Koncertowa gra zamojskich szczypiornistów! Padwa lepsza od MTS-u Chrzanów

Koncertowa gra zamojskich szczypiornistów! Padwa lepsza od MTS-u Chrzanów

Kolejne ligowe zwycięstwo odnieśli szczypiorniści Padwy Zamość. W 13. kolejce rozgrywek I ligi grupy C piłki ręcznej mężczyzn podopieczni Tomasza Czerwonki pokonali przed własną publicznością MTS Chrzanów 33:26. Po wyrównanym początku spotkania, w 11. minucie gospodarze zbudowali trzybramkową przewagę (7:4). Pięć minut później różnica wynosiła już pięć trafień na korzyść Padwy (11:6). Skuteczna gra pozwoliła zamojskiej drużynie na dalsze powiększanie prowadzenia. W 21. minucie po rzucie karnym zamienionym na bramkę przez Szymona Fugiela na tablicy wyników widniał rezultat 15:7. Po pierwszej połowie Padwa prowadziła 17:11. Po przerwie reprezentanci Lubelszczyzny kontrolowali przebieg spotkania i utrzymywali przewagę nad zespołem z Chrzanowa. Dziesięć minut przed końcem zamojscy szczypiorniści prowadzili 31:21. W końcówce gracze z Małopolski zmniejszyli nieco straty, ale spotkanie zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Padwy (33:26). Najwięcej bramek dla triumfatorów rzucili Paweł Puszkarski i Grzegorz Mroczek. Obaj zapisali na swoim koncie po dziewięć trafień. – Zagraliśmy dobry mecz. Najważniejsze, że fragmenty naszej solidnej gry są coraz dłuższe. Po pierwszej połowie mieliśmy bezpieczną przewagę sześciu bramek, a spotknaie zakończyło się różnicą siedmiu trafień na naszą korzyść. Wygraliśmy z zespołem, który jest jedno miejsce przed nami w ligowej tabeli. Po tym zwycięstwie zbliżyliśmy się do zespołu z Chrzanowa na jedno “oczko”. Jest to równoznaczne z tym, że podejmiemy z nimi bezpośrednią rywalizację o miejsce w tabeli, także trzy punkty cieszą. Jeśli chodzi o skuteczność zawodników to bezpieczne prowadzenie wprowadziło niestety zbyt dużą pewność siebie i nonszalancję przy wykańczaniu akcji. Brak koncentracji poskutkował niecelnymi rzutami, bo nasze zwycięstwo mogło być jeszcze bardziej okazałe. W drugim kolejnym meczu zespół pokazuje, że wobec nieobecności naszego najlepszego strzelca Tomasza Fugiela, potrafi wziąć na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek. Uwzględniając końcówkę poprzedniej rundy zanotowaliśmy czwartą wygraną z rzędu. Teraz jedziemy do Przemyśla, chcemy tam zagrać dobre spotkanie, na ile to wystarczy zobaczymy. Mamy trochę inne cele sportowe niż ekipa z Podkarpacia. Jesteśmy beniaminkiem podczas gdy oni, patrząc na ich miejsce w tabeli pukają do bram PGNiG Superligi. Ekipa z Przemyśla to doświadczony zespół z byłymi reprezentantami Polski więc naszym celem na spotkanie z nimi jest rozegranie dobrych zawodów – mówi trener Czerwonka.

MKS Padwa Zamość – MTS Chrzanów 33:26 (17:11)

MKS Padwa: Drabik, Wnuk – Puszkarski 9, Mroczek 9, S. Fugiel 5, Szymański 4, Bigos 3, Sałach 2, Adamczuk 1, Gałaszkiewicz, Radwański, Kłoda, Pomiankiewicz, Teterycz, Misalski.

MTS: Małodobry, Górkowski – Romian 8, Rola 5, Hardzina 3, Madeja 2, Put 2, Dudek 2, Krasucki 2, Bogacz 1, Węgrzyn 1, Danysz, Olszewik.

fot. Kazimierz Chmiel