LUK Politechnika Lublin – APP Krispol Września 2:3 (Wypowiedzi pomeczowe)

LUK Politechnika Lublin – APP Krispol Września 2:3 (Wypowiedzi pomeczowe)

W swoim pierwszym meczu w rozgrywkach KRISPOL 1. Ligi mężczyzn siatkarze LUK Politechnika Lublin po tie-breaku ulegli APP Krispol Września. Jak to spotkanie skomentowali trenerzy Maciej Kołodziejczyk i Marian Kardas?

Relację z meczu przeczytasz tutaj.

Maciej Kołodziejczyk: Musimy trochę poczuć tę I ligę. Zespół jest nowy i dociera się jeszcze. Dwa wygrane przez nas sety pokazały, że w drużynie drzemie potencjał, tylko trzeba go wykorzystać na przestrzeni całego meczu. To, co było naszym atutem w dwóch wyraźnie przez nas wygranych partiach, to dobra gra w kontrze, blok, wiele obron i przede wszystkim atak na wysokich piłkach. Natomiast w czwartej i w piątej partii trochę zeszło z nas powietrze. Zaczęliśmy grać miękko i rywale to wykorzystali. Przed nami kolejne konfrontacje, w których będziemy szukali swoich szans. 

Marian Kardas: Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki mecz. Zespół z Lublina jest beniaminkiem, ale to nie jest drużyna, która w tej roli typowo sobie wchodzi w ligę. Wiedzieliśmy, że doszli tutaj doświadczeni zawodnicy, którzy potrafią grać w siatkówkę, więc to zwycięstwo tym bardziej nas cieszy. Set czwarty i piąty były już od początku pod naszą kontrolą. Brawa dla całej mojej ekipy i dla chłopaków, którzy wchodzili jako rezerwowi. Każdy, kto pojawił się na parkiecie, dał dużo zespołowi. Nasza forma w tym spotkaniu falowała. Graliśmy słabo blokiem, na szczęście w dwóch ostatnich partiach zaczęliśmy blokować i punktować na kontrze. Do tego doszło poprawne przyjęcie zagrywki, a na hali zawsze jest tak, że ta drużyna, która lepiej zagrywa, osiąga przewagę. 

fot. Grzegorz Winnicki