Mistrzynie Polski poległy w Koszalinie

Mistrzynie Polski poległy w Koszalinie

Pierwszą ligową porażkę w sezonie 2020/2021 poniosły szczypiornistki MKS-u Perła Lublin. W 5. serii PGNiG Superligi kobiet mistrzynie Polski przegrały na wyjeździe z Młynami Stoisław Koszalin 23:28. Początek piątkowego spotkania był obiecujący dla lublinianek. W 10. minucie po skutecznym rzucie Marty Gęgi przyjezdne prowadziły 6:2. W kolejnych akcjach podopieczne Kima Rasmussena utrzymywały przewagę, a w 17. minucie na tablicy wyników widniał rezultat 9:5 na korzyść reprezentantek Koziego Grodu. Wtedy gospodynie rzuciły cztery bramki z rzędu, doprowadzając do remisu 9:9. Po wyrównanej końcówce pierwszej części obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 12:12. Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla miejscowych. Trafienia Anny Mączki i Natalii Volvnyk pozwoliły ekipie z Pomorza Zachodniego na zbudowanie czterobramkowej różnicy (16:12). Mistrzynie Polski rzuciły się do odrabiania strat. W 39. minucie po skutecznym rzucie Patrycji Królikowskiej przewaga rywalek stopniała do dwóch trafień (17:15). Chwilę później akcja Aleksandry Rosiak sprawiła, że lublinianki traciły już tylko jedną bramkę (20:19). Jednak zespół z Koszalina zanotował kolejną serię i w 52. minucie prowadził 24:19. Miejscowe utrzymały korzystny rezultat do końcowej syreny i ostatecznie wygrały 28:23. – Na pewno nie chciałabym usprawiedliwiać naszej drużyny, ale przedwczoraj straciliśmy Jaqueline Anastacio, która była podstawową zawodniczką i ciągnęła grę. W trakcie spotkania wypadła też Natalia Nosek, która bardzo dobrze się prezentowała. To nas trochę zdezorientowało i wyrzuciło z meczu. Myślę, że pierwsza połowa była świetna w naszym wykonaniu. Jeśli chodzi o drugą część, to straciłyśmy koncentrację, a rywalki rzuciły trzy bramki z rzędu, co nas mocno zdeprymowało. Chciałyśmy mocno napędzić grę, żeby szybko odrobić straty, lecz to prowadziło w złą stronę. Popełniałyśmy coraz więcej błędów i wydaje mi się, że ich konsekwencją jest wynik tego starcia. Znamy swoją siłę i wiemy, na co nas stać. Na pewno wrócimy mocniejsze – podsumowała najskuteczniejsza zawodniczka lubelskiego zespołu w tym meczu Marta Gęga. 

NASTĘPNA SERIA

W następnej serii szczypiornistki Młynów Stoisław Koszalin zagrają na wyjeździe z MKS-em Piotrcovia Piotrków Trybunalski (24 października, 16:00). Natomiast MKS Perła Lublin podejmie KPR Ruch Chorzów (24 października, 12:20).

Młyny Stoisław Koszalin – MKS Perła Lublin 28:23 (12:12)

Młyny Stoisław: Krebs, Filończuk – Mączka 8, Rycharska 4, Smolinh 4, Urbaniak 4, Volovnyk 4, Andriichuk 3, Somionka 1, Nowicka, Borysławska, Zagrajek.

MKS Perła: Gawlik, Wdowiak, Razum – Gęga 9, Królikowska 4, Malović 4, Rosiak 3, Gadzina 1, Nocuń 1, Tatar 1, Balsam, Nosek, Szarawaga, Więckowska.

Kary: 16 minut (Adrianna Nowicka x3, Hanna Rycharska x2, Iuliia Andriichuk x2, Martyna Borysławska) – 8 minut (Djurdjina Malović x2, Marta Gęga, Magda Balsam).
Czerwona kartka:
Adrianna Nowicka 59′

fot. Materiały biura prasowego PGNiG Superligi kobiet/Jacek Imiołek