Koszykarski newsroom (1)

Koszykarski newsroom (1)

Dokładnie miesiąc temu zawodnicy AZS UMCS Lublin po raz drugi przegrali z AZS-em AGH Kraków, a tym samym zakończył się sezon 2017/2018 dla koszykarskich drużyn z Lubelszczyzny. Przerwa w rozgrywkach potrwa aż do jesieni, co nie oznacza, że w tym czasie kibice basketu będą narzekali na nudę. Trwa bowiem budowa składów na kolejną kampanię.

PSZCZÓŁKA POLSKI-CUKIER AZS UMCS LUBLIN

Pierwszą informacją, jaka wypłynęła z obozu lubelskiej ekipy, było przedłużenie umowy z trenerem Wojciechem Szawarskim. W poprzednim sezonie 42-latek stanął przed trudnym zadaniem. Wąska kadra, ograniczony budżet i wysokie wymagania lubelskiej publiczności rozbudzone w ostatnim roku pracy Krzysztofa Szewczyka. Mimo wielu problemów pracę coacha należy ocenić pozytywnie. Wprowadził drużynę do fazy play-off, zajmując szóste miejsce w tabeli, z bilansem 14 zwycięstw i 10 porażek. W PO zespół nie był w stanie nawiązać walki z CCC Polkowice, który jak burza przeszedł fazę posezonową i wygrał tytuł mistrza Polski. Drugi sezon ma być kolejnym krokiem do przodu. Sam szkoleniowiec deklaruje chęć wbicia się do ścisłej czołówki Energa Basket Ligi Kobiet i próby walki o czołową czwórkę. Kadra zespołu ma się znacząco różnić od tej, jaką widzieliśmy w kampanii 2017/2018. Priorytetem ma być pozyskanie zawodniczek z amerykańskim paszportem na pozycję rozgrywającej i centra oraz koszykarki z zagranicy na pozycję rzucającego obrońcy. Sztab szkoleniowy najprawdopodobniej nie ulegnie zmianie.

Pierwszy ruchem było podpisanie nowej umowy z Dorotą Mistygacz. – Wiedziałam, że chcę dalej grać w Lublinie. Co prawda były pewne rozmowy z innymi klubami, ale liczyłam, że jednak zostanę tutaj. Byłam na to nastawiona. Musieliśmy jednak uzgodnić pewne kwestie z klubem, dlatego trochę to wszystko potrwało* – komentuje sama zainteresowana.

Mogąca występować na pozycji rzucającego obrońcy/niskiej skrzydłowej zawodniczka w sezonie 2017/2018 wystąpiła w 26 spotkaniach. Na parkiecie spędzała średnio 24 minuty i notowała 2.9 punktu, 4 zbiórki i 1 asystę. Dla mierzącej 184 centymetry koszykarki będą to już trzecie rozgrywki w barwach lubelskiej drużyny.

Ofensywa transferowa ruszyła na dobre w końcówce maja. Pierwszą nową zawodniczką Pszczółki będzie znana z ligi WNBA i Euroligi, a ostatnio z rozgrywek EuroCup Brianna Kiesel. 24-latka gra na pozycji rozgrywającej. Pochodzi z USA. Na swoim koncie ma występy w NCAA w barwach Pittsburgha. Od 2015 do 2017 roku grała w WNBA w zespole Tulsa Shock. W poprzednim sezonie była zawodniczką Atlanty Dream. Swoją europejską karierę budowała m.in. na Węgrzech, Izraelu, a ostatnio występowała w Szwecji. – Oglądałem wiele spotkań w wykonaniu tej zawodniczki. Od początku bardzo mi się spodobała. Nie było na co czekać. Szybko podjęliśmy decyzję, żeby ją zakontraktować. Nie chcieliśmy ryzykować, że ktoś nas uprzedzi. Idealnie pasuje do wizji mojego zespołu. Potrafi świetnie kreować grę, a przy tym jest bardzo dobra w obronie. To jest koszykarka nominalnie grająca na pozycji “numer 1”, ale będę mógł ją też przesuwać na pozycję “numer 2” – cieszy się Wojciech Szawarski.

Oto próbka umiejętności Brianny Kiesel w WNBA.

Tutaj z kolei jej najlepsze zagrania z poprzedniego sezonu w europejskich pucharach, a konkretnie w EuroCup.

Dzień później ogłoszono pozyskanie kolejnej nowej koszykarki. Po ośmiu latach spędzonych w Gorzowie Wielkopolskim reprezentanta Polski Magdalena Szajtauer przenosi swoje talenty do Lublina. 23-latka ma 190 centymetrów wzrostu i występuje na pozycji środkowej. W poprzedniej kampanii zagrała w 27 meczach. Na parkiecie spędzała średnio 21 minut. Zdobywała 5 punktów i zbierała 4.9 piłki na mecz. Miała również 1.3 asysty. Te dwa transfery oznaczają, że w przyszłym sezonie niemal na sto procent w szeregach akademiczek nie zobaczymy Feyondy Fitzgerald i prawdopodobnie Marty Witkowskiej. Wojciech Szawarski wyraźnie podkreślał, że zamierza szukać podstawowej zawodniczki pod kosz wśród koszykarek spoza Polski.


AZS UMCS LUBLIN

Pozostańmy w klimatach AZS. Koszykarze AZS UMCS Lublin rywalizowali w Akademickich Mistrzostwach Polski. Półfinały tej imprezy odbywały się w Lublinie. W składzie lubelskiej drużyny nie zabrakło zawodników znanych z występów na lubelskich parkietach jak Patryk Wydra, Jan Sobiech, Jan Grzeliński czy Krzysztof Łoś.

Ekipa z Lublina zajęła drugie miejsce. Uległa jedynie Uniwersytetowi Rolniczemu z Krakowa.


TBV START LUBLIN

Na deser czas na drużynę TBV Startu Lublin, czyli naszego jedynego przedstawiciela w Energa Basket Lidze. Tuż po zakończeniu rozgrywek włodarze czerwono-czarnych postanowili odnowić kilka umów. Jeszcze w trakcie sezonu parafowali nowy kontrakt z trenerem Davidem Dedkiem. Następnie ogłoszono przedłużenie umowy z Mateuszem Dziembą. Będzie to już trzeci sezon nękanego przez kontuzje zawodnika w lubelskiej drużynie.

Drugim koszykarzem, który zdecydował się na pozostanie w Kozim Grodzie, jest doświadczony podkoszowy Uros Mirković. Dla Serba będzie to drugi sezon w Starcie.

Nową roczną umowę z czerwono-czarnymi podpisał center Roman Szymański. Dla niego również będzie to drugi sezon w Lublinie po przenosinach z Gdyni. Ostatnio 27-latek otrzymał powołanie do reprezentacji Polski B, będącej bezpośrednim zapleczem pierwszej drużyny.

Skoro jesteśmy przy powołaniach, to takowe otrzymał również Bartłomiej Pelczar, ale do reprezentacji U18. Będzie to trzydniowa konsultacja medyczna, która potrwa od 28 do 30 maja.

*wypowiedzi za azs.umcs.pl