Jovan Novak show! MKS wyraźnie lepszy od TBV Startu

Jovan Novak show! MKS wyraźnie lepszy od TBV Startu

MKS Dąbrowa Górnicza nie pozostawił złudzeń, że jest w tym sezonie lepszą drużyną od TBV Startu Lublin. Po dwóch wygranych w Kozim Grodzie, na Memoriale Zdzisława Niedzieli i w meczu ligowym jesienią, zespół z Zagłębia Dąbrowskiego nie zawiódł również przed własną publicznością. Podopieczni Jacka Winnickiego zwyciężyli 99:82.

Mecz rozpoczął się bardzo dobrze dla koszykarzy z Koziego Grodu. Chavaughn Lewis i Uros Mirković napędzali ataki TBV Startu Lublin. To właśnie ten duet zdobył zdecydowaną większość punktów całej drużyny w pierwszej kwarcie. Po 5 minutach dawało to prowadzenie 12:7 dla czerwono-czarnych. 180 sekund później zawodnicy trenera Davida Dedka osiągnęli największe prowadzenie w tym spotkaniu. Na 2:49 przed końcem premierowej odsłony wygrywali 20:10. Znakomita gra Jovana Novaka w końcowych fragmentach pozwoliła odrobić nieco strat. Nie zmieniało to faktu, że po bardzo obiecujących 10 minutach MKS Dąbrowa Górnicza przegrywał 17:24.

Pierwsze dwie minuty nie zapowiadały tąpnięcia w jakości gry lublinian. Punktowali Darryl Reynolds i Wojciech Czerlonko. Po 120 sekundach przewaga dalej wynosiła 7-8 punktów. Sygnał do ataku dla zespołu z Dąbrowy Górniczej dał Novak celnym rzutem za trzy. W kolejnej akcji powtórzył to zagranie, a trzecią trójką popisał się Michał Gabiński. Na prowadzenie gospodarzy wyprowadził Aaron Broussard. Najpierw celnymi rzutami osobistymi, a później trafieniem za dwa punkty. Start nie prowadził od tego momentu już ani razu. Coraz lepiej grali za to kolejni koszykarze Jacka Winnickiego. Swoje punkty zaczął zdobywać jeden z najlepszych graczy w Energa Basket Lidze w tym sezonie, czyli DJ Shelton. Skuteczni byli także Maciej Kucharek i Bartłomiej Wołoszyn. Do przerwy gospodarze wygrywali już 50:43.

W trzeciej ćwiartce obraz gry się nie zmienił. MKS wyraźnie dominował nad zespołem z Lublina. Skuteczność zatracił Lewis, który nie był już tak efektywny, jak w pierwszej kwarcie i nie powrócił do dobrej gry. Dodatkowo miał problemy z faulami. Punktować zaczął James Washington, swoje momenty mieli Darryl Reynolds i Michael Gospodarek. To było jednak zdecydowanie za mało, aby nawiązać skuteczną walkę z czołową drużyną obecnego sezonu. Po 30 minutach strata wynosiła 11 punktów, na koniec spotkania 17. Niewidoczny był Marcin Dutkiewicz, którego dobra gra jest gwarantem walki do ostatnich sekund z najlepszymi. W ostatniej kwarcie Jovan Novak robił na parkiecie właściwie to, na co miał ochotę. MKS zwyciężył wyraźnie 99:82.

Serb został wybrany zawodnikiem meczu, który zakończył z 25 punktami i 9 asystami. Double double miał DJ Shelton. 22 punkty i 10 zbiórek. Mimo zapaści w drugiej połowie Lewis uzbierał 20 oczek i 6 zbiórek. 13 punktów i 8 zbiórek od Darryla Reynoldsa, który zadomowił się już na zawodowych parkietach.

Czerwono-czarni swój kolejny mecz rozegrają 15 kwietnia o godzinie 18:00. W Radomiu ich rywalem będzie tamtejsza Rosa.

MKS Dąbrowa Górnicza – TBV Start Lublin 99:82 (17:24, 33:19, 25:21, 24:18)

Dąbrowa: Novak 25 (9 ast), Shelton 22, Broussard 15, Gabiński 10, Wołoszyn 10, Pamuła 7, Kowalenko 5, Kucharek 3, Trojan 2, Wieczorek.

Start: Lewis 20, Mirković 14, Reynolds 13, Washington 11, Gospodarek 7, Zalewski 6, Dziemba 5, Czerlonko 4, Dutkiewicz 2, Ciechociński, Kowalski, Szymański.

fot. emocje.tv