Padwa straciła przewagę, ale wygrała za dwa punkty

Padwa straciła przewagę, ale wygrała za dwa punkty

W zaległym meczu 10. kolejki I ligi grupy C piłkarzy ręcznych szczypiorniści Padwy Zamość mierzyli się na wyjeździe z SPR-em ROKiS Radzymin. Początek spotkania nie był najlepszy dla podopiecznych Tomasza Czerwonki. W 10. minucie, po skutecznym rzucie Dominika Trońskiego, gospodarze prowadzili 7:3. W kolejnych minutach zawodnicy z województwa lubelskiego zmniejszali straty, a na przerwę schodzili nawet z przewagą jednego trafienia (12:11). Na początku drugiej połowy przyjezdni odskoczyli na pięć bramek, ale końcówka należała do przeciwnika. Regulaminowy czas gry zakończył się remisem 25:25 i o zwycięstwie miał zadecydować konkurs “siódemek”. Rzuty karne na bramki zamienili Krzysztof Bigos oraz Szymon i Tomasz Fugielowie, dzięki czemu zawodnicy z Zamościa dopisali do swojego konta kolejne oczka. – Można powiedzieć, że przegraliśmy wygrany mecz. W połowie drugiej części mieliśmy sześć bramek przewagi i roztrwoniliśmy to prowadzenie w wyniku naszych prostych błędów w ataku, typu faul ofensywny czy zgubiona piłka. To boli najbardziej. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony dwa punkty zdobyte na wyjeździe, w dramatycznych okolicznościach, cieszą, ale uważam, że ten jeden punkt straciliśmy na własne życzenie. Widzę moich zawodników na treningach i wiem co potrafią. Po pierwszej rundzie mam już obraz całej ligi, siły poszczególnych zespołów. Myślę, że możemy walczyć o coś więcej niż tylko o utrzymanie. Pierwszą połowę sezonu zakończyliśmy na szóstym miejscu w ligowej tabeli. Generalnie jestem zadowolony z przebiegu tej rundy. Do drugiego etapu rozgrywek przystąpimy na pewno mocniejsi chociażby z dwóch powodów. Po pierwsze czas, który na pewno działa na naszą korzyść, a po drugie do gry po kontuzji wróci nasz prawoskrzydłowy Łukasz Szymański. Od meczu z Chrzanowem na prawym skrzydle z konieczności musieli grać lewoskrzydłowy Krzysztof Bigos lub prawy rozgrywający Krzysztof Teterycz, także myślę, że po powrocie Łukasza Szymańskiego nasza gra będzie wyglądała jeszcze lepiej. Pomijając to jestem zadowolony z liczby zdobytych punktów w pierwszej rundzie – tłumaczy Tomasz Czerwonka.

SPR ROKiS Radzymin – MKS Padwa Zamość 25:25 (11:12), rzuty karne: 1:3

SPR ROKiS: Rybicki, Dybczyński – Chabior 10, Lewandowski 8, Piechnik 2, Miecznikowski 2, Troński 2, Zagożdżon 1, Marszałek, Rek, M. Kłoda.

MKS Padwa: Drabik, Wnuk – Mroczek 6, Puszkarski 5, S. Fugiel 5, T. Fugiel 3, Teterycz 3, Sałach 1, Adamczuk 1, Bigos 1, Gałaszkiewicz, J. Kłoda, Pomiankiewicz, Misalski

fot. Padwa Zamość (archiwum)