Nie dały rady liderkom

Nie dały rady liderkom

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin nie sprostały na wyjeździe liderkom Energa Basket Ligi Kobiet, drużynie Arki Gdynia, przegrywając 54:66. Dla podopiecznych Krzysztofa Szewczyka to trzecia porażka w bieżącym sezonie.

Pszczółki przystępowały do tego starcia po wygranym meczu z Uniwersytetem Gdańskim, z kolei Arka jeszcze nie przegrała jeszcze w tym sezonie, a w ostatniej kolejce triumfowała w starciu z drużyną z Łodzi. Gdynianki rozpoczęły to spotkanie od serii 10:4, ograniczając rywalkom punkty z pomalowanego i stawiając mocne zasieki obronne. Krzysztof Szewczyk poprosił wówczas o przerwę na żądanie – po timeoucie na parkiecie pojawiła się Briana Day i od razu zaliczyła akcję 2+1. Amerykanka walnie przyczyniła się do poprawienia bilansu, jednak to gospodynie prowadziły po pierwszej kwarcie. Po krótkiej przerwie miejscowe nie zwalniały tempa i zaczęły drugą odsłonę od serii 8:0, w związku z tym trener Szewczyk postanowił wykorzystać drugą przerwę na żądanie. Nie dało to jednak kolokwialnego kopa i akademiczki dalej borykały się z indolencją w ofensywie. Pszczółki kompletnie stanęły w ataku w drugiej kwarcie – pierwsze punkty zdobyły po siedmiu minutach gry! Lublinianki stać jednak było na dobrą akcję i to napawało optymizmem na drugą połowę – dzięki dobrej, dwójkowej akcji w ostatnich sekundach pierwszej połowy, zbliżyły się do rywalek na siedem punktów.

Akademiczki walczyły od samego początku drugiej połowy i znalazły sposób na punktowanie po wjazdach pod kosz, jednak gdynianki to klasa sama w sobie, przez co podopiecznym Krzysztofa Szewczyka nie udało się zbliżyć. Po nieco ponad czterech minutach trzeciej kwarty szkoleniowiec przyjezdnych poprosił o czas, bo rywalki uciekły na 11 oczek – podobnie jak w pierwszej połowie, po timeoucie na parkiecie pojawiła się Briana Day. Wejście Amerykanki nie pozwoliło wypracować przewagi punktowej i gdynianki utrzymały prowadzenie z poprzedniej połowy. W czwartej ćwiartce środkowa musiała zejść z parkietu z powodu urazu (pod koniec meczu wróciła do gry) a na domiar złego przewaga gospodyń wynosiła ponad 10 punktów. Pszczółki nie miały zamiaru się poddawać i na nieco ponad trzy minuty przed końcem zbliżyły się do rywalek na siedem oczek. Ostatecznie obrona miejscowych nie pozwoliła wyrwać tego spotkania i Arka w dalszym ciągu pozostaje bez porażki w bieżącej kampanii.

W następnej kolejce Pszczółki podejmą DGT Politechnikę Gdańską. Mecz zaplanowano na 23 listopada. Początek spotkania o godzinie 17:00.

Arka Gdynia – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 66:54 (21:15, 13:12, 18:16, 14:11)

Arka: Balintova 15 (3×3), Papova 12, Gulich 10 (11 zb.), Allen 7, Greinacher 7, Slamova 7, Podgórna 3, Rembiszewska.

Pszczółka: Peterson 11, Day 11, Labuckiene 11, Degbeon 6, Szott-Hejmej 6, Adamowicz 5, Popović 4, Sklepowicz.

fot. Michał Piłat (archiwum)