Koszykarski newsroom (5)

Koszykarski newsroom (5)

Ostatnie trzy tygodnie nie przyniosły zaskakujących wieści zarówno z obozu Pszczółki, jak i zespołu TBV Startu. Najciekawsze informacje prezentujemy w piątej odsłonie “koszykarskiego newsroomu”.

Zacznijmy od zespołu Wojciecha Szawarskiego, czyli oczywiście Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin. W obozie akademiczek najważniejszą informacją ostatnich 21 dni było przedłużenie umowy z Martyną Cebulską. Nowy kontrakt będzie obowiązywał w sezonie 2018/2019. Zawodniczka obecnie leczy uraz, którego nabawiła się tuż przed fazą play-off. Na parkiecie zobaczymy ją najprawdopodobniej na przełomie roku. W poprzedniej kampanii waleczna 26-latka zagrała w 21 meczach. Średnio notowała 4.4 punktu, 1.8 zbiórki i 1.8 asysty w ciągu 17 minut, jakie spędzała na parkiecie.

Za zdrowie koszykarek dalej będzie odpowiadał dotychczasowy fizjoterapeuta drużyny Paweł Siembida. Oprócz obowiązków w klubie odpowiada on również za jak najlepsze przygotowanie koszykarskiej reprezentacji Polski.

– Klub cały czas się rozwija. Podoba mi się praca w sporcie. Właśnie w tym kierunku na razie chcę się rozwijać. Lublin jest do tego dobrym miejscem. Nawiązując do kadry to na pewno ogromne wyróżnienie. Cały czas trzeba jednak robić swoje, zarówno w reprezentacji, jak i klubie. Gdyby nie Prezes Dariusz Gaweł i trener Krzysztof Szewczyk, którzy zdecydowali się jakiś czas temu dać szansę jeszcze niedoświadczonemu fizjoterapeucie, pewnie nie było mnie w tym miejscu – mówi Siembida, za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej AZS-u.

Pisaliśmy o przedłużeniu kontraktu przez Jamesa Washingtona. Kilka dni po ogłoszeniu jego decyzji wypłynęło kilka faktów. Zawodnik w przerwie letniej nie mógł narzekać na brak zainteresowania. Amerykanin dostał intratną propozycję z jednego z koreańskich klubów. Miał tam zarabiać kilka razy więcej niż w poprzednim sezonie w TBV Starcie Lublin. Konkretnie była mowa o 20 tysiącach dolarów miesięcznie. Sam zawodnik nie był jednak przekonany do tego kierunku. Wybrał stabilizację i znane sobie miejsce. Z tej samej propozycji skorzystał jego rodak. Znany z polskich parkietów i gry w Polskim Cukrze Toruń, Glenn Cosey.

Od tamtego ruchu Start nie podpisał żadnego nowego zawodnika. Skupił się głównie na przedłużaniu umów z partnerami i sponsorami klubu. Pozytywnie przeszedł również proces weryfikacyjny i obok 13 innych ekip otrzymał licencję na grę w Energa Basket Lidze w sezonie 2018/2019. Jedyny ruch wykonano w sztabie szkoleniowym. Michał Sikora, dotychczasowy asystent Davida Dedka, pozostanie w stolicy Lubelszczyzny i dalej będzie pomagał słoweńskiemu head coachowi czerwono-czarnych. Cel na nowy sezon dla Michała Sikory jest jeden. Aby kolejny sezon był lepszy od poprzedniego.

To tyle, jeśli chodzi o transfery. Teraz nieco wątków reprezentacyjnych. Roman Szymański i fizjoterapeuta Startu, Jakub Majewski przebywali od 7 do 23 lipca na zgrupowaniu rozszerzonej kadry Polski oraz na turnieju w Chinach.

– Najpierw w Radomiu mieliśmy kilka dni na poznanie systemu trenera Artura Gronka oraz wspólne zgrywanie się jako zespół. Po długim i wyczerpującym locie wylądowaliśmy w Szanghaju, skąd udaliśmy się do docelowej miejscowości – 6-milionowego Suzhou. Wzięliśmy udział w turnieju Atlas Challenge. To silnie obsadzona impreza, budząca duże zainteresowanie lokalnej społeczności. Wygrała drużyna z USA, złożona z zawodników D-league (zaplecza NBA) oraz NCAA (liga akademicka), która pokonała w finale reprezentację Nigerii. Nasz terminarz był mocno napięty, wiec nie mieliśmy za dużo czasu na szczególne zwiedzanie. Uważam, że wyjazd był dobrą decyzją, poznałem namacalnie kolejną kulturę oraz znów grałem z orzełkiem na piersi. To było dobre przetarcie przed rozpoczynającymi się niedługo przygotowaniami do nowego sezonu – mówi center lubelskiej ekipy.

Szymański zagrał we wszystkich pięciu meczach w tym okresie. Kadra przegrała 4 z 5 potyczek. Lepsi od podopiecznych Artura Gronka okazali się Amerykanie, Irańczycy, Niemcy oraz Australijczycy. Polacy wygrali jedynie z reprezentacją Czech. Roman zdobył w sumie 15 punktów.

W macedońskim Skopje trwają obecnie mistrzostwa Europy do lat 18 dywizji B. Przebywa na nich młoda nadzieja Startu, Bartłomiej Pelczar. Za reprezentacją Polski trzy spotkania. Dwa przegrane i jeden wygrany.

W przegranym meczu z Portugalią Bartek grał 17 minut. Zdobył 3 punkty i miał 2 asysty. Drugi pojedynek to wygrana ze Szwajcarią. Dorobek Bartka z tego starcia to 19 minut na parkiecie, 6 punktów, zbiórka i 3 asysty. Trzecia konfrontacja to porażka z Białorusią. W tym meczu zawodnik rodem z Lublina grał aż 30 minut. Rzucił 3 punkty i miał 6 asyst. Łatwo obliczyć, że jego dotychczasowe średnie, to 4 punkty i 3.7 asysty na mecz. Wszystkie spotkania można oglądać za darmo na oficjalnym kanale FIBA na YouTube.