Pszczółka przegrała w Ostrowie Wielkopolskim

Pszczółka przegrała w Ostrowie Wielkopolskim

Pewna szóstej lokaty po sezonie zasadniczym w Energa Basket Lidze Kobiet Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin przegrała w ostatniej kolejce z TS Ostrovią Ostrów Wielkopolski 78:88. O końcowym wyniku zadecydowała bardzo dobra dyspozycja pierwszej piątki rywalek. Nie pomógł kolejny świetny występ Uju Ugoki.

Lepiej w ten mecz weszły gospodynie. Ich przewaga nie była okazała. Przez całą pierwszą kwartę oscylowała w granicach 2-3 punktów. Ostrowianki tylko raz pozwoliły wyjść na prowadzenie Pszczółce Polski-Cukier AZS UMCS Lublin. Na 2:17 przed końcem premierowego starcia, po rzucie Feyondy Fitzgerald, było 17:15 dla przyjezdnych. Ostatnie 120 sekund należało jednak do TS Ostrovii Ostrów Wielkopolski. W tym okresie zawodniczki z Wielkopolski zdołały zbudować przewagę, głównie dzięki znakomitej egzekucji rzutów osobistych przez Katarzynę Joks i Katarzynę Motyl. Po 10 minutach gospodynie prowadziły 26:19.

Początek drugiej kwarty nie zwiastował poprawy sytuacji dla podopiecznych Wojciecha Szawarskiego. Co prawda pierwsze punkty w tej odsłonie zdobyła Fitzgerald, ale kolejne 9 zdobyły koszykarki z Ostrowa Wielkopolskiego. Po niespełna trzech minutach drugiej ćwiartki było już 35:21. Od tego momentu coś drgnęło w grze akademiczek. Punktować zaczęła Uju Ugoka. Celnie za trzy rzuciły Dorota Mistygacz i Kateryna Dorogobuzova. Skuteczna na linii osobistych była Dajana Butulija. Swoje punkty tradycyjnie dołożyła również Feyonda Fitzgerald. To głównie za sprawą tego kwintetu Pszczółka przegrywała do przerwy tylko trzema punktami (41:44).

Po przerwie mocne wejście miała Fitzgerald. Zdobyła pierwsze 9 punktów dla swojej ekipy. Jej osobisty run sprawił, że po trzech minutach Pszczółka odzyskała prowadzenie 52:50. Gospodynie nie dały jednak dalej zwiększać przewagi. Szybko się otrząsnęły, doprowadziły do remisu 54:54. Do końca kwarty trwała wymiana ciosów. Punkt za punkt, zmiany prowadzenia i skuteczna gra z obu stron. Co prawda Pszczółka wygrała tę ćwiartkę jednym oczkiem, jednak w całościowym ujęciu przegrywała po 30 minutach 63:65.

Ostatnia kwarta to najsłabszy fragment meczu w wykonaniu Pszczółki. Fragment, który ustalił ostateczny wynik tego spotkania. Ostrovia odskoczyła dość szybko. Skuteczna na początku finałowej ćwiartki była Breanna Lewis. Wypracowana przewaga okazała się nie do nadrobienia tego dnia dla przyjezdnych. Zbliżyły się one do rywalek maksymalnie na 4 oczka, na 3:10 przed końcem po celnym rzucie z półdystansu Kateryny Dorogobuzovej. W ostatnich 180 sekundach zdołały zdobyć tylko 4 punkty. Rywalki rzuciły 12. Pszczółka przegrała na zakończenie sezonu zasadniczego w Energa Basket Lidze Kobiet z Ostrovią 78:88.

Znakomicie zagrała pierwsza piątka podopiecznych Vadima Czeczurko. Każda z zawodniczek, które wyszły na parkiet w wyjściowym składzie, zdobyła 10 lub więcej punktów. Najskuteczniejszy spośród nich był duet Katarzyna Motyl/Monika Naczk. Obie zakończyły mecz z 19 punktami na koncie. Ta druga miała dodatkowo 10 asyst. Breanna Lewis z kolei stawiła opór Uju Ugoce na tablicach i miała 11 zbiórek. Wśród lublinianek najlepiej punktowała właśnie Nigeryjka. Zdobyła 27 punktów i miała 12 zbiórek. Wspierała ją Feyonda Fitzgerald, autorka 16 punktów. Dajana Butulija miała oczko więcej na swoim koncie. Zdecydowała krótsza rotacja Pszczółki. Trzy rezerwowe spędziły w sumie na parkiecie tylko 20 minut i rzuciły 7 punktów. W Ostrovii było ich cztery. Z dużo większą ilością minut.

Akademiczki zajęły szóste miejsce po sezonie zasadniczym. Ostatnia kolejka ligowa skojarzyła lubelski zespół w play-off z CCC Polkowice. Zapowiada się bardzo trudna seria i kwiecień pełen emocji. Oby trwały jak najdłużej.

TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski – Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin 88:78 (26:19, 18:22, 21:22, 23:15)

Ostrovia: Motyl 19, Naczk 19, Lewis 17 (11 zb), Ruljowa 12, Jasnowska 10, Mfoula 6, Joks 5, Jaworska, Kowalczyk, Nowicka.

Pszczółka: Ugoka 27, Butulija 17, Fitzgerald 16, Dorogobuzova 8, Dobrowolska 3, Mistygacz 3, Kędzierska 2, Poleszak 2.