Koszykarski newsroom (3)

Koszykarski newsroom (3)

Minęło kolejne 14 dni koszykarskiego off-season na Lubelszczyźnie. W tym czasie sporo dowiedzieliśmy się o zmianach w Pszczółce Polski-Cukier AZS UMCS Lublin. Znamy również ósmego zawodnika w szeregach TBV Startu Lublin na nowy sezon.

TBV START LUBLIN

Dla drużyny Davida Dedka były to względnie spokojne dwa tygodnie. Najważniejszą informacją ostatnich dni jest podpisanie nowego kontraktu z Wojciechem Czerlonko. Skrzydłowy rodem z Trójmiasta przedłużył swoją umowę z klubem na kolejne 36 miesięcy! To spory kredyt zaufania dla zawodnika, który w poprzednim sezonie pełnił rolę rezerwowego niskiego skrzydłowego. Grał średnio 11 minut. W tym czasie notował 2.7 punktu, 1.5 zbiórki. W każdym z tych elementów były to jego najlepsze osiągnięcia w całej karierze w PLK, w której występuje od 2014 roku.

– Od samego początku czułem się bardzo dobrze w lubelskim klubie i właściwie od dawna wydawało mi się, że przedłużenie mojego kontraktu jest tylko kwestią czasu. Bardzo ucieszyło mnie to, że trener David Dedek szybko powiedział, że będzie mnie widział w składzie na kolejne sezony. Odpowiada mi perspektywa gry w klubie, który rozwija się z roku na rok. Jeszcze niedawno TBV Start walczył o utrzymanie, a w minionych rozgrywkach biliśmy się do ostatniej kolejki o play-offy. Kto wie, co będzie w przeciągu najbliższych lat. Poza tym klub jest bardzo dobrze zorganizowany i kierowany, a trener ma ciekawą wizję i wie, co robi. Cieszę się, że mogę być częścią tego projektu – mówi 23-latek, za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej czerwono-czarnych.

Czerlonko jest ósmym graczem z ważnym kontraktem na sezon 2018/2019. Obok niego aktualne umowy z klubem mają kapitan drużyny Paweł Kowalski, Mateusz Dziemba, Uros Mirković, Bartłomiej Pelczar, Marcin Dutkiewicz, Roman Szymański oraz Michael Gospodarek.

W ostatnich dniach Start zorganizował również turniej w streetballu. IX Otwarte Mistrzostwa Lublina wygrali reprezentanci Krosna. Ze względu na złe warunki atmosferyczne zmagania odbyły się w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli przy Alejach Zygmuntowskich 4.


PSZCZÓŁKA POLSKI-CUKIER AZS UMCS LUBLIN

Dużo większy ruch w ekipie akademiczek. W ciągu ostatnich 14 dni mieliśmy cztery pożegnania i jedno wzmocnienie zawodniczką doskonale znaną na lubelskich parkietach.

Zacznijmy od pożegnań. Kapitan drużyny w kampanii 2017/2018 Agata Dobrowolska nie będzie już reprezentować barw ekipy z Koziego Grodu. 26-latka zasili szeregi 1KS Ślęzy Wrocław. Urodzona w Lublinie koszykarka była Pszczółką przez ostatnie dwa sezony. W poprzednim zagrała w 27 meczach. Rzucała średnio 3 punkty i zbierała tyle samo piłek w każdym z tych spotkań. Na parkiecie spędzała nieco ponad 18 minut na mecz.

Dwa lata w Lublinie wspominam bardzo dobrze! Cieszę się, że po powrocie ze Stanów Zjednoczonych mogłam reprezentować drużynę z rodzinnego miasta. Dziękuję za tę szansę klubowi i trenerom. Jestem też wdzięczna wszystkim, którzy w tym okresie mnie wspierali. Oczywiście też dziękuję naszym kibicom. Teraz po prostu nadszedł czas na zmiany. Razem z klubem doszliśmy do takiego wniosku – mówi Dobrowolska, za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej klubu.

Po jednym sezonie spędzonym na polskich parkietach na zmianę ligi zdecydowała się Feyonda Fitzgerald. Gwiazda akademickich parkietów NCAA z czasów gry w Temple Owls wybrała Włochy. Konkretnie dziewiątą ekipę ostatniej kampanii Lega A Meccanica Nova Vigarano. W ostatnim sezonie Amerykanka była jedną z jaśniejszych postaci całych rozgrywek. Grała po 35 minut i zdobywała średnio po 16 punktów. Zbierała 2.7 piłki i skutecznie asystowała średnio 3.6 razy w każdym meczu.

Francuski kierunek obrała z kolei najlepsza zbierająca ligi i najjaśniejsza postać Pszczółki w poprzednim sezonie Uju Ugoka. Doświadczona Nigeryjka zagra w zespole Roche Vendee BC. Jej nowa ekipa była czerwoną latarnią ostatniego sezonu w lidze francuskiej. W 22 meczach tylko trzykrotnie okazała się lepsza od swojego rywala. Uju zapamiętamy jako doskonałą zbierającą. W minionej kampanii na polskich parkietach zagrała w 24 meczach. Grała po 31 minut. W tym czasie notowała 15.6 punktu i zbierała prawie 11 piłek.

Czwartą zawodniczką, której nie zobaczymy już w biało-zielonej koszulce, będzie Kateryna Dorogobuzova. Koszykarka rodem zza naszej wschodniej granicy postanowiła w wieku 28 lat zakończyć sportową karierę.

– Ten czas spędzony w zespole Pszczółki był najlepszym okresem w mojej karierze. Grałam w różnych krajach, gdzie spotkałam różnych ludzi. Jednak właśnie w Lublinie znalazłam dla siebie idealne miejsce. Tylko, gdy czujesz się komfortowo, możesz grać najlepiej, jak potrafisz. Właśnie tak było w Lublinie. Spotkałam tu fantastyczne osoby, które zawsze były po mojej stronie. Czułam wiele wsparcia z ich strony. Czułam się jak w domu! Dziękuję każdemu, kogo spotkałam w tym czasie. Mam nadzieję, że będziecie ciepło mnie wspominać, tak jak ja będę wspominać Was! Dziękuję też wszystkim pracownikom klubu, którzy nieustannie pracują i pomagają zawodniczkom w jakiejkolwiek sytuacji. Mogę szczerze powiedzieć, że są to ludzie o wielkich sercach. Nie mogę zapomnieć też o moich koleżankach z drużyny, z którymi mogłam występować. Wykonywałyśmy naprawdę dobrą pracę, zaprzyjaźniłyśmy się i nigdy nie nudziłyśmy. Jesteście najlepsze na świecie! Decyzja o zakończeniu kariery była trudna. Przez dziewięć sezonów pod rząd grałam poza granicami kraju, bez poważnych kontuzji. W tym czasie występowałam w kadrze Ukrainy. Myślę, że to dużo. Przyszedł czas iść dalej. Życie nie kończy się na koszykówce. Teraz chcę odpocząć, zająć się sobą. Chciałabym mieć dziecko, a później wierzę, że znajdę dla siebie kolejną pasję, jaką do niedawna była dla mnie koszykówka tłumaczy Dorogobuzova, za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej klubu.

Po odejściach czas na wzmocnienie. Do drużyny po roku przerwy dołączy Dominika Owczarzak. Po sezonie 2016/2017 razem z trenerem Krzysztofem Szewczykiem zamieniła Lublin na Kraków. Miała być motorem napędowym tej ekipy na obwodzie. Niestety skończyło się na roku straconym przez kontuzje. Poważny uraz zerwania więzadeł w kolanie pozwolił jej tylko na siedem występów w czerwonej koszulce Wisły Can-Pack Kraków. Owczarzak już w listopadzie rozwiązała umowę z Białą Gwiazdą.