Trzecia z rzędu wygrana Pszczółki!

Trzecia z rzędu wygrana Pszczółki!

Po serii porażek nad drużyną Wojciecha Szawarskiego ciemne chmury powoli odpuszczają i zaczynają przebijać się przez nie delikatne promienie słońca. Są nimi, póki co wygrane z niżej notowanymi ekipami w Energa Basket Lidze Kobiet, ale jak to się mówi, od czegoś trzeba zacząć. W sobotni wieczór akademiczki poszły w ślady swoich kolegów, którzy grali trzy godziny wcześniej. Pokonały wysoko Widzew Łódź 64:38.

Pierwsza kwarta była starciem dla prawdziwych koneserów damskiego basketu. Dużo walki, mnóstwo niedokładności i mało skuteczności w ofensywie. Obie ekipy rzuciły w sumie tylko 21 punktów w pierwszych dziesięciu minutach. Widzew Łódź ani razu nie wyszedł na prowadzenie. Remisował jedynie 5:5, a na koniec kwarty Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin prowadziła 13:8.

W drugiej odsłonie było już więcej ofensywnych momentów. Mocno w drugiej kwarcie rozpoczęła Brianna Kiesel. Jej dwie skuteczne akcje i celna trójka Doroty Mistygacz dały gospodyniom prowadzenie 20:10. Pierwsze 5-6 minut należało do miejscowych. Skuteczna gra w ataku dała im prowadzenie 29:14. W końcowych minutach Widzew nieco odrobił straty, ale prowadzenie dalej było solidne i wynosiło 12 punktów.

W trzeciej kwarcie wyjaśniły się losy tego spotkania. Ponownie to Pszczółka lepiej zaczęła kwartę i powiększała prowadzenie. Tym razem punktowała Julia Adamowicz i ponownie Brianna Kiesel. Po 30 minutach przewaga wynosiła już 21 punktów i nawet najwięksi łódzcy optymiści i sympatycy Widzewa musieli pogodzić się z porażką.

Ostatnia kwarta jako żywo przypominała pierwszą odsłonę. Głównie przez to, że losy spotkania były już przesądzone. Generalnie rzecz ujmując, nie było to porywające spotkanie. Pszczółka wygrała je dzięki indywidualnościom i lepszym dzieleniu się piłką.

Aż trzy zawodniczki Pszczółki zdobyły po 12 punktów. Obok Adamowicz i Kateryny Rymarenko był to najnowszy nabytek ekipy Wojciecha Szawarskiego, czyli Nicki Greene. Amerykanka dorzuciła do swojego strzeleckiego dorobku również 9 zbiórek i 3 asysty. W tym meczu nie były potrzebne fajerwerki od Brianny Kiesel, która rzuciła tylko 10 punktów. Najskuteczniejsza na parkiecie była zawodniczka Widzewa – Klaudia Perisa zdobywczyni 13 punktów.

Przed przerwą świąteczno-noworoczną Pszczółkę czeka jeszcze jeden mecz. Starcie, w którym będziemy mogli ocenić faktyczną wartość akademiczek. 21 grudnia do Lublina przyjedzie Arka Gdynia, czyli obecnie druga ekipa Energa Basket Ligi Kobiet.

Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin – Widzew Łódź 64:38 (13:8, 21:14, 18:9, 12:7)

Pszczółka: Adamowicz 12, Greene 12, Rymarenko 12, Kiesel 10, Szajtauer 6, Mistygacz 6, Cebulska 4, Poleszak 2, Vrancić.

Widzew: Perisa 13, Wilson 8, Dowe 7, Gertchen 4, Pawlak 4, Vucković 2, Gzinka, Paździerska.