Padwa zanotowała progres i pokonała Olimpię

Padwa zanotowała progres i pokonała Olimpię

W 3. kolejce rozgrywek grupy D I ligi piłki ręcznej mężczyzn szczypiorniści MKS-u Padwa Zamość podejmowali MKS Olimpię MEDEX Piekary Śląskie. Sobotnie spotkanie rozpoczęło się lepiej dla przyjezdnych, którzy w 5. minucie prowadzili 3:1. W 10. minucie po skutecznym rzucie Michała Rosoła ekipa z Piekar Śląskich miała już trzy bramki przewagi (7:4). W kolejnym fragmencie goście utrzymywali korzystny wynik, a podopieczni Marcina Czerwonki nie byli w stanie doprowadzić do remisu. To zmieniło się w 21. minucie, gdy rzut karny wykorzystał Paweł Puszkarski, a na tablicy wyników widniał rezultat 13:13. Końcówka pierwszej części była wyrównana i na przerwę obie ekipy schodziły przy wyniku 19:19. Gospodarze nieźle weszli w drugą połowę i już w 35. minucie prowadzili 22:20. Skuteczna gra w defensywie poparta interwencjami Wojciecha Wnuka pozwoliła na powiększenie przewagi. W 54. minucie po trafieniu Łukasza Szymańskiego różnica wynosiła cztery bramki na korzyść reprezentantów Lubelszczyzny (27:23). Ostatecznie zamościanie zwyciężyli 29:27. Najskuteczniejszym zawodnikiem Padwy w tym spotkaniu był Paweł Puszkarski, który pokonał bramkarzy rywali dziewięć razy. – Mając na uwadze poziom naszej gry w dwóch pierwszych starciach, to w tym meczu nastąpił zdecydowany progres. Oczywiście nie osiągnęliśmy jeszcze apogeum formy, ale myślę, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby do tego dojść. Według mnie ten mecz był zdecydowanie lepszy w naszym wykonaniu od dwóch poprzednich potyczek. Chociaż nie najlepiej weszliśmy w to spotkanie i przez większą część pierwszej połowy musieliśmy gonić wynik. Przed przerwą bramkarze Damian Procho oraz Paweł Proć mieli kłopoty. Straciliśmy 19 bramek, nie pamiętam, kiedy ostatni raz przydarzyło nam się coś takiego. Od początku drugiej części szansę dostał Wojciech Wnuk i ją wykorzystał. Kilkoma interwencjami pomógł nam wyjść na bezpieczne prowadzenie. Zespół z Piekar Śląskich był mocnym przeciwnikiem z zawodnikami ogranymi na poziomie Superligi. Mam nadzieję, że to zwycięstwo będzie przełamaniem, jeśli chodzi o nasz styl. Sądzę, że teraz powinno być “z górki”. Mimo tego, że za tydzień czeka nas jeden z najtrudniejszych wyjazdów do Przemyśla, to jestem zbudowany tą wygraną – podsumował trener Padwy Marcin Czerwonka.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce MKS Padwa Zamość zagra na wyjeździe z ORLEN Upstream SRS-em Przemyśl (10 października, 18:00). Natomiast MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie podejmie SPR Wisłę Sandomierz (10 października, 18:00).

MKS Padwa Zamość – MKS Olimpia MEDEX Piekary Śląskie 29:27 (19:19)

MKS Padwa: Procho, Wnuk, Proć – Puszkarski 9, T. Fugiel 8, Szymański 3, Obydź 3, Skiba 2, Mehdizadeh 2, Adamczuk 1, S. Fugiel 1, Sałach, Kłoda, Małecki.

MKS Olimpia: Widera – Całujek 9, Kotalczyk 6, Miłek 5, Parzonka 2, Rosół 2, Kowal 2, Beczek 1, Więckiewicz, Cieślik, Pluczyk, Ludyga.

Kary: 8 minut (Adrian Adamczuk x2, Bartosz Skiba, Ali Mehdizadeh) – 4 minuty (Łukasz Całujek x2).

fot. MKS Padwa Zamość/Tomasz Tomczewski