Olkusz pechowy dla lubelskich szczypiornistek

Olkusz pechowy dla lubelskich szczypiornistek

Kolejną wyjazdową porażkę zanotowały szczypiornistki MKS-u AZS UMCS Lublin. W meczu 10. kolejki I ligi grupy B podopieczne Patryka Maliszewskiego przegrały w Olkuszu z tamtejszym SPR-em 29:32. Lublinianki dobrze rozpoczęły sobotnie starcie. W 5. minucie przyjezdne prowadziły 5:2. Po kwadransie gry, na tablicy wyników widniał rezultat 12:8 na korzyść zawodniczek z Koziego Grodu. Jednak w drugiej części pierwszej połowy gospodynie odrobiły straty i oba zespoły schodziły na przerwę remisując 17:17. Początek drugiej połowy był wyrównany. Dziewięć minut po zmianie stron było 21:21. Wtedy zawodniczki z Olkusza rzuciły pięć bramek z rzędu i wyszły w 46. minucie na prowadzenie 26:21. Tej przewagi gospodynie nie dały sobie odebrać i wygrały ostatecznie 32:29. Najwięcej bramek dla zespołu z Lublina rzuciła Anna Rossa. Rozgrywająca pokonała bramkarkę z Olkusza dziesięciokrotnie. – To kolejne spotkanie, w którym popełniamy proste błędy. Są to piłki wyrzucone w aut czy rzuty z nieprzygotowanych pozycji. Nie potrafimy ”dobić” przeciwnika, gdy prowadzimy dwoma, trzema bramkami. Tak jakby brakowało tego zęba i wiary, że możemy odskoczyć i zbudować jeszcze większą przewagę. Jeżeli chodzi o grę w obronie, to moje podopieczne nie zaprezentowały takiego poziomu zaangażowania, o jakim rozmawialiśmy w szatni. Wyglądało to tak, jakby ten mecz miał się po prostu odbyć. Przedyskutujemy to i przeprowadzimy analizę video, bo nie może tak być, że wydaje nam się, że wygramy starcie na stojąco – tłumaczy Patryk Maliszewski.

SPR Olkusz – MKS AZS UMCS Lublin 32:29 (17:17)

SPR: Petlic – Kolonko 11, Masiuda 8, Zub 4, Mrozowska 4, Jałowicka 2, Nawara 1, Sołościuk 1, Barczyk 1.

MKS AZS: Nóżka, Gruszecka – Rossa 10, Szyszkowska 6, Markowicz 5, Lasek 3, Adamczyk 2, Bańka 1, Suszek 1, Szempruch 1, Ziętek, Wojdyło.