Motor uratował remis w samej końcówce

Motor uratował remis w samej końcówce

Piłkarze Motoru Lublin wciąż muszą poczekać na domowe zwycięstwo w trwających rozgrywkach II ligi. W 3. kolejce żółto-biało-niebiescy zremisowali przed własną publicznością z Błękitnymi Stargard 2:2. Sobotnie spotkanie na Arenie Lublin rozpoczęło się świetnie dla przyjezdnych. W 14. minucie arbiter podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Dawid Polkowski. W końcówce pierwszej połowy zespół ze Stargardu powiększył swoją przewagę po fenomenalnym strzale z dystansu Oskara Ryka i na przerwę goście schodzili, prowadząc 2:0. Od początku drugiej części podopieczni Mirosława Hajdo byli niezwykle zdeterminowani w dążeniu do odrobienia strat. W 58. minucie gola kontaktowego zdobył Tomasz Swędrowski, który doszedł do piłki w szesnastce rywali i strzałem z powietrza nie dał szans bramkarzowi Błękitnych. Później w sytuacji sam na sam znalazł się Dominik Kunca, ale uderzył w Mariusza Rzepeckiego. Kluczowy dla końcowych rozstrzygnięć był doliczony czas gry. Jeden z graczy Motoru był faulowany tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł Tomasz Swędrowski i płaskim strzałem z rzutu wolnego zaskoczył golkipera rywali, zapewniając swojej drużynie bardzo cenny punkt. – Na pewno zaczęliśmy ten mecz najgorzej, jak mogliśmy zupełnie kuriozalnym rzutem karnym w niegroźnej sytuacji. Goniliśmy wynik i jestem pełen szacunku dla moich zawodników, bo nawet przez chwilę nie zwątpili w to, że możemy odwrócić losy tego starcia. Myślę, że po raz kolejny potwierdziliśmy, że gramy do końca. Natomiast potwierdza się porzekadło, że ta liga jest bardzo trudna, a o punkty będzie ciężko zarówno nam, jak i przeciwnikom. Chcemy grać w piłkę i nie będziemy zmieniać naszego stylu. Mamy pewien pomysł na tę drużynę i wygląda to nieźle. Musimy trochę popracować nad grą w defensywie, szybkim odbiorem piłki i doskokiem w odpowiednim momencie, bo po raz kolejny zaprosiliśmy przeciwnika w pole karne, co stanowi duże ryzyko. Zamiast nawet sfaulować, cofnęliśmy się w szesnastkę, pozwalając praktycznie na wszystko. Uważam, że zawodnicy oddali serce, grali bardzo ambitnie i jestem z nich dumny – powiedział klubowym mediom szkoleniowiec Motoru Mirosław Hajdo.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Motor Lublin zagra na wyjeździe ze Skrą Częstochowa (19 września, 16:00). Natomiast Błękitni Stargard podejmą Bytovię Bytów (19 września, 15:00).

Motor Lublin – Błękitni Stargard 2:2 (0:2)
Bramki: Tomasz Swędrowski 58′, 90+2′ – Dawid Polkowski 14′ (rzut karny), Oskar Ryk 41′

Motor: Madejski – Michota, Cichocki, Grodzicki, Bogacz (46′ Moskwik) – Wójcik (46′ Jagodziński), Duda (59′ R. Król), Kumoch (74′ M. Król), Swędrowski, Ceglarz (59′ Kunca) – Świderski.

Błękitni: Rzepecki – Theus, Kujawa, Ostrowski, Sitkowski – Polkowski (76′ Klimek), Starzycki (85′ Bednarski), Krawczun, Cywiński, Ryk (69′ Rajch) – Bochnak (85′ Kaczmarek).

Żółte kartki: Maksymilian Cichocki, Rafał Grodzicki, Piotr Ceglarz – Oskar Ryk, Krystian Kujawa
Sędziował: Robert Marciniak (Kraków).

fot. motorlublin.eu