Koszykarski weekend w Lublinie

Koszykarski weekend w Lublinie

Prawdziwa koszykarska uczta miała miejsce w Lublinie od piątku do poniedziałku. Hala MOSiR gościła Suzuki Puchar Polski Kobiet, w sobotę kolejny mecz grali drugoligowcy z U!NB AZS UMCS Start II Lublin. Na deser w poniedziałek w ramach 17. kolejki Energa Basket Ligi Start Lublin podejmował w hali Globus HydroTruck Radom i zanotował 12 wygraną w sezonie!.

Najwcześniej zmagania na koszykarskich parkietach rozpoczęła Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin. Niestety już po pierwszym meczu gospodynie musiały pożegnać się z turniejem. O tym spotkaniu możecie szerzej poczytać tutaj.

Do sobotnich półfinałów oprócz PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski awansowały jeszcze ekipy Artego Bydgoszcz, Arki Gdynia (obie ekipy były rozstawione) oraz CCC Polkowice.

W ścisłym finale niepokonana w ligowej stawce Arka Gdynia pokonała 83:73 CCC Polkowice. Główny faworyt do tytułu nie zawiódł.

Najlepszą zawodniczką turnieju okazała się Barbora Balintova, czyli liderka gdyńskiej drużyny. Najlepsza piątka turnieju prezentowała się następująco: Barbora Balintova, Maria Papowa i Sonja Greinacher z Arki Gdynia oraz Danielle Robinson i Artemis Spanou z CCC Polkowice.


Dzień później, czyli w sobotę do kolejnej II-ligowej batalii przystąpili koszykarze U!NB AZS UMCS Start II Lublin. Ich rywalem był KKS Tur Basket Bielsk Podlaski. Podopieczni Przemysława Łuszczewskiego już w pierwszej kwarcie ustawili sobie rywala. Pewnie wygrali pierwsze 10 minut 27:16. W kolejnych dwóch kwartach powiększyli przewagę odpowiednio o dwa i pięć punktów. W ostatniej byli lepsi o siedem oczek. Nie dali swojemu rywalowi cienia szansy na wygraną i po raz kolejny przekroczyli barierę stu punktów w spotkaniu. Wygrali pewnie 102:77.

Cała pierwsza piątka z wyłączeniem Krzysztofa Wąsowicza zagrała bardzo dobre zawody. Zgodnie po 22 punkty zdobyli Adam Myśliwiec Karol Obarek. Na tablicach królował Mateusz Wiśniewski autor 9 zbiórek (Obarek zebrał 8 piłek).

Była to 13 wygrana w 16 ligowym meczu w sezonie 2019/20. Obecnie bilans 13-3 daje ekipie z Lublina trzecią pozycję w tabeli.

Kolejne spotkanie akademicy rozegrają już 22 stycznia. We własnej hali o godzinie 20.00 podejmą ZKS Stal Stalowa Wola.

U!NB AZS UMCS Start II Lublin – KKS Tur Basket Bielsk Podlaski 102:77 (27:16, 24:22, 25:20, 26:19)

AZS: Myśliwiec 22, Obarek 22, Wiśniewski 19, Nycz 16, Jaworski 13, Waniewski 6, Wąsowicz 2, Uniłowski 1, Dobrowolski 1, Matysek.

KKS: Wróblewski 18, Weres 14, Bębeniec 10, Król 10, Lewandowski 8, Kuczyński 6, Stefanik 5, Pisarczyk 4, Marczuk 2, Nieściór, Sawicki, Milewski.


Jako ostatni w poniedziałkowy wieczór na parkiet hali Globus wybiegli koszykarze MKS-u Startu Lublin. Będący faworytem gospodarze w miarę spokojnie pokonali kolejną rewelację sezonu Energa Basket Ligi Hydrotruck Radom. Radomianie, którzy w ostatnim okresie dostali zadyszki i po dobrym okresie zanotowali już 4 porażkę w 5 spotkaniu.

Początek spotkania to wyrównana gra z obu stron. W końcówce kwarty dzięki skutecznym rzutom Martinsa Laksy Start odskoczył na kilka punktów. Powiększał przewagę w drugiej kwarcie. Druga część drugiej odsłony to prawdopodobnie okres najlepszej, najbardziej zespołowej gry ekipy Davida Dedka w tym spotkaniu. Dobra gra dała 15 punktów nadwyżki do przerwy dla czerwono-czarnych.

Po przerwie Start umiejętnie bronił bezpiecznej przewagi. Po obu stronach gra opierała się na indywidualnych akcjach liderów obu ekip. Radomianie mieli duże problemy z powstrzymaniem Jimmiego Taylora, który kilkukrotnie dał popis swoich fizycznych możliwości i efektownie kończył akcje wsadami.

Problemy te szczególnie uwidoczniły się po 5 faulu centra radomskiej ekipy Adriana Boguckiego. Druga połowa to szybka gra z obu stron, dużo rzutów za trzy, indywidualne strzeleckie popisy liderów. Najwięcej punktów po stronie gospodarzy zgromadził Laksa – 21. Tyle samo punktów dla Hydrotrucka ustrzelił znakomity amerykański obwodowy strzelec Rod Camphor. Jimmie Taylor miał 16 punktów i 8 zbiórek i ani razu nie pomylił się w swoich próbach rzutowych. Trafił wszystkie 7 prób. 9 asyst i znakomite dowództwo na parkiecie pokazał po raz kolejny Tweety Carter. Końcowy wynik to 94:78 dla lublinian.

To już 12 wygrana w sezonie lubelskich koszykarzy. Obecnie bilans 12-5 daje im znakomitą 4 pozycję w tabeli. Radomianie legitymują się bilansem 8 wygranych i 9 porażek. Kolejne spotkanie już najbliższą niedzielę 26 stycznia. Tym razem Start rusza na Śląsk, a jego rywalem będzie MKS Dąbrowa Górnicza.

MKS Start Lublin – Hydrotruck Radom 94:78 (25:17, 23:16, 21:24, 25:21)

Start: Laksa 21, Taylor 16, Carter 15, Lemar 15, Jeszke 14, Borowski 7, Jarecki 2, Grochowski 2, Szymański 2, Pszczoła, Dziemba, Pelczar.

Hydrotruck: Camphor 21, Lindbom 19, Trotter 13, Bogucki 12, Zegzuła 6, Wątroba 4, Piechowicz 3, Lewandowski, Stankowski, Mielczarek.

fot. Grzegorz Winnicki