Porażka lubelskich akademiczek po dramatycznej końcówce

Porażka lubelskich akademiczek po dramatycznej końcówce

W 3. kolejce rozgrywek grupy C I ligi piłkarek ręcznych szczypiornistki MKS-u AZS UMCS Lublin podejmowały Koronę Handball Kielce. Kielczanki lepiej rozpoczęły to spotkanie i w 5. minucie prowadziły 3:0. Miejscowe błyskawicznie zniwelowały straty, a w 11. minucie po skutecznym rzucie Julii Skubacz na tablicy wyników widniał rezultat 5:4 na korzyść reprezentantek Koziego Grodu. Od stanu 7:6 dla podopiecznych Patryka Maliszewskiego szczypiornistki z Kielc zanotowały serię czterech trafień, wychodząc na prowadzenie 10:7. Akademiczki odpowiedziały pięcioma skutecznymi rzutami z rzędu i ponownie miały przewagę nad rywalkami (12:10). Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się remisem 14:14. Na początku drugiej części toczyła się wyrównana gra i żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć. Jako pierwsze przełamały się lublinianki, które po bramce Julii Dziuby prowadziły 21:19. Kwadrans przed końcem zawodniczki Korony zniwelowały różnicę, doprowadzając do wyniku 22:22. W kolejnych akcjach gospodynie odbudowały przewagę i w 53. minucie prowadziły 27:23. Jednak od tamtego momentu trafiały już tylko przyjezdne. Szczypiornistki z Kielc rzuciły pięć bramek z rzędu, w tym decydującą o wyniku w ostatniej minucie i zwyciężyły 28:27. Najskuteczniejszymi zawodniczkami lubelskiej ekipy w tym spotkaniu były Magdalena Markowicz i Julia Skubacz. Obie zapisały na swoim koncie po pięć trafień. – Słabo weszliśmy w ten mecz. Nie wiem, czy miała na to wpływ presja związana z tym, że to był nasze pierwsze spotkanie na własnym parkiecie, jednak rozgrywane bez udziału publiczności. Z minuty na minutę wyglądaliśmy coraz lepiej. Postawiliśmy trudniejsze warunki w obronie i wyprowadzaliśmy kontrataki. Nasza gra w ataku pozycyjnym była dosyć płynna i skuteczna. Nic nie zapowiadało większych problemów. Cieszyliśmy się z tego, że nawiązujemy równorzędną walkę z zespołem, który ma w swoich szeregach zawodniczki z epizodami w Superlidze i walczącym o grę w najwyższej klasy rozgrywkowej w kolejnym sezonie. Porównując nasza młodą drużyną z doświadczoną ekipą z Kielc, uważam, że nie mamy się czego wstydzić. Prowadziliśmy w końcówce czterema bramkami i po bardzo dobrej akcji w obronie wyszliśmy z kontrą. Gdybyśmy ją zakończyli trafieniem, myślę, że wygralibyśmy to spotkanie. Zabrakło chłodnej głowy i skuteczności, przez co nie udało nam się dowieźć korzystnego rezultatu do końca. Należałoby również zwrócić uwagę na to, że mieliśmy bardzo dużo kar. Z niektórymi na pewno nie możemy się zgodzić, ale część z nich była słuszna. Musimy popracować nad tym, dlaczego jesteśmy karani i z czego to wynika. Myślę, że jeśli poprawimy ten element, to zaprezentujemy się jeszcze lepiej i będziemy cieszyć się z kolejnych zwycięstw. Przyszłość zmagań I-ligowych? Trudno cokolwiek wyrokować w tej sprawie. Wiem, że związki zarówno koszykarskie, piłki nożnej, jak również piłki ręcznej robią wszystko, żeby rozgrywki się toczyły. Być może uda się zagrać całą ligę. Włodarze idą klubom na rękę z przepisami odnośnie do tego, że możemy zagrać z ekipą, która jest zdrowa i czekać na drużyny, które zdrowieją. Widzę, że ze wszystkich stron jest chęć, aby dograć ligę. Trzymamy się żelaznych zasad, które zostały nam narzucone. Szczególnie, że zdajemy sobie sprawę z tego, iż jeśli kluby zostaną zamknięte, to obniży się struktura finansowania, a dziewczyny będą miały kolejny stracony rok. Jesteśmy świadomi trudnych czasów i robimy wszystko, aby doprowadzić rozgrywki do końca – podsumowuje trener MKS-u AZS UMCS Lublin Patryk Maliszewski. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce MKS AZS UMCS Lublin zagra na wyjeździe z AZS-em Uniwersytet Warszawski (24 października, 15:30). Natomiast Korona Handball Kielce podejmie JKS San Jarosław (24 października, 16:30).

MKS AZS UMCS Lublin – Korona Handball Kielce 27:28 (14:14)

MKS AZS UMCS: Żywot – Markowicz 5, Skubacz 5, Tomczyk 4, Byzdra 3, Dziuba 3, Warias 3, Owczaruk 1, Kuc 1, Vlasiuk 1, Chodoń 1, Blaszka.

Korona: Hibner – Młynarska-Papaj 8, Skowrońska 6, Zimnicka 4, Rosińska 4, Jach 3, Wawrzycka 2, Kędzior 1, Grzejszczak.

Kary: 20 minut (Nadia Chodoń x2, Julia Dziuba x2, Julia Owczaruk x2, Gabriela Warias, Agnieszka Blaszka, Edyta Byzdra, Gabriela Tomczyk) – 8 minut (Klaudia Wawrzycka x2, Natalia Jach, Marta Rosińska).

fot. AZS UMCS Lublin/Marcin Golianek

0 0 vote
Article Rating