Pszczółka Start wygrywa u siebie z Anwilem

Pszczółka Start wygrywa u siebie z Anwilem

W niedzielne popołudnie kibice w hali Globus nie byli świadkami porywającego meczu czołowych drużyn poprzedniego sezonu. Po 27 minutach prowadzenia Start stracił całą przewagę. Gdy wydawało się, że przyjezdni nie mogą przegrać w Lublinie, czerwono-czarni odrobili straty i wygrali drugi mecz w sezonie w stosunku 78:74. 

Pierwsza kwarta to zdecydowanie okres najlepszej gry zespołu z Lublina. Szybkie prowadzenie, dobra gra w obronie i skuteczny atak dał po 10 minutach prowadzenie 21:14. W drugiej odsłonie, podobnie jak w pierwszej Start kontrolował wydarzenia na parkiecie. W pierwszej połowie dobrze spisywał się Sherron Dorsey-Walker. Wspomagał go energiczny i bardzo skuteczny w obecnych rozgrywkach Kacper Borowski. Jednak w drugiej kwarcie Anwil Włocławek odrobił trzy oczka, doprowadzając do rezultatu 35:31.

Po przerwie to podopieczni Dejana Mihevca grali dużo lepiej. Lublinianie nie byli w stanie skonstruować skutecznych akcji ofensywnych. Gospodarze popełnili sporo błędów, chociaż nieszablonowo starał się grać Kamil Łączyński. Jedynie pojedyncze rzuty Martinsa Laksy znajdowały drogę do obręczy. Anwil nie tylko odrobił straty, ale wyszedł na zdecydowane prowadzenie. Prowadzenie, którego  długo nie oddawał również w czwartej kwarcie. Sytuacja odmieniła się w połowie ostatniej ćwiartki. Skuteczne akcje przeprowadzali niewidoczni w tym spotkaniu Lester Medford Armani Moore. Impuls do pogoni dał też Borowski, a w tamtym fragmencie to Anwil popełniał błędy. Ostatecznie spotkanie zakończyło się rezultatem 78:74 na korzyść reprezentantów Lubelszczyzny. Tym samym włocławianie zanotowali pierwszą porażkę w sezonie. Dla Startu była to druga wygrana w trzecim meczu sezonu 2020/2021.

Najskuteczniejszy w ekipie gospodarzy był Dorsey-Walker, autor 18 punktów, który cały crunchtime przesiedział na ławce. Wśród gości najlepiej punktował duet Deishaun Booker – Krzysztof Sulima. Obaj zdobyli po 14 oczek. Booker był bliski triple-double, bo dorzucił jeszcze 10 asyst i 8 zbiórek.

Kolejne spotkanie Start rozegra na wyjeździe. W Gdyni podejmie ich miejscowa Arka. Ten mecz odbędzie się w poniedziałek 14 września o godzinie 17.35.

Pszczółka Start Lublin – Anwil Włocławek 78:74 (21:14, 14:17, 16:27, 27:16)

Start: Dorsey-Walker 18, Borowski 14, Laksa 14, Dziemba 8, Medford 7, Moore 7, Łączyński 4, Jeszke 3, Szymański 3, Pelczar.

Anwil: Booker 14, Sulima 14, Radić 13, Lichodiej 9, Bogucki 8, Zamojski 6, Green 6, Bussey 3, Mielczarek 1, Tomaszewski.

fot. Andrzej Romański (archiwum)