Znakomita pierwsza połowa i pewny triumf Startu nad Rosą

Znakomita pierwsza połowa i pewny triumf Startu nad Rosą

W niedzielny wieczór koszykarze TBV Start Lublin podejmowali w hali Globus zespół Rosy Radom. Dzięki skutecznej grze w pierwszej połowie podopieczni Davida Dedka pokonali radomską ekipę 109:91.

Mecz znakomicie otworzyli zawodnicy TBV Start. Jako pierwszy celną trójką popisał się Joe Thomasson, a zaraz po nim Marcin Dutkiewicz. Zawodnicy z Radomia nie mieli pomysłów na grę w ataku, przez co ich akcje kończyły się nieskutecznym rzutem lub prostą stratą piłki. Po punktach spod kosza Devonte’a Upsona było 17:2 po niespełna pięciu minutach. W następnych fragmentach spotkania radomianie otworzyli worek z punktami, głównie za sprawą Dudy Sanadze – nowego nabytku Rosy. Dzięki akcjom gruzińskiego skrzydłowego (akcja za dwa i trójka), przyjezdni zmniejszyli straty do pięciu punktów. W końcówce popis w grze podkoszowej lubelskiego zespołu dał Roman Szymański. Środkowy zdobył 13 punktów w cztery minuty, pakując dwukrotnie piłkę z góry. Po dziesięciu minutach było 32:22.

Druga odsłona przebiegła podobnie jak pierwsza. Najpierw skutecznym rzutem trzypunktowym popisał się Anton Gaddefors, chwilę później pod kosz punkty zdobył Upson. Następnie radomianie nawiązali równorzędną walkę punkt za punkt. W lubelskiej drużynie znakomicie grał Dutkiewicz trafiając kolejne “trójki”, wspomagany przez Kacpra Borowskiego, który dorzucił kolejno akcję dwa plus jeden i dwie “trójeczki”. Czerwono-czarni nie zwalniali tempa w grze ofensywnej. Wynik pierwszej połowy ustalił rzutem zza łuku Gaddefors, dzięki czemu na przerwę Start schodził przy stanie 64:41.

Zaraz po przerwie lublinianie kontynuowali dobrą grę z pierwszej połowy. Dzięki następnym trójkom Dutkiewicza i akcjom spod kosza Upsona i Borowskiego, lubelski zespół osiągnął najwyższą przewagę 75:48. Zawodnicy Rosy w następnym fragmencie zmniejszyli o kilka punktów różnicę do przeciwników, głównie za sprawą rzutów zza łuku Obie Trottera i Artura Mielczarka. W końcówce oba zespoły walczyły kosz za kosz. Jednak to lublinianie mieli sporą przewagę i prowadzili po pół godziny gry 89:71.

Pierwsze minuty ostatniej odsłony lepiej otworzyli przyjezdni. Celny rzut za trzy Neala i punkty spod kosza Daniela Walla pomniejszyły przewagę ekipy z Koziego Grodu do stanu 93:78. W dalszej części tej ćwiartki gospodarze włączyli tryb zdobywania punktów dzięki parze Thomasson/Szymański. Radomianie zdobyli parę punktów, ale nie byli w stanie odmienić losów całej konfrontacji. Tym samym czerwono-czarni efektownie wygrali z Rosą Radom 109:91. Najwięcej punktów w lubelskiej drużynie zdobył Roman Szymański (23 punkty i sześć zbiórek) W tym starciu double-double zaliczył Joe Thomasson, który do swoich 21 oczek dołożył 11 asyst. Na pochwałę zasługuje postawa Dutkiewicza, który rzucił sześć trójek, zdobywając łącznie 20 punktów.

Koszykarze TBV Start Lublin z bilansem siedmiu zwycięstw i ośmiu porażek zajmują po tej kolejce dziewiąte miejsce. Rosa poniosła dziesiątą porażkę w sezonie i z bilansem 5-10 jest na dwunastym miejscu. W następnej serii koszykarze trenera Dedka rozegrają spotkanie na wyjeździe. Ich przeciwnikiem będzie Legia Warszawa. Mecz zaplanowano na 19 stycznia.

TBV Start Lublin – Rosa Radom 109:91 (32:22, 32:19, 25:30, 20:20)

Start: Szymański 23, Thomasson 21, Dutkiewicz 20, Borowski 14, Upson 10, Washington 6, Gaddefors 6, Dziemba 5, Mirković 2, Czerlonko 2, Gospodarek, Pelczar.

Rosa: Sanadze 21, Lindbom 15, Trotter 14, Neal 12, Parzeński 10, Mielczarek 7, Piechowicz 6, Wall 4, Tyszka 2, Wątroba, Szczypiński.

fot. Marek Jedynak