers 4, Oczkowicz 2, Gaddefors.

Start: Washington 25, Mirković 11, Lewis 11, Reynolds 9, Dutkiewicz 7, Gospodarek 4, Zalewski 2, Ciechociński 1, Szymański 1, Czerlonko.