Porażka z liderem

Porażka z liderem

W ramach pierwszego meczu 16. kolejki Energa Basket Ligi, Stelmet Enea BC Zielona Góra ograł na własnym parkiecie Start Lublin 100:93. Dla podopiecznych Davida Dedka to piąta porażka w sezonie, z kolei ekipa z Zielonej Góry triumfowała po raz 13 z rzędu. Start wrócił do gry w czwartek kwarcie, jednak Stelmet był tego dnia lepiej dysponowany i nie dał odebrać sobie kompletu punktów.

Podopieczni Davida Dedka jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mieli trudne zadanie, bowiem ekipa z Zielonej Góry nie przegrała jeszcze spotkania na własnym terenie i przystępowała do tego starcia jako faworyt. Drużyna Żana Tabaka wygrała ostatnie 12 spotkań i przed meczem ze Startem liderowała tabeli Energa Basket Ligi – przed rozpoczęciem spotkania Ludvig Hakanson został uhonorowany statuetką zawodnika miesiąca – Stelmet grał świetnie, wygrywając wszystkie mecze, a Szwed był jednym z architektów tego sukcesu.

Zielonogórzanie potwierdzili dobrą formę już od początku – w połowie premierowej odsłony prowadzili 17:10 (3/3 za trzy). Trener Dedek poprosił wówczas o przerwę, bo przewaga powiększała się coraz bardziej. Ostatecznie gospodarze wypracowali ośmiopunktową zaliczkę po 10 minutach, mimo iż Start zaliczył aż osiem zbiórek na atakowanej desce. Stelmet kontynuował skuteczną grę, a po drugiej stronie Brynton Lemar nie potrafił się odnaleźć. Amerykanin zaczął mecz od 0/6 z gry – brak punktów jednego z liderów dał się znacząco we znaki drużynie z Lublina. Pięć minut przed końcem pierwszej połowy miejscowi prowadzili różnicą 16 oczek. Gospodarze rzucili aż 63 punkty do przerwy, trafiając 11 razy z dystansu – Start rzucił pięć trójek i miał 20 minut, by odmienić losy spotkania.

Lublinianie ruszyli do ataku od początku drugiej połowy. Zaczęli trzecią odsłonę od szybkiej serii 5:0 i Żan Tabak poprosił o przerwę. Po timeoucie Stelmet wrócił do gry i na trzy minuty przed końcem trzeciej kwarty prowadził różnicą 14 oczek i właśnie końcówka tej ćwiartki okazała się zabójcza dla Startu – najlepszym tego przykładem był trafiony rzut z połowy Joe Thomassona. Start wychodził na ostatnie 10 minut ze stratą 19 punktów. Lublinianie zaczęli decydującą odsłonę serią 20:5 i udało im się zniwelować przewage do sześciu oczek na 210 sekund przed końcem! Żan Tabak poprosił o przerwę i po czasie gospodarze ostatecznie przejęli kontrolę nad meczem, nie pozwalając wyrwać sobie trzynastego zwycięstwa z rzędu.

W następnej kolejce Start zmierzy się we własnej z HydroTruckiem Radom. Początek spotkania 20 stycznia o godzinie 20:00. Transmisja w Polsacie Sport.

Stelmet Enea BC Zielona Góra – Start Lublin 100:93 (31:23, 32:25, 26:20, 11:25)

Stelmet: Thomasson 20 (3×3), Zamojski 15 (4×3), Meier 12 (4×3), Radić 12, Ponitka 10, Hakanson 9 (10 as.), Zyskowski 9, Gordon 8, Koszarek 3, Witliński 2,

Start: Laksa 21 (4×3), Carter 17 (3×3), Borowski 15, Taylor 11 (11 zb, 4 przech.), Dziemba 9, Szymański 8, Lemar 7, Jeszke 5, Grochowski, Jarecki, Pelczar.