Pszczółka lepsza od Asseco Arki

Pszczółka lepsza od Asseco Arki

Pszczółka Start Lublin okazała się lepsza od Asseco Arki Gdynia. Lublinianie triumfowali 76:61. Po krótkiej nieobecności do gry wrócił Sherron Dorsey-Walker. Amerykanin zagrał nieco ponad 13 minut. Zakończył mecz bez punktów, za to z czterema asystami i trzeba zbiórkami na koncie. Zanotował także blok i stratę.

Gdynianie przystępowali do tego starcia przetrzebieni kontuzjami. Gospodarze byli zdecydowanym faworytem spotkania, chociaż, prawdę mówiąc, Arka nawet w najsilniejszym składzie nie byłaby typowana jako pewny zwycięzca. Początek meczu potwierdził tę tezę, bowiem podopieczni trenera Davida Dedka zaczęli od serii 15:7. Czerwono-czarni kontrolowali dalszy przebieg meczu. Drugą ćwiartkę zainaugurowali, punktując przeciwników 8:1.

Goście nie zniechęcali się i minutę przed końcem pierwszej połowy zmniejszyli deficyt do trzech oczek. Właśnie z taką stratą Arka wychodziła na drugą część meczu, lecz lublinianie nie mieli zamiaru zakończyć 2020 roku porażką na własnym parkiecie. Trzy minuty przed końcem trzeciej odsłony miejscowi prowadzili różnicą 10 punktów i właśnie z taką przewagą schodzili na krótką przerwę przed decydującą odsłoną.

Przez większą część czwartej kwarty rezultat oscylował w granicach +10 dla gospodarzy. W ostatnich minutach reprezentanci Koziego Grodu powiększyli przewagę i ostatecznie zwyciężyli 76:61. Po ostatnim gwizdku czerwono-czarni cieszyli się z 12. wygranej w sezonie zasadniczym. Lublinianie zajmują obecnie czwarte miejsce w ligowej tabeli.

Kolejne spotkanie Pszczółka Start Lublin rozegra 30 grudnia. Podopieczni Davida Dedka zmierzą się wówczas na wyjeździe z Polpharmą Starogard Gdański. Początek meczu o 17:30.

Pszczółka Start Lublin – Asseco Arka Gdynia 76:61 (19:11, 16:21, 24:17, 17:12)

Pszczółka: Dziemba 16 (11 zb., 4×3), Franke 14 (3×3), Łączyński 14, Borowski 9, Laksa 8, Szymański 8, Pelczar 3, Jeszke 2, Sharma 2, Dorsey-Walker.

Arka: Dylewicz 17 (10 zb.), Kobel 14, Wołoszyn 11, Hrycaniuk 9, Kaszowski 3, Pluta 3, Kołodziej 2, Kowalczyk 2, Malczyk.

fot. Start Lublin (archiwum)

0 0 vote
Article Rating