Start wygrał z Polpharmą, rezerwy z liderem z Warszawy!

Start wygrał z Polpharmą, rezerwy z liderem z Warszawy!

Znakomity weekend za koszykarzami Startu Lublin oraz II-ligowych rezerw. Podopieczni Davida Dedka nie bez trudów rozprawili się z walczącą o utrzymanie Polpharmą Starogard Gdański. Rezerwy wygrały z kolei ważny mecz z liderem tabeli Dzikami Warszawa. 

Jako pierwsi na parkiet wybiegli zawodnicy pierwszego zespołu, osłabieni brakiem wciąż dochodzącego do siebie po kontuzji pachwiny Tweetego Cartera. Pod nieobecność swojego dyrygenta David Dedek był zmuszony skorzystać z również pokiereszowanego na Pucharze Polski Grzegorza Grochowskiego. Ten zaprezentował się znakomicie. Może nie brylował w ataku, ale bardzo dobrze prowadził zespół i nie popełnił żadnej straty. Pierwsza połowa nie zwiastowała jednak niczego dobrego. Start nie mógł znaleźć swojego rytmu. Polpharma Starogard Gdański, która walczy o ligowy byt robiła wszystko, aby wygrać. Efekt to prowadzenie siedmioma punktami po 20 minutach. Gospodarze otrząsnęli się dopiero w drugiej połowie. Odrobili straty w III kwarcie i wyszli na prowadzenie. Nie skończyły się jednak emocje. Losy wygranej rozstrzygnęły się dopiero w ostatniej akcji. Decydującą szarżę poprowadził Mateusz Dziemba, w taki oto sposób.

Oprócz kapitana, który dał 16 wygraną w tym sezonie na wyróżnienie zasługuje przede wszystkim Kacper Borowski. “Boro” rozegrał najprawdopodobniej najlepsze spotkanie w trykocie Startu. Rzucił 23 punkty, zebrał siedem piłek. W ilości zbiórek ustąpił tylko Jimmiemu Taylorowi, który zebrał 13 piłek.

Po stronie gości dwoił się i troił Daniel Dillon. Mimo 27 punktów i bardzo niewielu rzutowych pomyłek nie dał wygranej swojej ekipie.

Kolejne spotkanie i szansa na 17 wygraną w sezonie już 8 marca o 17.30. Lublinian czeka wyjazd do Starogardu na mecz z miejscową PGE Spójnią.

Start Lublin – Polpharma Starogard Gdański 82:80 (22:24, 20:25, 22:11, 18:20)

Start: Borowski 23, Lemar 17, Dziemba 15, Laksa 14, Jeszke 5, Jarecki 3, Grochowski 3, Taylor 2, Pelczar.

Polpharma: Dillon 27, Wilkins 17, Hicks 14, Williams 8, Surmacz 8, Gołębiowski 6, Motylewski , Dzierżak.


Drugi raz z rzędu rezerwy Startu Lublin mierzyły się ze stołecznym zespołem. Tydzień temu podopieczni Przemysława Łuszczewskiego zdeklasowali MKS Ochota Warszawa 101:54. W ten weekend nie było tak łatwo. Do Lublina przyjechał bowiem lider tabeli II ligi koszykarzy w grupie B, drużyna Dzików Warszawa.

Pierwsze 20 minut zapowiadało ostrą wymianę ciosów z obu stron. Pierwszą kwartę wygrali goście jednym punktem. W drugiej o jedno oczko lepsi okazali się gospodarze. Losy meczu rozstrzygnęły się w drugiej połowie. Gospodarze zaimponowali skutecznością, aktywnością oraz konsekwencją. Szczególnie w decydujących 10 minutach, którą akademicy wygrali 10 punktami.

Ostatecznie lublinianie odnieśli wygraną w stosunku 102:85. Cała pierwsza piątka gospodarzy zaliczyła podwójne zdobycze punktowe. Najskuteczniejszym zawodnikiem był Krzysztof Wąsowicz autor 19 punktów. Po stronie gości 21 punktów rzucił Patryk Gospodarek.

Dziki Warszawa – U!NB AZS UMCS Start II Lublin 85:102 (29:28, 23:24, 18:25, 15:25)

Dziki: Gospodarek 21, Wojtyński 17, Czosnowski 11, Dębski 10, Koźluk 9, Hałas 9, Tokarski 6, Marchoff 2, Bojko, Hojnicki-Szulc, Głabas.

U!NB Start II: Wąsowicz 19, Jaworski 17, Obarek 16, Wiśniewski 12, Nycz 9, Waniewski 7, Uniłowski 6, Matysek 1.

fot. Start Lublin (archiwum)