Lubelskie akademiczki triumfowały po zaciętym boju z drużyną z Kwidzyna

Lubelskie akademiczki triumfowały po zaciętym boju z drużyną z Kwidzyna

Od zwycięstwa rundę rewanżową rozgrywek I ligi grupy A piłkarek ręcznych rozpoczęły zawodniczki MKS-u AZS UMCS Lublin. Podopieczne Patryka Maliszewskiego pokonały przed własną publicznością MTS Kwidzyn 28:27. Sobotnie spotkanie nie rozpoczęło się najlepiej dla akademiczek. Po sześciu minutach rywalizacji przyjezdne prowadziły 5:2. Lublinianki dobrze zareagowały, odpowiadając serią sześciu trafień i prowadzeniem 8:5 na półmetku pierwszej części. Od tamtego momentu zawodniczki z Pomorza rzuciły pięć bramek z rzędu, doprowadzając do rezultatu 10:8 na swoją korzyść. Szczypiornistki z Kwidzyna utrzymały dwubramkową przewagę do końca pierwszej połowy, która zakończyła się wynikiem 14:12. Gospodynie nie spuściły głów i mocno rozpoczęły drugą część meczu. W 35. minucie trafienie Gabrieli Warias wyrównało stan rywalizacji na 16:16, a już trzy minuty później na tablicy wyników widniał rezultat 19:17 dla biało-zielonych. Dwanaście minut przed końcem meczu miejscowe miały przewagę trzech trafień (23:20), jednak kolejny fragment należał do kwidzynianek, które w 55. minucie prowadziły 26:24. W samej końcówce szczypiornistki MKS-u AZS UMCS rzuciły cztery bramki z rzędu i ostatecznie to lubelski zespół wygrał ten mecz 28:27. Najskuteczniejszą zawodniczką zwycięskiej ekipy była Magdalena Markowicz, która zapisała na swoim koncie siedem trafień. – O naszej wygranej przesądziła przede wszystkim determinacja i chęć zrewanżowania się za porażkę w Kwidzynie w poprzedniej rundzie (przegrana MKS-u AZS UMCS Lublin 19:28 – przyp. red.), gdzie nie byliśmy sobą. Drugim czynnikiem decydującym o zwycięstwie była postawa bramkarek, które odbijały  ważne piłki w kluczowych momentach. Rywalki nas nie zaskoczyły. Wyciągnęliśmy wnioski z błędów popełnionych w pierwszym spotkaniu. Uważam, że to co sobie założyliśmy, zrealizowaliśmy w 99%. MTS Kwidzyn to naprawdę dobry przeciwnik, do którego podeszliśmy z respektem. Próbowaliśmy postawić się naszymi umiejętnościami oraz chęcią nie oddania zwycięstwa na hali w Lublinie i to nam się udało. Kolejne spotkanie z WKPR-em Wesoła Warszawa? Jak to w zespole akademickim, dużo zależy od tego jakim składem pojedziemy na ten mecz. Wiemy, że to wymagająca drużyna i trudny teren, jednak podchodzimy tak, jak do każdego spotkania, chcąc odnieść zwycięstwo. Myślę, że jeśli chodzi o personalia, to wiele atutów jest po naszej stronie, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie – mówi Patryk Maliszewski.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce szczypiornistki MKS-u AZS UMCS Lublin zagrają na wyjeździe z WKPR-em Wesoła Warszawa (11 stycznia, 19:00).

MKS AZS UMCS Lublin – MTS Kwidzyn 28:27 (12:14)

MKS AZS UMCS: Nóżka, Żywot – Markowicz 7, Tomczyk 5, Warias 4, Byzdra 4, Suszek 2, Kuc 2, Dziuba 2, Blaszka 1, Vlasiuk 1, Bańka, Dąbała.

MTS: Kobyłko, Markava – Szynkaruk 8, Guziewicz 6, Kupc 5, Gaura 4, Boryń 2, Kamieniecka 1, Gimińska 1, Trzaska, Milewska, Myścich, Borowska.

Kary: 22 minuty (Anna Bańka x2, Agnieszka Blaszka x2, Gabriela Warias x2, Katarzyna Suszek x2, Gabriela Tomczyk, Karolina Dąbała, Edyta Byzdra) – 20 minut (Sandra Guziewicz x3, Julia Kupc x2, Dominika Borowska x2, Natalia Kamieniecka, Wiktoria Gaura, Dominika Gimińska).
Czerwona kartka: Sandra Guziewicz 58′

fot. Michał Piłat (archiwum)