Pszczółki poza pierwszą ósemką

Pszczółki poza pierwszą ósemką

Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin przegrała na wyjedzie z ekipą PGE MKK Siedlce 72:82. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego wypadły poza pierwszą ósemkę i do ostatniego, premiowanego miejsca fazy play-off tracą punkt. Okazja na poprawienie bilansu w przyszłą niedzielę.

Worek z punktami otworzyła ekipa z Siedlec, a konkretnie Rebecca Harris. Kolejne trafienie dołożyła Oksana Mołłowa i gospodynie prowadziły 4:0. W międzyczasie Pszczółki próbowały dwukrotnie zaskoczyć rywalki zza łuku, jednak celowniki nie były odpowiednio wyregulowane. Siedlczanki nie próżnowały i za pośrednictwem Rebecci Harris i Mołłowej powiększyły przewagę. Pierwsze punkty dla lublinianek zdobyła Sheniqua Greene. Za jej przykładem poszła Julia Adamowicz, jednak miejscowe nie zwalniały i w połowie pierwszej kwarty PGE MKK Siedlce prowadził 12:5. Wojciech Szawarski postanowił wykorzystać przerwę na żądanie. Gra po timeoucie nie uległa zmianie, bowiem Harris trafiła dwie trójki z rzędu, wyprowadzając swoją ekipę na piętnastopunktowe prowadzenie. Ostatecznie ekipa z Siedlec wygrała 25:9. Świetną kwartę zagrała rzucająca Harris – 13 oczek, w tym 3/3 z dystansu.

Pszczółki wybiegły na drugą ćwiartkę ze stratą 16 punktów, jednak pierwsze akcje Dajany Butuliji nie napawały optymizmem – niecelny rzut po wjeździe i strata. Początek drugiej odsłony stał pod znakiem niedokładności. Obie ekipy myliły się, a pierwsze punkty oglądaliśmy po faulu niesportowym Oksany Mołłowej – Irena Vrancic wykorzystała jeden rzut wolny. Gra w dalszym ciągu się nie kleiła i przy wyniku 30:12 dla gospodyń szkoleniowiec przyjezdnych poprosił o czas. Można zaryzykować stwierdzenie, że przerwa podziałała na miejscowe jak płachta na byka. Siedlczanki ruszyły do boju, prowadząc ostrzał na dwóch frontach – blisko obręczy i zza łuku. Na 120 sekund przed końcem pierwszej połowy prowadziły z Pszczółkami 46:18. Wynik po 20 minutach to 52:21. Architektkami sukcesu zostały Rebecca Harris i Oksana Mołłowa – rzuciły 29 z 52 oczek ekipy (56%) oraz trafiły pięciokrotnie z dystansu – cała drużyna zaliczyła osiem celnych trójek. Wśród Pszczółek królową pierwszej połowy została Julia Adamowicz, autorka dziewięciu oczek. Skrzydłowa zniknęła jednak w drugiej kwarcie, aplikując rywalkom zaledwie dwa punkty.

Drugą część spotkania Pszczółki rozpoczęły od serii punktowej 6:0. Szkoleniowiec miejscowych Teodor Mollov poprosił o czas. Mimo iż akademiczki jako pierwsze zdobyły punkty po przerwie, miejscowe nie zamierzały oddawać wysokiej przewagi i w połowie trzeciej odsłony prowadziły 58:32. Pszczółki zagrały w trzeciej kwarcie skuteczniej w ataku. Po siedmiu minutach miały na koncie 13 oczek, co już było ich największym dorobkiem w pojedynczej kwarcie. Ponadto miejscowe osiągnęły limit fauli na 210 sekund przed końcem odsłony, co było dodatkową szansą lublinianek. Podopieczne Wojciecha Szawarskiego wrzuciły kolejny bieg i zaczęły odrabiać straty – trzecią kwartę wygrały 26:8, zmniejszając przewagę rywalek z 31 do 13 punktów. Wynik po 30 minutach to 60:47. Pszczółki miały 600 sekund, aby odwrócić losy meczu.

Zawodniczki PGE nie powiedziały ostatniego słowa, a udowodniła to na początku decydującej ćwiartki Laura Ikstena, trafiając za trzy. Celną ripostą okazało się trafienie Kateryny Rymarenko, która zdobyła punkty z dystansu. Pszczółki walczyły zaciekle, chcąc odrobić stratę z poprzednich odsłon. Przy stanie 68:58 dla PGE, trener miejscowych poprosił o przerwę. Pszczółki nie straciły koncentracji i na 180 sekund przed końcem, za pośrednictwem skutecznych akcji Kateryny Rymarenko, zmniejszyły przewagę rywalek do czterech oczek. W tej chwili Oksana Mołłowa przypomniała sobie o skuteczności z pierwszej połowy i trafiła arcyważną trójkę – 76:69 dla miejscowych i czas dla Pszczółek. To trafienie okazało się kluczowe dla losów całego spotkania. Mimo szybkiej trójki Julii Adamowicz, stratę popełniła Sheniqua Greene i miejscowe przypieczętowały zwycięstwo, wykorzystując dwa wolne. Ostateczny rezultat to 82:72 dla PGE MKK Siedlce.

Pszczółki rozegrają następne spotkanie 13 stycznia o godzinie 20:00. Lublinianki zmierzą się na wyjeździe z ekipą TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski.

PGE MKK Siedlce – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 82:72 (25:9, 27:12, 8:26, 22:25)

PGE: Harris 24, Mołłowa 20, Lapszynski 12, Yurkevichus 10, Urbaniak 9, Ikstena 5, Omerbaśić 2.

Pszczółka: Adamowicz 18, Rymarenko 17, Greene 16, Cebulska 10, Butulija 6, Vrancic 3, Poleszak 2, Mistygacz.