Pszczółka po raz drugi przegrała w Polkowicach!

Pszczółka po raz drugi przegrała w Polkowicach!

Drugi mecz i druga porażka Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin w 1/4 finału fazy posezonowej Energa Basket Ligi Kobiet. Po raz drugi akademiczki nie znalazły recepty na bardzo dobrą grę CCC Polkowice. Zawodniczki z Koziego Grodu uległy rywalowi 59:72 i w serii do trzech wygranych przegrywają już 0:2.

Drugi mecz miał bardzo podobny przebieg do pierwszego starcia. Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin w premierowej kwarcie przez długi czas potrafiła utrzymać korzystny wynik. Dopiero mniej więcej na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej ćwiartki CCC Polkowice zbudowało ośmiopunktową przewagę po celnym rzucie Alyshy Clark. Polkowiczanki po dziesięciu minutach prowadziły 26:17.

Pierwsze pięć minut drugiej kwarty to ogromna niemoc z obu stron. Jedyne punkty w tym czasie zdobyła Uju Ugoka. Na dobre obie ekipy przełamały się dopiero w ostatnich czterech minutach pierwszej połowy. Pszczółka złapała dobry rytm. Punktowała aż miło Dajana Butulija. Akademiczki odrobiły większość strat i do przerwy przegrywały tylko sześcioma punktami. Zegar pokazywał 34:28 dla CCC.

Pierwsze 70 sekund zwiastowało renesans rywalizacji. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego znakomicie rozpoczęły drugą połowę. Zbliżyły się do rywalek na dwa punkty. Potrzebowały do tego nieco ponad dwie minuty. Gospodynie nie pozwoliły jednak na całkowite odrobienie strat. Zdobyły kilka punktów z rzędu. Nie wygrały trzeciej kwarty wyraźnie, jednak zdecydowanie zaznaczyły, kto w tym meczu jest faworytem. Po 30 minutach  prowadziły 58:47.

Parzyste kwarty tego spotkania nie były ofensywnym popisem obu ekip. W ostatniej odsłonie znowu nie było fajerwerków. CCC posiadające dużo szerszą rotację i dużo więcej możliwości zarówno w ataku, jak również w obronie, umiejętnie broniło wyniku. Przewaga wypracowana na przestrzeni 30 minut przez całą czwartą kwartę nie była zagrożona. Gospodynie triumfowały 72:59. Podsumowując, drugi mecz był zdecydowanie gorszy w odbiorze od pierwszego starcia.

CCC Polkowice wykonało plan, jaki zakładało przed rozpoczęciem fazy play-off. W weekend faworyt pojedzie do Koziego Grodu, by przypieczętować swój awans do kolejnego etapu. Trzeci mecz tej pary odbędzie się 7 kwietnia o godzinie 18.00.

POMECZOWE KOMENTARZE

Wojciech Szawarski (trener Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): – Gratuluję polkowiczankom. My dziś zagraliśmy o wiele lepszy mecz. Dużo rozmawialiśmy o tym, co wydarzyło się wczoraj. Miałem wiele zastrzeżeń. Dziś była lepsza koncentracja i momentami graliśmy jak równy z równym. Ten mecz pomoże nam uwierzyć, że możemy jeszcze w tej serii powalczyć i z takim nastawieniem wracamy do Lublina.

Aleksandra Kędzierska (zawodniczka Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): – Gratulacje dla drużyny z Polkowic. Dziś spisałyśmy się lepiej niż wczoraj. Powiedzieliśmy sobie o kilku błędach, które popełniliśmy wczoraj i dziś udało nam się ich uniknąć. To sprawiło, że mecz miał inny przebieg. Wynik jest niesatysfakcjonujący, ale gra była momentami naprawdę dobra.

Maros Kovacik (trener CCC Polkowice): – Spodziewaliśmy się, że dziś nie będzie tak łatwo, jak wczoraj. Wiedzieliśmy, że to będzie trudniejszy mecz. Wczoraj zdobywaliśmy dużo punktów po szybkim ataku. Dziś przeciwnik grał o wiele lepiej w obronie i punktowanie nie przychodziło nam tak łatwo. Mieliśmy więcej problemów w ataku, ale najważniejsze, że wygraliśmy i jesteśmy już bardzo blisko awansu do półfinału.

Lauren Ervin (zawodniczka CCC Polkowice): – To był trudny mecz. W defensywie graliśmy nieźle, ale w ataku było zbyt wiele błędów. Na pewno musimy grać lepiej w kolejnych meczach. Kluczowe znaczenie ma zwycięstwo i to, że jesteśmy coraz bliżej półfinału.

CCC Polkowice – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 72:59 (26:17, 10:11, 22:19, 14:12)

CCC: Fagbenle 21, Bojović 10, Leciejewska 9, Ervin 8, Clark 8, Gajda 7, Puss 5, Spanou 2, Sandrić 2.

Pszczółka: Butulija 18, Fitzgerald 15, Ugoka 14, Kędzierska 4, Mistygacz 3, Dorogobuzova 3, Dobrowolska 2, Poleszak.