Juniorzy Motoru Lublin w Kielcach nie zagrali tego, co zwykle

Juniorzy Motoru Lublin w Kielcach nie zagrali tego, co zwykle

Tylko jedna bramka padła w meczu 23. kolejki rozgrywek Centralnej Ligi Juniorów, w którym liderująca Korona Kielce podejmowała Motor Lublin. Gospodarze pokonali Pawła Łakotę w 50. minucie niedzielnego spotkania po uderzeniu z rzutu karnego. – Trzeba otwarcie powiedzieć, że zaprezentowaliśmy się bardzo słabo. Gdybyśmy zagrali na swoim normalnym poziomie, to mogliśmy z Kielc wywieźć punkty. W ogóle źle weszliśmy w ten mecz. Dodatkowo nasz plan na to starcie pokrzyżowała kontuzja Kuby Zielińskiego, bo musieliśmy zmienić ustawienie. Jeśli chodzi o uraz Kuby, to czekamy na diagnozę. Zszedł z boiska z mocnym stłuczeniem, ale mamy nadzieję, że to nic poważnego. Trudno nam po tym było wrócić do gry, lecz gdybyśmy dali z siebie więcej determinacji i boiskowego cwaniactwa, to mogliśmy pokusić się o remis. W pewnym momencie rywale szybko wznowili akcję ze stałego fragmentu gry, a my popełniliśmy jeden czy dwa błędy indywidualne, które poskutkowały rzutem karnym. Próbowaliśmy coś stworzyć, choć bardziej to były zaczepne sytuacje. Musimy szybko się pozbierać i w czwartek wyjść na boisko zmotywowani w 100%. Te najważniejsze mecze dopiero przed nami i w nich trzeba punktować za trzy – podsumowuje Tomasz Jasik. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Motor Lublin podejmie GKS Bełchatów (18 kwietnia, 13:00).

Korona Kielce – Motor Lublin 1:0 (0:0)
Bramka: ? 50′ (rzut karny)

Motor: Łakota – Kraśniewski, Gontarz, Dobrzyński, Kołoczek – Baryła (46′ Ćwik), Kumoch (65′ Rybak), Kłos, Dapollonio, Zieliński (20′ Drozd) – Rak (75′ Dusiło).

Żółta kartka dla Motoru: Krystian Gontarz
Sędziował: Bartosz Banasiak (Łódź).

fot. Grafika Motor Lublin