Nokaut w Toruniu!

Nokaut w Toruniu!

Prawdziwą strzelaninę w środku tygodnia urządziły sobie koszykarki Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin w Toruniu. Od początku do końca były lepsze od swoich rywalek i wygrały wysoko 92:62.

Chyba każdy trener chciałby, aby jego zespół właśnie w taki sposób reagował na porażki. Po słabej trzeciej kwarcie w pierwszym meczu, która przesądziła o porażce, akademiczki w drugiej serii gier poprawiły nastroje lubelskich fanów przed kolejnym niedzielnym starciem w ramach 3. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet.

Od samego początku widać było, kto ma większe koszykarski potencjał i zdominuje ten mecz. Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin potrzebowała niespełna trzech i pół minuty, aby prowadzić 13:2. Na rzucenie 20 oczek akademiczki potrzebowały zaledwie 7 minut. Punktowały w sposób różnorodny. Jovana Popović trafiała zza łuku, Alexis Peterson lubowała się w wejściach pod kosz. Zawodniczki podkoszowe robiły swoją pracę pod tablicami. Wszystko chodziło jak w dobrze naoliwionej maszynie. A był to dopiero początek budowania przewagi.

Druga kwarta to powiększanie 14-punktowej nadwyżki, z pierwszych dziesięciu minut. Druga ćwiartka to zdecydowanie dobry czas Julii Adamowicz, którą zdecydowanie należy pochwalić również za całokształt tego meczu. Trzy rzuty za 3 punkty i bezbłędna gra tej zawodniczki (oraz jej partnerek) sprawiły, że do przerwy przewaga Pszczółki nad MMKS Katarzynki Toruń urosła do 24 oczek.

Zawodniczki prowadzone przez Krzysztofa Szewczyka wyciągnęły wnioski z pierwszego meczu. Zdecydowanie bardzie skoncentrowane przystąpiły do drugiej połowy. W zasadzie nie pozwoliły swoim rywalkom uwierzyć, że są w stanie zniwelować straty.

Ta sztuka udała się gospodyniom w ostatniej kwarcie. Odrobiły jednak tylko 3 punkty z 33 punktów straty, jakie notowały po 30 minutach gry. Pszczółka grała w tej odsłonie na dużym spokoju i luzie. Pierwsze zwycięstwo w nowej kampanii było już przesądzone. Ostateczny wynik tego meczu to 92:62 dla zespołu z Lublina.

Tak jak wcześniej nadmieniłem, ogromne brawa należą się dla Julii Adamowicz. Do 20 punktów zawodniczka dodała 4 celne rzuty za trzy. Zza łuku nie pomyliła się ani razu, a w całym meczu tylko raz, przy rzucie za dwa punkty. Nie brylowała w innych aspektach (zbiórki, asysty). W tym meczu przyjęła rolę killera. Najskuteczniejszą zawodniczką całego meczu była Jovana Popović. Serbka uzbierała 22 punkty, 3 zbiórki i 6 asyst. W tym ostatnim elemencie lepsza od niej była tylko Alexis Peterson (7 asyst). Po stronie gości jako jedyna do poziomu Pszczółka nawiązała Maja Scekić. Zawodniczka rodem z Serbii rzuciła 20 punktów, miała 5 zbiórek i 3 asysty. Do tego trafiła 7 z 12 rzutów, jakie oddała.

Po udanym wyjeździe pora na potwierdzenie dobrej dyspozycji w meczu domowym. W niedzielę 13 października do Lublina zawitają koszykarki PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wielkopolski. Początek meczu zaplanowano na godzinę 18.00.

MMKS Katarzynki Toruń – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 62:92 (10:24, 14:24, 16:25, 22:19)

MMKS: Scekić 20, Dedić 12, Urbaniak 7, Dobrowolska 7, Podkańska 5, Telenga 5, Tłumak 5, Wieczyńska 1, Urban, Niedziółka.

Pszczółka: Popović 22, Adamowicz 20, Peterson 12, Szott-Hejmej 10, Degbeon 10, Labuckiene 8, Duchnowska 3, Sklepowicz 3, Trzeciak 2, Pawłowska.