Dutkiewicz rozstrzelał Trefl Sopot!

Dutkiewicz rozstrzelał Trefl Sopot!

W 25. kolejce Energa Basket Ligi TBV Start Lublin podejmował w hali Globus Trefl Sopot. Niepokonana od pięciu spotkań drużyna z Trójmiasta stawiła skuteczny opór gospodarzom. W trzeciej kwarcie, a szczególnie na początku czwartej, to przyjezdni byli zespołem lepszym. Żółto-czarni nie mogli jednak nic poradzić na festiwal trójek Marcina Dutkiewicza w ostatnich minutach. Start wygrał ważny mecz z kandydatem do play-offów 84:72!

TBV Start Lublin bardzo dobrze rozpoczął ten mecz. Po trzech minutach prowadził już 10:3. Skutecznie akcje spod kosza wykończył Roman Szymański, a zza łuku celnie rzucali James Washington i Chavaughn Lewis. Minutę później Lewis dołożył kolejną trójkę i było 13:5. Lublinianie wyglądali bardzo swobodnie w ataku. Popełniali błędy w obronie, przez co goście mogli dokładać punkty na swoje konto. Głównie w pomalowanym. Swoją obecność zaznaczyli Piotr Śmigielski oraz weteran polskich parkietów Filip Dylewicz. Obie ekipy narzuciły szybkie tempo. Po 6 minutach było już 17:12 dla Startu. W ostatnich 4 minutach obie ekipy nie były tak skuteczne, jak na początku kwarty. Tempo dalej było imponujące. Po 10 minutach czerwono-czarni wygrywali 22:18. Aż 16 punktów miał na swoim koncie duet Washington/Lewis.

Start rozpoczął drugą kwartę podobnie jak pierwszą. Skutecznie w ataku i bardzo solidnie w obronie. Rzuty za trzy Jamesa Washingtona i Wojciecha Czerlonko dały lublinianom prowadzenie 30:20. Trener Trefla Sopot był zmuszony poprosić o czas. Po przerwie goście rzucili 4 punkty. Ten sam manewr zastosował David Dedek, bo obrona jego drużyny zaczęła być nieszczelna. Po czasie ten aspekt gry czerwono-czarnych wrócił na dobre tory. Atak jednak nieco się zaciął. W połowie drugiego starcia było już 30:27, a 30 sekund później 30:29. Szkoleniowiec lubelskiej ekipy poprosił o jeszcze jeden czas. Po nim wreszcie coś ruszyło w ofensywie lublinian. Dużo energii na tablicach dawał Darryl Reynolds, a premierową trójkę trafił Marcin Dutkiewicz. Było już 35:29. Sytuacja się odwróciła. To Trefl zaniemógł w ataku. Start grał dobrze po obu stronach parkietu. Do przerwy prowadził 48:35! Najwięcej punktów zdobył Washington – 16, dla gości najwięcej rzucił rezerwowy Jakub Karolak – 9.

Pierwsze minuty drugiej połowy były dużo bardziej wyważone i spokojne od końcówki pierwszej. Trefl wyglądał lepiej. Grał bardziej cierpliwie. Trójka Jakuba Karolaka zmniejszyła różnicę do 5 punktów. Już z trzeciego czasu musiał skorzystać David Dedek. Niewiele pozostało ze znakomitej ofensywy z pierwszej połowy. Na półmetku trzeciej ćwiartki coś zaczęło się dziać po stronie gospodarzy. Amerykańscy liderzy zaczęli być bardziej aktywni. Sporo energii dał Michael Gospodarek. Zdobywanie punktów nie przychodziło Treflowi tak łatwo, jak jeszcze 90 sekund wcześniej. Okres udanej gry znowu zakończyła celna trójka Marcina Dutkiewicza. Na 1:59 do końca trzeciej kwarty gospodarze mieli 8 punktów przewagi i prowadzili 60:52. Po 30 minutach było 63:54.

Trefl rozpoczął ostatnią kwartę od 11 punktów z rzędu, dobrej obrony i zatrzymaniu ataku Startu. Niecałe dwie minuty wystarczyły przyjezdnym, aby odrobić niemal całe straty. Przegrywali oni już tylko 62:63. Po czasie dla trenera Dedka goście dalej kontynuowali punktowanie i po 3 minutach prowadzili już 65:63. Start utrzymywał się w meczu dzięki skutecznym rzutom z linii osobistych Urosa Mirkovicia i Romana Szymańskiego. Prowadzenie odzyskał po wjeździe pod kosz Lewisa. Większą nadwyżkę po celnych trójkach Mirkovicia i Dutkiewicza! Po rzucie tego drugiego hala Globus aż zadrżała. Było 76:69 na niecałe 4 minuty do końca regulaminowego czasu. Dutkiewicz nie zamierzał kończyć popisów za łukiem. Dołożył kolejny celny rzut za trzy. Co było później? Dutkiewicz zaliczył jeszcze jedną trójkę! Start prowadził 82:70, a pozostało już tylko 130 sekund gry. Trefl nie znał odpowiedzi na popis ofensywy drużyny z Lublina i przegrał w stolicy Lubelszczyzny 72:84.

Znakomity był ponownie duet Amerykanów. Chavaughn Lewis zdobył 20 punktów i miał 7 zbiórek. James Washington trafiał ważne rzuty, a mecz skończył z 22 oczkami i 12 asystami. Najważniejsze rzuty trafiał jednak Dutkiewicz. W sumie aż 6-krotnie trafił za trzy (na 7 prób), co dało mu 18 punktów. Był bohaterem czwartej kwarty. Dla Trefla najwięcej punktów uzyskali Filip Dylewicz – 22 i Jakub Karolak – 20.

Kolejny mecz ligowy Startu już 31 marca. Wyjazdowym rywalem czerwono-czarnych będzie Stelmet BC Zielona Góra. Początek spotkania zaplanowano na godzinę 17.00.

TBV Start Lublin – Trefl Sopot 84:72 (22:18, 26:17, 15:19, 21:18)

Start: Washington 22, Lewis 20, Dutkiewicz 18, Szymański 9, Mirković 7, Reynolds 3 (8 zb), Czerlonko 3, Gospodarek 2, Ciechociński, Zalewski, Pelczar.

Trefl: Dylewicz 22, Karolak 20, Zack 10, Love 9, Śmigielski 6, Kulka 2, Trotter 2, M. Kolenda 1, Stefański, Ł. Kolenda, Motylewski.

fot. Wojciech Grudzień

0 0 vote
Article Rating