Lubelscy koszykarze ograli Żubry

Lubelscy koszykarze ograli Żubry

Niedzielny wieczór w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli to kolejna dawka emocji związanych z koszykówką. Do Koziego Grodu w ramach 21. kolejki rozgrywek II ligi koszykówki mężczyzn grupy B zawitał lider grupy – Żubry Leo-Sped Białystok. Po pełnym emocji i zwrotach sytuacji w całym spotkaniu lubelscy koszykarze odnieśli ważne zwycięstwo, pokonując rywali 78:75.

Pierwsze dwie minuty premierowej odsłony to skuteczna gra pod koszem zawodników z Białegostoku, którzy  prowadzili 6:0 po trafieniu Kamila Czosnowskiego. Lublinianie mieli sporo problemów w grze ofensywnej/ Punkty na przełamanie lubelskiej ekipy po niespełna czterech i pół minutach zdobył Mateusz Wiśniewski. Zaraz po nim dwa z trzech osobistych wykorzystał Jan Sobiech i tym samym gospodarze przegrywali 4:6 po połowie. W następnym fragmencie lubelski zespół wyraźnie przyspieszył grę – dwie trójki Szymona Daszke i lay-upy Patryka Wydry pozwoliły objąć prowadzenie akademikom 16:12 na półtorej minuty przed końcem tej części. W końcówce białostocczanie odrobili dwa oczka, kończąc tę część wynikiem 16:14 dla AZS-u.

Druga kwarta miała podobny przebieg. Sześć punktów z rzędu w ekipie z Białegostoku zdobył Michał Wielechowski, dając ponownie przyjezdnym dwupunktowe prowadzenie. W kolejnych minutach oba zespoły grały punkt za punkt. Następne fragmenty należały ponownie do lubelskiej ekipy, a skuteczne akcje zza linii 6,75 m Wiśniewskiego i Jakuba Stefaniuka dały cztery punkty przewagi miejscowym. Końcówka pierwszej połowy była wyrównana. Trzy punkty z rzędu dał dla białostockiej ekipy Czosnowski (akcja spod kosza i połowicznie wykorzystane osobiste). Zaś w odpowiedzi akcją dwa plus jeden popisał się Daszke.

Po przerwie Żubry rozpoczęły od serii ośmiu punktów z rzędu, głównie dzięki punktom spod kosza Wielechowskiego i Bartłomieja Wróblewskiego. Po lubelskiej stronie skuteczną akcją dwójkową popisał się Wiśniewski, zmniejszając różnicę w połowie ćwiartki do trzech oczek. Lubelska ekipa w dalszych minutach grała lepiej w ofensywie — dobrą dyspozycję dnia prezentował Daszke, dokładając celne punkty spod kosza i trójkę. Dzięki temu ekipa z Koziego Grodu odzyskała prowadzenie na trzy minuty przed zakończeniem przedostatniej kwarty. W końcówce biało-zieloni powiększyli dystans do przeciwników, który po 30 minutach wyniósł jedenaście oczek po skutecznej akcji podkoszowej Sobiecha.

Początek ostatniej ćwiartki był równą walką kosz za kosz, która bardziej odpowiadała zawodnikom z Lublina. Akcja trójkowa Wróblewskiego w ekipie białostockiej spowodowała, że lubelski trener musiał wziąć przerwę na żądanie przy stanie 70:62 na 5:20 do zakończenia starcia. Zaraz po niej pięknym wsadem popisał się Bartosz Muda, lecz w odpowiedzi dwa osobiste rzucił Andrzej Misiewicz. Ten sam zawodnik w późniejszym fragmencie rzucił miejscowym dwie trójki, zmniejszając straty do czterech oczek na 120 sekund do końca meczu. Końcówka pojedynku była bardzo zacięta — celną akcją za trzy w ekipie gości popisał się Wielechowski, dając cień szansy Żubrom na wygranie spotkania przy stanie 76:75 na pół minuty przed końcem. W odpowiedzi punktami spod kosza ponownie dał Muda, dając zwycięstwo lublinianom 78:75.

W następnej kolejce podopieczni Przemysława Łuszczewskiego na wyjeździe zmierzą się z KS Rosa-Sport Radom (16 lutego).

POMECZOWY KOMENTARZ

Szymon Daszke (zawodnik U!NB AZS UMCS Lublin): – Udało nam się wrócić na zwycięską ścieżkę po dwóch przegranych spotkaniach na własne życzenie. Wszyscy dobrze weszli w ten mecz i udało nam się pokonać lidera. Dobrze wykorzystywaliśmy rzuty osobiste, bo w starciu z Sokołem Ostrów Mazowiecka mieliśmy z tym problemy. Myślę, że to zwycięstwo może napawać optymizmem. 

U!NB AZS UMCS Lublin — Żubry Leo-Sped Białystok 78:75 (16:14, 23:21, 23:16, 16:24)

AZS: Daszke 21, Wiśniewski 15, Muda 14, Sobiech 11, Wydra 10, Stefaniuk 6, Waniewski 1, Nycz, Jaworski.

Żubry: Wielechowski 24, Wróblewski 10, Misiewicz 9, Warszawski 9, Zabielski 9, Czosnowski 8, Parszewski 6, Lewandowski, Szczerbatiuk.