Ważna wygrana w Gdańsku

Ważna wygrana w Gdańsku

W ramach 22. kolejki Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin pokonała na wyjeździe ekipę Sunreef Yachts Politechniki Gdańskiej 86:57. Lublinianki zagwarantowały sobie udział w fazie play-off, jednak awans na siódme miejsce jest już praktycznie niemożliwy. Biało-zielone mają do rozegrania jeszcze trzy spotkania w fazie zasadniczej.

Gospodynie przystępowały do walki z Pszczółkami po dwóch zwycięstwach na wyjeździe. Gdańszczanki pokonały Widzew Łódź oraz ekipę Enea AZS Poznań. Z kolei lublinianki w ostatniej kolejce rozprawiły się z drużyną z Poznania. Na pierwsze punkty czekaliśmy dość długo, jednak w końcu za trzy trafiła Julia Adamowicz – kilkadziesiąt sekund później dorzuciła dwa oczka z linii. W odpowiedzi dwa razy z linii rzutów wolnych zapunktowała Martyna Pyka. W połowie odsłony mieliśmy pierwszy remis po rzucie Agnieszki Haryńskiej. Ten stan nie trwał długo, bowiem spod kosza pierwsze punkty rzuciła Nikki Greene i lublinianki znów były na prowadzeniu. Biało-zielone utrzymały przewagę do końca premierowej ćwiartki.

Przyjezdne wychodziły na drugą kwartę z przewagą pięciu oczek, jednak Kateryna Rymarenko już w pierwszej akcji zaaplikowała rywalkom trójkę, powiększając zdobycz swego zespołu. Ukrainka postanowiła włączyć tryb seryjnego trafiania, bowiem w kolejnych akcjach była równie skuteczna, rzucając pierwsze osiem oczek dla swojej ekipy. Trafienie dołożyła Martyna Cebulska i Pszczółki schodziły na krótką przerwę po serii punktowej 10:0 – o przerwę poprosił bowiem Rafał Knap. Pszczółki nie zamierzały zwalniać i dorzuciły kolejne pięć oczek, wypracowując dwudziestopunktową przewagę. Gdańszczanki dopisały do dorobku kilka trafień, jednak przyjezdne były poza zasięgiem wygrywając samą drugą ćwiartkę 24:10. W pierwszej połowie zdecydowanie wyróżniała się Kateryna Rymarenko. Ukrainka była autorką 17 punktów, w tym 3/3 za trzy, oraz trzech zbiórek i czterech asyst. Powracająca po kontuzji Brianna Kiesel nie zdobyła punktów.

Lublinianki w dalszym ciągu przeważały – w połowie odsłony prowadziły różnicą 20 oczek. Przyjezdne nie poprzestawały na dotychczasowej zdobyczy punktowej i szły za ciosem – w trakcie powiększania przewagi pierwsze oczka po kontuzji zdobyła Brianna Kiesel – Amerykanka wykorzystała oba rzuty wolne, zwiększając deficyt rywalek do 24 oczek. Pszczółki docisnęły gaz do dechy i po 30. minutach prowadziły różnicą 33 oczek. Mecz był praktycznie rozstrzygnięty. Pozostawało po prostu wybiec na ostatnią odsłonę, by dopełnić formalności. Kateryna Rymarenko w dalszym ciągu była bez pomyłki zza linii. Ukrainka trafiła pięć trójek i była najlepszą strzelbą swojej ekipy.

Worek z punktami w ostatniej ćwiartce otworzyła Karolina Strzelczyk z ekipy miejscowych. Gdańszczanki zaczęły kwartę od serii 11:4, jednak zaliczka przyjezdnych była zbyt wysoka, by gospodynie mogły realnie zagrozić rywalkom. Najlepszą zawodniczką w ekipie Pszczółek została Kateryna Rymarenko, autorka 23 oczek, sześciu asyst, pięciu zbiórek i dwóch bloków. W drużynie Politechniki najwięcej punktów zdobyła Martyna Koc – 20. Do tego dołożyła dziewięć zbiórek, dwie asysty, przechwyt i blok.

Kolejne spotkanie Pszczółki rozegrają 23 marca na wyjeździe. Biało-zielone zmierzą się wówczas z Widzewem Łódź. Początek meczu o godz. 16:30.

KOMENTARZ TRENERA WOJCIECHA SZAWARSKIEGO:

Mecz bez historii. Przyjechaliśmy po dwa punkty i zgodnie z planem zwyciężyliśmy. Drużna Politechniki była osłabiona i trzeba było zmobilizować dziewczyny do dobrej gry. To nam się udało.

Sunreef Yachts Politechnika Gdańska – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 57:86 (18:23, 10:24, 11:25, 18:14)
Politechnika: Koc 20, Strzelczyk 12, Pyka 6, Śmietańska 6, Duszkiewicz 3, Haryńska 3, Krupa 3, Naczk 2, Ostrowska 2, Bujniak, Stawicka.
Pszczółka: Rymarenko 23, Adamowicz 14, Cebulska 13, Greene 12, Vrancić 8, Poleszak 5, Butulija 4, Mistygacz 3, Kiesel 2, Szajtauer 2.
fot. Wojciech Nazar (archiwum)