Porażka Pszczółek – lider poza zasięgiem

Porażka Pszczółek – lider poza zasięgiem

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin przegrała na własnym parkiecie z ekipą CCC Polkowice 55:85. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego były osłabione brakiem swojej liderki Brianny Kiesel, jednak absencją Amerykanki nie była jedynym powodem końcowego rezultatu. Polkowiczanki bezlitośnie obnażyły słabe punkty lubelskiej ekipy i triumfowały w dwumeczu 115:159. Po raz pierwszy od dłuższego czasu na parkiet wybiegła Irena Vrancić, która wraz z Martyną Cebulską starała się godnie zastąpić Brianne Kiesel.

Spotkanie rozpoczęły przyjezdne, zdobywając pierwsze punkty po zmianie krycia – egzekutorką Temitope Fagbenle. Brytyjka grała pierwszą rolę w ataku, koleżanki szukały jej na parkiecie. Pszczółki nie wystraszyły się mistrzyń Polski i mimo twardej obrony rywalek, rzuty lublinianek znajdowały drogę do kosza, czasami szczęśliwie. Obie ekipy popełniały błędy, jednak nie miało to odzwierciedlenia w wyniku. Z dobrej strony zaprezentowała się Irena Vrancić, która tuż po wejściu wywalczyła przechwyt i trafiła trójkę na 11 sekund przed końcem pierwszej odsłony, zmniejszając deficyt do jednego oczka. Polkowiczanki prowadziły Temitope Fagbenle i Jasmine Thomas – obie rzuciły sześć punktów w pierwszych 10. minutach.

Druga kwarta zaczęła się podobnie jak pierwsza, od serii punktowej przyjezdnych – 5:0. Zarówno w premierowej odsłonie, jak i teraz, Pszczółki potrafiły odpowiedzieć i nie dały rywalkom odjechać. Trudne rzuty trafiały Martyna Cebulska i Magdalena Szajtauer. Środkowa wyprowadziła miejscowe na pierwsze prowadzenie w meczu (24:23). Ten stan nie spodobał się szkoleniowcowi CCC Polkowice. Maros Kovaćik poprosił o czas. Do końca pierwszej połowy pozostawało wówczas ponad sześć minut. Na boisko powróciła Fagbenle – koleżanki natychmiast uruchomiły swoją środkową, która, podobnie jak w poprzedniej ćwiartce, dorzuciła kilka oczek i była jedną z najskuteczniejszych na parkiecie. 120 sekund przed końcem drugiej kwarty Pszczółki przegrywały 26:30 i 0 czas poprosił trener Szawarski – obraz gry nie uległ zmianie, a przewaga punktowa ekipy z Polkowic jeszcze się powiększyła. Wynik pierwszej połowy ustaliła Jasmine Thomas, trafiając po koźle. Przyjezdne wyłączyły z gry Nikki Greene, która zakończyła pierwszą połowę z jednym punktem na koncie. Kateryna Rymarenko była najlepszą strzelbą zespołu. Ukrainka zanotowała siedem punktów, wykorzystując wszystkie rzuty wolne.

Pszczółki zaczęły drugą połowę z wysokiego C, rzucając trójkę. Konkretnie zrobiła kapitan to Julia Adamowicz. To niestety by jedyny pozytywny akcent w tej ćwiartce. Polkowiczanki nie zamierzały pozostać dłużne i odpowiedziały serią punktową 8:0 (30:42), po której Wojciech Szawarski wziął czas. Po przerwie koszykarki CCC przeprowadziły serię 15:3, powiększając przewagę do 24 oczek. Trener Szawarski wykorzystał kolejną przerwę na żądanie. Polkowiczanki wyszły agresywnie, bronią na całym parkiecie. Twarda, dobra i mocna defensywa okazała się zabójcza, bowiem przyjezdne rzuciły w trzeciej kwarcie 34 oczka, pozwalając rywalkom na zdobycie 11. Pszczółki po 30. minutach miały także dwa razy więcej strat od przeciwniczek – 20:10. Część z nich była wymuszona przez defensywę, jednak były takie, które nie powinny się zdarzyć.

W ostatniej odsłonie obie ekipy poszły na wymianę ognia, jednak przewaga przyjezdnych była zbyt wysoka, by lublinianki mogły zagrozić ekipie Marosa Kovacika. Przez całą kwartę wynik oscylował w granicy +30 punktów dla polkowiczanek. Poprzednie spotkanie obu ekip również zakończyło się porażką Pszczółek, jednak deficyt był mniejszy (74:60). Rywalizacja obu ekip w sezonie zasadniczym zakończyła się wynikiem 115:159 dla ekipy CCC Polkowice, jednak jeśli Pszczółki zajmą ósme miejsce, a ekipa z Polkowic obroni fotel lidera, nie będzie to ostatnie starcie w tym sezonie. Na uznanie zasługuje kolejny dobry występ Kateryny Rymarenko – Ukrainka zakończyła mecz z linijką: 22 pkt(6/12 z gry), 8 zb, 3 prz.

Następne spotkanie Pszczółki rozegrają 27 lutego na wyjeździe. Lublinianki zmierzą się z Energą Toruń. Start meczu zaplanowano na godz. 19:00.

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin – CCC Polkowice 55:85 (17:18, 10:16, 11:34, 17:17)

Pszczółka: Rymarenko 22, Butulija 10, Adamowicz 5, Cebulska 5, Szajtauer 4, Vrancić 4, Greene 3, Poleszak 2, Datsko, Grygiel, Mistygacz.

CCC: Hayes 18, Fagbenle 16, Kizer 16, Thomas 11, Leedham 10, Tyszkiewicz 5, Gajda 4, Owczarzak 3, Puss 2, Kaltsidou.