Dziki za silne

Dziki za silne

W ramach 11. kolejki II ligi koszykówki mężczyzn drużyna AZS-u UMCS Start II Lublin przegrała z ekipą Dzików Warszawa 67:74. Dla podopiecznych Przemysława Łuszczewskiego to druga przegrana w sezonie i z bilansem 8:2 w dalszym ciągu są w szpicy tabeli. Okazja do rehabilitacji już w przyszłym tygodniu. Lublinianie zmierzą się z drużyną z Kielc.

To było jedno ze spotkań na szczycie II ligi. Obie ekipy znajdowały się w czubie tabeli i jak na mocne drużyny początek był wyrównany. Na nieco ponad sześć minut przed końcem premierowej odsłony był remis 11:10 – Karol Obarek zdobył 7 z 11 punktów całego zespołu. Na trzy minuty przed końcem mieliśmy kolejny remis – 22:22. Ostatecznie po pierwszej kwarcie to lublinianie schodzili na przerwę prowadząc, jednak wynik był otwarty. Już początek drugiej odsłony pokazał, że Dziki nie zamierzają oddawać skóry bez walki. Po serii punktowej 8:2, trener gospodarzy Przemysław Łuszczewski poprosił o czas, bowiem warszawiacy wyszli na prowadzenie 33:31. Goście utrzymywali przewagę, a nawet już powiększyli do siedmiu punktów. Wówczas akademicy poprosili o kolejną przerwę, bo przeciwnik zaczynał uciekać z wynikiem. Podopiecznym Przemysława Łuszczewskiego udało się zniwelować straty do czterech oczek, jednak lublinianie w drugiej kwarcie zdobyli tylko 13 oczek – Karol Obarek dołożył trzy punkty i z liczbą 16 oczek był po pierwszej połowie najlepszym strzelcem meczu.

Gospodarze wzięli się za odrabianie strat już od samego początku. Lublinianie dogonili i przegonili rywali w połowie kwarty, prowadząc 51:50. W dalszej części meczu przewaga przechylała się na korzyść raz jednej, raz drugiej ekipy, a ostatecznie, za sprawą serii punktowej 10:5, goście prowadzili różnicą trzech oczek przed rozpoczęciem decydującej odsłony. Na pierwsze punkty w czwartej kwarcie czekaliśmy 150 sekund. Autorem skutecznej akcji został Adam Myśliwiec. Od tego czasu drużyna z Warszawy przeprowadzili run 8:0 i wyszli na dziewięciopunktowe prowadzenie. Przyjezdni ostatecznie triumfowali, jednak w okolicznościach, które zdarzają się rzadko. Nie dość, że obie drużyny zdobyły w czwartej kwarcie zaledwie 12 oczek, to od 5:34 przed końcem, kiedy punkty zdobył Adam Myśliwiec, do końca meczu zawodnicy nie przeprowadzili już żadnej skutecznej akcji.

W następnej kolejce lublinianie zmierzą się na wyjeździe z ekipą AZS UJK Kielce. Mecz zostanie rozegrany 7 grudnia.

AZS UMCS Start II Lublin – Dziki Warszawa 67:74 (29:25, 13:21, 21:20, 4:8)

AZS: Myśliwiec 23, Obarek 21 (3×3, 12 zb.), Wąsowicz 17, Nycz 2, Uniłowski 2, Waniewski 2, Jaworski, Matysek.

Dziki: Wojtyński 18 (4×3), Czosnowski 16, Tokarski 14, Dębski 8 (10 zb.), Marchoff 6, Gospodarek 5, Koźluk 4, Hałas 3, Bojko, Holnicki-Szulc.

fot. Michał Piłat (archiwum)