Lubelskie akademiczki poskromiły wicelidera z Katowic

Lubelskie akademiczki poskromiły wicelidera z Katowic

W 20. kolejce rozgrywek I ligi grupy B piłki ręcznej kobiet zawodniczki MKS-u AZS UMCS Lublin pokonały w hali Globus zajmującą aktualnie drugą pozycję w tabeli, ekipę FutureNet Imperium Katowice 25:21. Konfrontacja rozpoczęła się znakomicie dla lubelskich szczypiornistek. Po dziesięciu minutach gospodynie prowadziły 5:1. Zespół ze Śląska stopniowo odrabiał straty, aż w 22. minucie z przewagi akademiczek nie pozostało już nic, a na tablicy wyników widniał rezultat 8:8. Jednak w końcówce pierwszej części meczu miejscowe ponownie odskoczyły, schodząc na przerwę z trzybramkowym prowadzeniem (13:10). Na początku drugiej połowy podopieczne Patryka Maliszewskiego powiększyły różnicę bramkową. Celny rzut Jagody Lasek z 44. minuty wyprowadził ekipę z Lublina na prowadzenie 19:13. Wtedy zawodniczkom MKS-u AZS przydarzył się przestój. Nie pomogła również gra w podwójnym osłabieniu między 50., a 52. minutą, czego efektem był rezultat 21:20 na osiem minut przed zakończeniem meczu. Biało – zielone wytrzymały jednak nerwową końcówkę i odskoczyły w ostatnim fragmencie starcia, triumfując ostatecznie 25:21. Najwięcej bramek dla lubelskiej ekipy zdobyła w tym spotkaniu Magdalena Markowicz. Skrzydłowa zapisała na swoim koncie dziewięć trafień. Kolejne spotkanie szczypiornistki MKS-u AZS UMCS Lublin rozegrają za dwa tygodnie, kiedy to zmierzą się u siebie z SPR-em Olkusz. – Przed meczem wiedzieliśmy, że rywalki grają bardzo twardo w obronie. Ćwiczyliśmy nowe rozwiązania, aby je troszkę oszukać. Kilkukrotnie nam się to udało. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że przeciwniczki mają klasową bramkarkę oraz dwie zawodniczki z przeszłością w PGNiG Superlidze, także spodziewaliśmy się z ich strony większego doświadczenia. Jednak zaangażowanie, ambicja dziewczyn i chęć pokazania się przed własną publicznością dały przewagę umiejętności nad doświadczeniem. Jeśli chodzi o aspekty gry, w których byliśmy lepsi od rywalek w tym spotkaniu, to zaliczyłbym do nich grę w obronie i dobrą postawę naszych bramkarek. Do zespołu dołączyły dwie nowe zawodniczki i będziemy na nie stawiać. Gabrysia Tomczyk zadebiutowała już tydzień temu w starciu z AZS-em – AWF Warszawa i pokazała się z dobrej strony. Widzę, że czuje grę, bardzo szybko łapie elementy, nad którymi pracujemy i w tym spotkaniu to pokazała. Należy jej tylko bić brawo. Teraz przed nami konfrontacja z zespołem z Olkusza. Uważam, że gatunkowo będzie to podobne spotkanie z taką samą obroną. Troszeczkę inny przeciwnik o odmiennym stylu gry, ale sądzę, że podobnie jak w konfrontacji z ekipą z Katowic emocji będzie co nie miara – komentuje trener lublinianek.

MKS AZS UMCS Lublin – FutureNet Imperium Katowice 25:21 (13:10)

MKS AZS: Nóżka, Żywot – Markowicz 9, Lasek 5, Nazar 4, Blaszka 2, Tomczyk 2, Rossa 2, Suszek 1, Madejczyk, Adamczyk, Kosiorek, Dąbała.

FutureNet Imperium: Knapik, Mazurczyk – Radlak 5, Podzimowska 4, Jaroszewska 4, Andrzejczyk 3, Łuczyk 3, Kosmowska 2, Waloń, Sermak, D. Krzysteczko, Drażyk, M. Krzysteczko, Kawalec.